HolandiaNL

tvp-polonia
logo-tvp 1
twitter
Dutch-NetherlandsPolish (Poland)

Agata Bartnik

Agata BartnikUrodziła się w styczniu 1982 roku w Szczecinie. Tamże rozpoczęła edukację w ognisku muzycznym, w klasie fortepianu, którą kontynuowała w szczecińskiej Państwowej Szkole Muzycznej II stopnia w klasie waltorni. Przez ponad 6 lat była członkinią polsko- niemieckiej orkiestry symfonicznej „Pomerania".

Więcej…

Albert Menheere

Albert MenheereMieszka w Middelburgu. Ma 65 lat. Obecnie emerytowany. Przed przejściem na emeryturą był kierownikiem Voedingsdienst van Zorgcentra. Z racji swojej pracy zawodowej nawiązał kontakty ze Stowarzyszeniem Kienkeurig, które od 15 lat współpracuje z Towarzystwem Przyjaciół Hospicjum w Chojnicach.

Więcej…

Aly en Fokke Sanders

Ally en Fokke SandersFokke Sanders był zatrudniony w Koninklijke Marechaussee [Żandarmerii Królewskiej] i Rijksverkeersinspectie [Państwowej Inspecji Ruchu Drogowego], od 1997 roku przebywa na emeryturze. W 1967 roku ożenił się z Aaltje (Aly) Grada Moes, która była szefem organizacji życia domowego centrum dla osób w podeszłym wieku w Heilo.

Miejsce zamieszkania Emmen, Ruinerbrink. Na placu tym [brink] przez 25 lat prowadzili Fundację "Pomoc Polakom" przy wsparciu dużej grupy zaangażowanych polskich i holenderskich wolontariuszy. Dzięki nim, tym wspaniałym współpracownikom, możliwa stała się piękna i zasługująca na podziękę praca!

Rozpoczęła się ona w 1981 roku od zebrania darów (na początku środków żywności) i ich transportu do Polski. Aly została przewodniczącą założonej Fundacji Pomoc Polakom, podczas gdy jej mąż Fokke zajmował się administracją, oczywiście był również Zarząd Fundacji. Sprawy administracyjne były bardzo złożone i trudne.
W roku 2006 zaprzestano działalności związanej z darami.

Łącznie do różnych miejsc w Polsce wyjechało 384 samochodów ciężarowych wyładowanych darami. W każdy czwartek wieczorem do miejsca zbiórki (przez 25 lat) mieszkańcy Emmen i szeroko pojętej okolicy mogli przynosić dary (środki spożywcze, ubrania, obuwie, pościel, lekarstwa itp.), gdzie były one kontrolowane – czasami myte – segregowane i przez licznych wolontariuszy pakowane w paczki z darami. Często było tego towaru tak dużo, że niejednokrotnie wyruszało do Polski - w ciągu pół roku - 7 dużych samochodów ciężarowych jednocześnie.
Na przestrzeni tych 25 lat wykonany został ogrom pracy.

Fundacja "Pomoc Polsce" otrzymała w 1991 roku od gminy Emmen Stimulansprijs [nagrodę zachęty] za swoją pracę. W 1998 roku Aly otrzymała z rąk burmistrza gminy Emmen odznaczenie (Odznaczenie Królewskie) i tytuł Rycerza 6-go stopnia Orderu Oranje-Nassau [Orde van Oranje-Nassau].
W 1993 roku Aly została Honorowym Obywatelem gminy Wronki.
W 1999 roku otrzymała odznaczenie Honorowego Członka Wielkopolskiego Stowarzyszenia Rodzina-Rodzinie w Poznaniu.
Od różnych zarządów gmin, szpitali, szkół z Polski Fundacja otrzymała wiele listów z podziękowaniami.

Aly i Fokke cieszą się widząc, że wielu ich przyjaciołom Polsce w ostatnim czasie powodzi się lepiej, pomimo że ciągle jest tam wielu biednych ludzi.

Aly i Fokke Sadners to dla wielu Polaków w Emmen i okolicy małżeństwo, które z wielkim zaangażowaniem i poświęceniem niosło pomoc Polakom w nie tak bardzo odległych czasach.
W ciągu 25 lat wyjechały do Polski oraz innych krajów 384 samochody ciężarowe niosące pomoc szpitalom, szkołom, internatom, Domom Dziecka, Domom Pogodnej Starości i wielu Polakom potrzebujacym wsparcia i pomocy. Gromadzenie i przechowywanie dostarczanych rzeczy wymagało nie tylko wielkich akcji logistycznych ale konieczna była praca setek wolontariuszy zarówno polskich jak i holenderskich.
Motywacją i motorem do długoletniego działania Państwa Sadners było ich przekonanie religijne oraz fakt, że to Polacy wyzwolili Holandię w 1945 roku. Tak jak czołgi generała Maczka niosły wolność Holendrom tak i samochody wypełnione towarami niosły pomoc Polakom w tych trudnych czasach zapoczątkowanych w roku 1981. Kontrole na granicy, często wielogodzinne postoje, lista dokumentów i pozwoleń, które musiały być załatwiane nie zniechęcały do dalszej działalności.
Odznaczenia jakie Aly otrzymała zarówno od polskich jak i holenderskich władz świadczą o wielkich zasługach i docenieniu jej działalnosci i całej organizacji Help de Polen.
Polska i Polacy cieszą się w dalszym ciągu zainteresowaniem państwa Sanders.

W ostatnich jedenastu latach organizują wyjazdy autokarowe do Polski, aby przybliżyć Holendrom historię, kulturę i tradycje polskie. Ubiegłoroczna wycieczka zwiedziła południe Polski: Kraków, Wrocław, Wadowice, Oświęcim, Zakopane. W tym roku do Gdańska. W trakcie wyjazdów odwiedzani są Polacy, którzy przez lata wspierali ich działalność. Zawiązane wtedy przyjaźnie pozostaną na zawsze.

Liczni wolontariusze fundacji:
Dorotha (tłumacz) i Willy Bakker, Willem Berend (członek zarządu), Joke i Evert Boelens, Fred Boschman, Janneke i Gerard Gerth, Jans i Anna Gommer, Dan (tłumacz) i Albert Kamphof, Harm i Albertje Kort, Hanna (tłumacz) i Albert Moolhuizen, Geertje Eiting, Jan Heegen, Jan Mulder, Jo i Willy Giesen, pani Irene Raatjes, Berend i Joke Niemeijer, pan W. Siudmak (kombatant), Geesje v/d Tuuk, Eko i Sandra, Ewa Volkerink (tłumacz), Menno Vos i Stieneke Tibbe, Willem van Hearingen, Benny Wolbers, Hein i Roelie Sikkema, Harry Gerritsen, fam. Wijkniet en fam. Figaroa.

Krótki przegląd transportów z darami do Polski 1981-2006.

Jesienią 1981 roku zostali poproszeni do prowadzenia składu towarów na dary dla Polski.
Od razu rozpoczęli szeroko zakrojoną zbiórkę. W szkołach, kościołach prowadzone były zbiórki jedzenia, ubrania i butów. Przed stanem wojennym w grudniu 1981 roku dotarli do Poznania z 3 ciężarówkami, 30-ma tonami darów, które rozładowali w rzymsko-ktolickim kościele.
W 1982 roku zaadoptowali miasto Wronki. Prowadzili wiele akcji, otrzymali powierzchnie magazynowe od gminy Emmen i mieli około 30 wolontariuszy, którzy sortowali i pakowali wszystkie dobra. Prowadzona była również zbiórka pieniędzy na ciężarówki. Był to czas pełen napięcia, w trakcie pobytów we Wronkach na ulicy był obecny "szpieg". Kierowcy znajdowali zawsze wspaniałe przyjęcie i nocleg. W tym czasie na polskiej granicy nie było przyjemnie, często czekało się po 36 godzin w kolejce - była to prawdziwa próba dla kierowców.
Nie tylko ludność otrzymywała pomoc z Holandii, ale również okoliczne przytułki dla dzieci, kobiet i mężczyzn zaopatrywane były w dobra – w Nowej Wsi, Chojnie, Pasorowie, Krzyżu i Otorowie, Szamotułach. Przewieźli bardzo dużo materiałów szpitalnych, łóżek, materaców, materiałów medycznych i pieluchomajtek, jak również ciężarówkę wyposażenia szkolnego. Przede wszystkim w ciężkich czasach dla Polski setki pudeł zawierały chleb z piekarni z Nieuw-Amsterdam.
Z pomocą dotarli również na Litwę i do Rumunii.

Dzięki listom od nadawców umieszczonych w paczkach wiele rodzin z południowo-wschodniego Drenthe (Emmen m.in.) nawiązało kontakt z rodzinami we Wronkach i okolicy. Rodziny holenderskie adoptowały rodziny polskie i przeważnie 2 razy w roku wysyłały przy ich pomocy paczki z darami. W ten sposób zaoferowano ukierunkowaną pomoc. Nawiązano wiele kontaktów, które gdzieniegdzie przetrwały do dziś.

Po upadku Muru i uzyskaniu wolności w Polsce.
Sławny chór męski "Poznańskie Słowiki" odwiedziły Drenthe 4 razy i występował z koncertami pod kierownictwem Stefana Stuligrosza.
Ponownie za pośrednictwem Sił Powietrznych w Leeuwarden otrzymali propozycję pomocy przytułkowi dla dzieci w Łobeszu. Wojskowi w okolicy tego przytułku brali udział w ćwiczeniach i doskonale zorientowali się w jego niedoborach. Wspaniała akcja, wdzięczne kierownictwo i dzieci.

W roku 1982/1983 dotarła do nich prośba o pomoc dla kolonii dla chorych dzieci w Polsce. Z krajowej akcji w Holandii "Pomóż Polakom przetrwać zimę" otrzymali wiele pieniędzy, całą żywność, odzież i buty, które zabrali do Polski.

W trakcie powodzi w południowej Polsce (Opole) udało im się zgromadzić dwie ciężarówki z darami dla ludzi, którzy wszystko stracili i towary dla ogrodu zoologicznego, to we współpracy z ogrodem zoologicznym w Emmen.

Aneta Lampen-Noworyta

Anna NoworytnalAutorka oraz ilustratorka książek dla dzieci. Oprócz intensywnej działalności polonijnej
i pisarskiej, zajmuje stanowisko seniorskie w jednej z najważniejszych holenderskich firm aktywnych na arenie międzynarodowej. Urodzona w sierpniu 1976 roku w Krakowie, gdzie skończyła szkołę podstawową oraz ognisko muzyczne w klasie fortepianu.

W liceum (im. M. Kopernika w Tarnobrzegu) była współorganizatorką szkolnych imprez muzyczno – teatralnych, które odbijały się echem w lokalnej prasie.
W latach 1995 – 2000 studiowała filologię słowiańską oraz język włoski na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Nagrodzona stypendium Ministra Edukacji, kontynuowała studia na Uniwerystecie Sofijskim im. Klimenta Ochrydzkiego. Jako studentka brała udział w organizacji licznych koncertów, wystaw oraz konferencji slawistycznych. Zanim zdobyła tutuł magistra wyemigrowała na rok do Włoch, gdzie oprócz pracy studiowała język włoski oraz dialekt kalabryjski, a jednocześnie szerzyła wiedzę o Polsce i Polakach.

W latach 2001 – 2003 pracowała jako przewodnik oraz koordynator stworzonego przez siebie działu turystyki przyjazdowej w jednym w krakowskich biur turystycznych.Miłość do kraju sprytnie przełożyła na język biznesu, sprowadzając do kraju setki turystów z Włoch, Niemiec, Hiszpanii, a nawet Japonii.
W 2003 roku wyemigrowała do Holandii, gdzie oprócz konkretnej pracy zawodowej, rozpoczęła karierę pisarską.
W roku 2008/2009 opublikowała dwie książki dla dzieci z własnymi ilustracjami : "Zosia i książę Elfów" oraz "Wodnik ze Starego Lasu" nominowaną do nagrody Najlepszej Książki Na Lato (w konkursie organizowanym przez portal literacki Granice).
W celach charytatywnych napisała opowiadanie, pt: „Jak aniołek zgubił drogę do nieba", opubliowane w zbiorze Miasto Aniołów ( wyd. Św. Wojciech z Sandomierza). Cały zysk ze sprzedaży tomików został wykorzystany na potrzeby dzieci z domu dziecka w Tarnobrzegu.
W roku 2009 rozpoczęła współpracę jako wolontariusz z Niderlandzko - Polskim Centrum Kultury i Edukacji
w Rotterdamie. Odtąd zaczęła się jej działalność na rzecz holenderskiej Polonii.

Aneta Lampen-Noworyta postrzegana jest w środowisku wielo-kulturowym jako ambasadorka Polski, do której szacunek stara się zaszczepić w sercach każdego, kogo spotka na swojej drodze. Uważa też, że przyszłość narodu zależy od tego jak wychowa on swoje dzieci. To przekonanie jest główną inspiracją jej działań.
Znając zarówno potrzeby jak i możliwości naszej młodej Polonii Aneta Lampen-Noworyta potrafi dotrzeć do polonijnej młodzieży. Scenariusze jej sztuk teatralnych, powstałe na potrzeby naszego środowiska, są doceniane i ciepło przyjmowane, a współpraca reżyserska i pomoc w realizacji sztuk przekładają się na sukcesy. „Etiuda o Fryderyku"(2010r.)„Jak Boruta Polskę poznawał"(2011) oraz „Cały mój świat"(2012) wystawiane na Festiwalu Polskiej Poezji Dziecięcej Wierszowisko przez dzieci z Polskiej Szkoły w Rotterdamie zajęły w konkursie odpowiednio pierwsze oraz dwa razy drugie miejsce. Scenariusz „Etiudy o Fryderyku" został przetłumaczony również na j.niederlandzki oraz wykorzystany przy organizacji imprez kulturalnych środowiska polskiego i holenderskiego, np. Dni Polskie, czy Dni Chopinowskie. Ponadto został on opublikowany w zeszycie Rodacy Rodakom (wrzesień 2010) Fundacji „Oświata Polska za granicą" i rozesłany po wielu polskich placówkach oświatowych w świecie.

Aneta Lampen-Noworyta jest inspiracją dla młodego pokolenia. Dowodem na to jest sztuka pt.„Śladami Wisły" napisana samodzielnie przez dzieci z Polskiej Szkoły w Rotterdamie w oparciu o teksty autorki. Ta całkowicie dwujęzyczna sztuka została pokazana społeczeństwu lokalnemu Schiedamu podczas festynu miejskiego. Ponadto została nagrodzona pierwszym miejscem w konkursie „Mam talent – prowadzę lekcje o Polsce" organizowanym przez Fundację „Oświata Polska za granicą", a nagranie dvd z przedstawienia zostało dołączone do teczki rocznicowej Rodacy Rodakom 2011.

Działalność Aneta Lampen-Noworytadociera również poza holenderską Polonię. Podczas regularnych spotkań literackich z polskimi dziećmi mieszkającymi w Hadze, Schiedamie i Rotterdamie, ale także Antwerpii i Brukseli promuje obraz Polski oraz miłość do języka ojczystego. Jest pomysłodawczynią, założycielką i opiekunką Korespondencyjnego Klubu Literackiego Młodej Polonii, który promuje literaturę polską wśród młodzieży polskiej mieszkającej za granicą. Klub rozpoczął działalność w 2012 roku organizacją Międzynarodowego Konkursu Poetyckiego Jednego Wiersza (50ciu uczestników z Belgii i Holandii) oraz uroczystym spotkaniem uczestników i laureatów konkursu wraz z rozdaniem nagród w SPK w Hadze. Twórczość młodych poetów polonijnych ukazała się w gazetach, czasopismach oraz portalach internetowych w polonijnej prasie belgijskiej, holenderskiej oraz w magazynie „Kocie Sprawy".
Aneta Lampen-Noworyta wspomaga różnorodne imprezy kulturne. Na potrzeby projektu: Pools‐ Nederlandse Poëziemiddag in LCC de Zevensprong in Hoogvliet przygotowała tłumaczenia wierszy holenderskich poetów na język polski.

Na potrzeby wystawy Polen – Onze Buren w Museonie opracowała program kulturalno-kulinarny związany z polską tradycją Wielkiej Nocy. Materiały zostały wykorzystane w celu uatrakcyjnienia wystawy (projekt trwa nadal). Przygotowała też projekt polonijnej imprezy plenerowej oraz "Letniego teatru po drzewem". Jest autorką scenariusza sztuki „Noc Kupały" oraz reżyserką spektaklu z udziałem amatorskiej grupy teatralnej.

Obecnie pisarka pracuje nad nową książką dla dzieci, której tematem jest polski folklor o korzeniach słowiańskich oraz przygotowuje się do warsztatów planowanych podczas Kinderboekenmarkt w Hadze.

Ankie Dockx

Foto Ankie DockxTowarzystwo Kerk en Samenleving powstało ponad 30 lat temu. Najpierw było częścią rady kościelnej parafii St. Martinus w Schijf. Później działało samodzielnie obok rady kościelnej. Kerk en Samenleving troszczy się o jakość życia mieszkańców małej miejscowości Schijf, opiekuję się ubogimi odwiedzając chorych i organizując Wigilię dla osób samotnych. Poza tym angażuje się w różne projekty charytatywne i społeczne. Największym z nich jest organizowanie dwutygodniowych wakacji dla ubogich dzieci w Polsce i to już od 1991 roku. Na początku przyjechała mała grupka 14 dzieci. Z czasem liczba ta powiększyła się do około 30 dzieci rocznie.

Ankie Dockx od 25 lat niezwykle aktywnie działa w Towarzystwie, a od 12 lat jest jego przewodniczącą. Od początku zaangażowana jest w organizację projektu, którego celem jest zapewnienie letniego wypoczynku dla grupy polskich dzieci z okolic Katowic. Zapraszane dzieci w wieku od 8 do 12 lat pochodzą z rodzin z problemami społeczno-gospodarczymi. Środowisko w którym żyją jest poważnie zanieczyszczone przez wydobycie węgla w tym regionie. Często są to dzieci z poważnymi problemami zdrowotnymi. W tym obszarze Polski różnica między bogatymi i biednymi jest bardzo duża.

Ankie troszczy się o fundusze, poszukuje rodzin w Holandii, które goszczą dzieci i koordynuje organizację dwutygodniowych wakacji. W kontaktach bardzo pomocna jest jej znajomość języka polskiego. Co roku przyjeżdża z Polski od 20 do 30 dzieci i kilku opiekunów. Są oni goszczeni przez 14 do 18 rodzin. W opiekę nad przyjezdnymi zaangażowanych jest około 80 do 100 wolontariuszy. Dzięki staraniom Ankie wielu sponsorów i wolontariuszy również pochodzi z lokalnej społeczności. W czasie wakacji dzieci przebywają u rodzin w pobliżu Schijf, gdzie mają szansę zapomnieć o zmartwieniach i znów stać się dziećmi. Organizowane są dla nich atrakcje, takie jak podchody w lesie oraz wycieczka do parku atrakcji Efteling. Dzieci biorą udział w codziennym życiu miejscowych rodzin, a goszczący otrzymują przyjaźń i roześmiane twarze maluchów. Nawiązuje się głęboka więź. Rodziny zawsze powtarzają, iż jest to dla nich niezapomniane i cenne doświadczenie. Prawie wszystkie przyjeżdżające dzieci są wyznania rzymskokatolickiego i w domu są przyzwyczajone do chodzenia do kościoła, tak też w czasie pobytu w Schijf biorą udział w dwóch nabożeństwach. Przez wszystkie lata skorzystało z tych wakacji około 600 dzieci dzięki gościnności około 400 rodzin goszczących.

Wizyty w Polsce uwidoczniły, iż potrzeby są większe. Od 10 lat, tydzień przed świętami Bożego Narodzenia, Ankie organizuje transport do Polski z odzieżą, meblami i przyborami szkolnymi, wspierając całe rodziny tych dzieci.

Ankie jest osobą której na sercu leży dobro dzieci i ich rodzin i robi wszystko co możliwe aby poprawić ich sytuacje życiową i ich perspektywy na przyszłość. Ankie wspomina: W kwietniu ubiegłego roku spotkałam w Katowicach młodego człowieka, który w dzieciństwie też był na wakacjach w Holandii. Poznał mnie od razu, a jego wdzięczność była ogromna. Powiedział że do dziś nie zapomniał spędzonego czasu w Holandii. A to kim teraz jest zawdzięcza między innymi tym wakacjom! To podkreśla sens naszej pracy.

 

Anna Chojnacka

Anna ChojnackaAnna Chojnacka jest niezwykle kreatywną i przedsiębiorcza kobietą, nieprzerwanie dąży do obranego celu, inicjuje, prowadzi i wspiera dzialalność wielu organizacji. W 2013 roku Anna Chojnacka debuitowała jako pisarka powieścią “De Poolster”. Recenzja prof. dr Sławomira Magali ( http://polonia.nl/?p=14613) bardzo trafnie opisuje debiut autorki: „Chojnacka napisała w pewnym sensie „Latarnika” młodej polskiej emigracji. Nie w tym sensie, że się rozmarzyła czytając Reymonta i widząc, że był jednak przed Orwellem, ale w tym sensie, że świadomie wybrała utożsamienie się z ludźmi pozbawianymi dobrobytu i szacunku” . „De Poolster” to doskonały portret nowoczesnego polskiego patriotyzmu. Obecnie pracuje nad drugą książką.

Anna Chojnacka jest osobą, która może być przykładem dla nas wszystkich, nie tylko dla Polaków. Jej wkład w społeczeństwo oraz pomoc rozwojowa na świecie są wielkie. Mówi, że to niesprawiedliwe, że my opływamy w luksusach, a gdzieś indziej na świecie brak czystej wody.

Anna urodziła się w 1979 roku w Poznaniu. Do Holandii przyjechała jako dziecko, obecnie mieszka z rodziną w Haarlem. Wspaniale łączy bycie matką i pracę zawodową, choć sama przyznaje, że nie jest łatwo. W 2003 roku Anna uzyskała dyplom na kierunku Politologia i Stosunki Międzynarodowe, Universytetu w Amsterdamie. W czasie studiów została przedstawicielką młodzieży w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Pracowała też jako doradca i badacz dla miasta Amsterdam, była liderem kampanii Fair Trade Original.

Anna jest zapaloną idealistką i wkłada wiele energii w to, aby świat był lepszym miejscem dla nas wszystkich. Jej specjalnością są innowacja i przedsiębiorczość społeczna, społeczne formy finansowania (crowdfunding) i partycypacji (crowdsourcing), angażowanie inteligencja zbiorowej, “making things happen”.

Założyła i kieruje do dziś wieloma organizacjami. Jedną z jej inicjatyw jest 1%CLUB –platforma wspierająca projekty na całym świecie mające na celu polepszenie warunków życia w nowoczesny i trwały sposób. Projekty te, prowadzone w ramach realizacji tzw. Milenijnych Celów Rozwoju, to drobne ale trwałe i wartościowe przedsięwzięcia, aktywizujące rozwój i samodzielność jednostki oraz przyczyniające się do poprawy życia społeczności lokalnych. Inne wyzwania Anny to sieć OutBox (network of movers en shakers) i Nailab (dla przedsiębiorczych młodych ludzi w Kenii). Kieruje organizacją Enginn związaną z innowacją w rejonie Schiphol, jest członkiem zarządów NCDO (holenderskie centrum wiedzy i doradzctwa społecznego), RNW (Radio Nederland Wereldomroep), członkiem Worldconnectors oraz współwłaścicielką WorkVoices.

W 2011 roku Anna została wybrana na najbardziej wpływową osobą poniżej 35 roku życia w dziedzinie rozwoju międzynarodowego. Zajmuje 29 pozycję wśród top 100 the Dutch Sustainable (100 Najekologiczniejszych Holendrów). W latach 2008, 2009 i 2011 pojawiła się w rankingu tygodnika Viva jako jedna z 400 Kobiet Vivy. W 2012 roku znalazła się na liście „Marie Claire" 100 Power Ladies 2012.

Anna Karawajczyk

Anna Karawajczyk

Anna Karawajczyk jest absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego, byłym pracownikiem naukowym Uniwersytetu w Leiden, gdzie uzyskała tytuł doktora.

Więcej…

Anna Wojnarowska

Foto Anna WojnarowskaAnna Wojnarowska rozwinęła swoją pasję do fryzjerstwa i makijażu w Polsce zanim przyjechała 24 lata temu do Holandii. W Holandii bardzo szybko rozpoczęła pracę w renomowanym salonie fryzjerskim w Hilversum..salonie holenderskich celebrytów. Po 10 latach w salonie, w roku 2004 Anna Wojnarowska rozpoczęła pracę jako freelance stylista fryzur i visażysta. Anna pracowała dla telewizji przy pokazach fryjerskich renomowanych marek pokazów mody w kraju i zagranicą. Poprzez współpracę z najlepszymi fotografami praca Anny Wojnarowskiej ukazuje się w czasopismach w kraju i zagranicą. W roku 2010 Anna Wojnarowska ukończyła Wyższą szkołę stylizacji i visażu w Amsterdamie łącznie z kursem mistrzowskim masterclass. W tym samym roku Anna zdobyła tytuł najlepszego visażysty/stylisty Beneluxu, a w 2011 najlepszego visażysty /stylisty w Holandii. Od grudnia 2013 roku Anna Wojnarowska prowadzi swój własny Salon fryzjersko- kosmetyczny w Almere. Anna Wojnarowska współpracuje z fryzjerami w Paryżu i Londynie. Anna Wojnarowska jest osobą profesjonalną i wysoko cenioną w branży fryzjerskiej i kosmetycznej. Kiedy rozpoczynała swoją karierę w Hollandii, nikt nie wierzył, że "ta Polka coś może". Potrzebna była wytrwałość, danie z siebie 200%, wiara w siebie i motto "Polka potrafi" i "niemożliwe" nie istnieje, na "możliwe" trzeba sobie zapracować!!
Anna Wojnarowska jest przykładem Polki, która pokazała, że w każdym zawodzie można osiągnąć sukces za granicą. Ania jest nie tylko osobą bardzo uzdolnioną artystycznie, ale również potrafi zajrzeć w duszę człowieka. Poza tym Ania stworzyła w swoim salonie miejsce dla ludzi młodych z problemami. Pomaga im uwierzyć w siebie i uczy ich fachu. Klientki uczy ludzi widzieć w lustrze ich pozytywne cechy, po wizycie w jej salonie czują się jak "bezkomplesowe księżniczki". Do jej salonu przyjeżdżają Polacy z całej Holandii. Ania stworzyła u siebie takie "nasze polskie" miejsce, gdzie oprócz strzyżenia, farbowania, makijażu, można poznać nowych ludzi i wymienić się doświadczeniami z innymi Polakami.

Carol de Jong

Carol de JongCarol de Jong, geboren in 1960, is getrouwd en heeft twee volwassen kinderen. Zijn passie is werk, werk en nogmaals werk! Hij brengt zijn vakantie meestal aan de Comomeer in Italië door, waar hij altijd zijn geliefde boot meeneemt. Sinds kort heeft hij een nieuwe hobby: een luxe caravan, waarover hij al bijna iedereen verteld heeft. Hij interesseert zich echter ook voor de mens die verloren lijkt in de wereld: omringd door mensen doch eenzaam. Carol de Jong, manager van de Amsterdamse filialen van Pont Meyer, zorgde als enige voor de integratie van medewerkers en eigenaren van de Poolse aannemersbedrijven. Hij liet zien hoe belangrijk het is om samen te werken, zich te verenigen en elkaar te helpen en steunen om een gezamenlijk succes te boeken. De door hem en zijn firma georganiseerde bijeenkomsten voor de vertegenwoordigers van de Poolse aannemersbedrijven vormen een vast element in hun agenda's. Dankzij de workshops voor de eigenaren en de tijd die hij aan ze besteedt om ze de kunst der bedrijfsvoering te leren werd Carol de vader, de vriend, de adviseur en soms zelfs het laatste redmiddel voor talrijke Poolse aannemersbedrijven in Amsterdam en daarbuiten. Carol liet de Nederlanders zien hoe professioneel de Poolse aannemersbedrijven kunnen zijn, en liet de Poolse firma's weten dat ze niet bang hoeven te zijn om Nederlanders om hulp te vragen, dat er geen afgunst en intolerantie tussen de firma's uit beide landen hoeft te bestaan. Hij leerde beide partijen elkaars werk te respecteren. Carol de Jong is niet alleen een manager die aan de Poolse aannemersbedrijven wil verdienen, maar hij vindt het belangrijk dat deze bedrijven zich ontwikkelen en daarom besteedt hij vaak zijn privé tijd om de eigenaren professioneel op te leiden. Carol de Jong is een professionele high-class manager, die erin geslaagd is om de Poolse aannemersbedrijven te integreren, zodat die de kans krijgen om tijdens Kerstavond, ver van huis, de "opłatek" (kerstwafel) te delen met vertegenwoordigers van vaak concurrerende ondernemingen.

Cultuur

Sponsor van deze catetgorie:

Artiesten en kunstenaars actief op het gebied van de Poolse, Nederlandse en/of Europese cultuur, of organisatoren van in Nederland herkenbare culturele evenementen.

Cultuur 2011

Sponsor van deze categorie:

eduper

Ontwerpers die actief zijn op het gebied van de Poolse, Nederlandse en/of Europese cultuur of organisatoren van de in Nederland herkenbare culturele evenementen.

Stowarzyszenie Veghel Ontvangt Kinderen

logo Veghel(VOK) organizuje już ponad 20 lat wakacje dla potrzebujących pomocy dzieci z polskiego miasta Tychy. W 1990 grupa wolontariuszy z parafii Św. Lamberta z Veghel podjęła inicjatywę organizacji wakacji w Veghel dla dzieci ze Śląska.Chodzi tutaj o dzieci, które cierpią z powodu trudnej i stresującej sytuacji w rodzinie,gdzie występują problemy o charakterze społecznym lub/i finansowym. 2,5 tygodniowe wakacje organizowane są
we współpracy z polskim Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, które pomaga w przygotowaniach i doborze dzieci na miejscu w Polsce.Aby dać szansę na wakacje jak największej liczbie dzieci,dane dziecko może wyjechać na wakacje tylko raz.Stowarzyszenie przygotowuje program wakacji i nie otrzymuje na ten cel żadnych dotacji państwowych.Dlatego też jest zależne od przychodów własnych pozyskiwanych z organizowanych w ciągu roku imprez lub od pomocy sponsorów. Co roku organizowane są targi używanych książek. W czasie parady z okazji przybycia Świętego Mikołaja wolontariusze VOK sprzedaja hot-dogi i czekoladę/kawę. Dzięki uprzejmości parafii św. Lamberta w Veghel organizuja również w kościele kolektę podczas mszy świętych w Wigilię i Boże Narodzenie.Od tego roku VOK prowadzi także kurs języka włoskiego, z którego dochód przeznaczony będzie na potrzeby VOK. W planach jest takze uruchomienie kursow jezykan polskiego.
Stowarzyszenie VOK wykonuje swoją pracę już ponad 20 lat dzięki oddanej grupie wolontariuszy. Tytuł Honorowego Polonusa byłby pięknym dowodem szacunku i nagrodą dla wszystkich wolontariuszy oraz członków zarządu za ich potrzebną pracę. W naszym jakże szybko zmieniającym się społeczeństwie jest coraz trudniej znaleźć rodziny goszczące oraz sponsorów. W 2009 roku stowarzyszenie otrzymało szczególne wyróżnienie: Przyjaciel Dziecka, które nadała im polska organizacja Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.

Dominik Włodzimierz Groot

Dominik Włodzimierz GrootMr. Polska is de alias van Dominik Włodzimierz Groot, de in Polen geboren rapper en zoon van een Poolse vader en moeder. Na de scheiding van zijn vader en moeder vertrok Dominik op 3-jarige leeftijd met zijn moeder naar Nederland om een nieuw leven op te bouwen.

Więcej…

Edmund Piunow

edmund piunow zdjecie Edmund Piunow – polski ekspert marketingowy, reżyser i przedsiębiorca. Do Holandii przeprowadził się 12 lat temu. Do Holandii przyjechał bez znajomości języka, kontaktów i wykształcenia. Zaczynał od pracy w magazynach, szklarniach i sprzątań. Bardzo szybko za życiowe motto wybrał sobie „Polak potrafi” i postanowił się rozwijać w każdym możliwym kierunku.
Dzisiaj jest Edmund Piunow wieku 26 lat założycielem i dyrektorem pierwszego polskiego biura marketingowego w Holandii. Jego misją jest pomaganie innym polskim przedsiębiorcom w Holandii na jak najwięcej sposobów. Prowadzi szkolenia, pisze poradniki i udziela porad.
Jako reżyser, Edmund pracował przy ponad 300-u polskich i holenderskich produkcjach. Był odpowiedzialny za produkcje filmów reklamowych, teledysków, programów telewizyjnych, a nawet spotów wyborczych. Swoją pierwszą nagrodę filmową zdobył w wieku 17 lat. Przed jego kamerą stanęły takie holenderskie gwiazdy jak Marco Borsato, Van Velzen, Gerard Joling, John Ewbank i Laura Jansen. Również słynni trenerzy osobowości Emile Ratelband, Robert Benninga i Mabel van den Dungen korzystali z jego usług.
Był reżyserem dwóch pierwszych teledysków polskiego artysty Mr Polska. Ich współpraca trwa już ponad 7 lat.
Edmund jest młodym człowiekiem z wieklą pasją. Zawsze stoi gotowy do pomocy innym. Swoją postawą życiową motywuje i inspiruje wielu innych ludzi. Godnym podziwu są jego osiągniecia w tak młodym wieku i w nowym kraju. Jest przykładem dla wielu młodych ludzi.

Els de Lange

elsEls de Lange była założycielką i długoletnią przewodniczącą Fundacji Stichting Holland – Polen. Fundacja powstała w roku 1981 i przez pierwsze lata działalności zajmowała się głόwnie organizacją pomocy humanitarnej dla Polski. W latach 1981-90 wysłała ponad 1000 samochodόw ciężarowych ze sprzętem i wyposażeniem medycznym dla szpitali i ośrodkόw pomocy społecznej. Zorganizowała też wyjazdy 250 grup biznesmenόw i farmerόw holenderskich do Polski, ktόre zaowocowały nawiązaniem kontaktόw i przyjazdem grup z Polski zainteresowanych podjęciem wsόłpracy. Prowadziła też akcję wczasόw wymiennych dla dzieci i młodzieży z Polski i Holandii.

Za swą działalność charytatywną otrzymała w roku 1992 polskie odznaczenie państwowe – Srebrną Odznakę Orderu Zasługi RP.

W czasie powodzi, ktόra nawiedziła Polskę w roku 1997, w zasadzie wszystkie holenderskie fundacje pragnące pomόc w tej tragicznej sytuacji znalazły się pod kierownictwem p. Els de Lange, ktόra ze znajomością rzeczy koordynowała całą akcję.

Od lat dziewięćdziesiątych Fundacja pośredniczyła w nawiązywaniu kontaktόw gospodarczych między firmami holenderskimi i polskimi, ściśle wspόłpracując z biurem Radcy Ambasady RP w Hadze.

Organizowała ekspozycje polskich towarόw na terenie Holandii i miała duże zasługi w promocji Polski w pόłnocnej części kraju. Wspόłuczestniczyła w zorganizowaniu pobytu w Holandii dla przedstawicieli kilkunastu firm polskich uczestniczących w targach /1995-Warffum; 1996-Bolsward; 1997-Gasselternijveen/.

Fundacja prowadziła własne stoiska zachęcające do wspόłpracy z Polską: w roku 1995 podczas Dni Polskich w Amsterdamie i na targach w Warffum; w roku 1996 w Bolsward i Groningen; w roku 1997 w Groningen i Gasselternijveen. Od wielu lat corocznie przygotowywała własne stoisko na targach w Zuidlaren.

Pani Els de Lange wydawała w nakładzie 4000 egzeplarzy kwartalnik Nieuws en Informatie Holland – Polen. Było to pismo dla Holendrόw promujące Polskę i informujące o polsko-holenderskich inicjatywach.

Pani Els de Lange była osobą kompetentną o wielkim talencie oranizatorskim, zawsze życzliwą ludziom i chętną do każdej akcji służącej rozwojowi wspόłpracy pomiędzy Holandią a Polską.

Panią Els de Lange z powodzeniem można nazwać ekspertem od spraw polsko-holenderskich a także prekursorem obecnych działań na rzecz wspόłpracy między naszymi krajami. Za całokształt jej osiągnięć na pewno warto zwrόcić na nią uwagę.

Elżbieta Stachowiak

Elizabeth StachowiakElżbieta (Elizabeth) Stachowiak urodziła się 14 lipca 1948 r. w Poznaniu. Tam spędziła młodość i ukończyła studia na Wydziale Biochemii Medycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Więcej…

Emilia Kucharczyk

Emilia.KucharczykMa 33 lata. Urodziła się w Nowym Dworze Gdańskim. Gdy miała 2 latka przeprowadziła się wraz z rodzicami i czwórką rodzeństwa w okolice Łowicza. Tam też skończyła szkołę podstawową, liceum ogólnokształcące i studium pracowników socjalnych. W 2002 roku zdobyła dyplom z wyróżnieniem, jednak nigdy nie pracowała w zawodzie. Do Holandii przyjechała podążając za siostrami, które już tu mieszkały. Był to rok 2003.
Wtedy nie było jeszcze w Holandii polskich sklepów. To stwarzało idealne warunki do rozpoczęcia własnego biznesu. Tak powstał pierwszy sklep Łowiczanka, potem drugi i supermarket. Dzisiaj Pani Emilia jest właścicielką hurtowni Łowiczanka Import B.V., zaopatrującej sklepy na terenie całej Holandii w polskie artykuły spożywcze. Jej klientami sa zarówno polskie, jak i holenderskie supermarkety a także bary i sklepy nocne.
Firma Łowiczanka jest także oficjalnym dystrybutorem polskiego piwa z Grupy Żywiec (Żywiec, Warka, Tatra).

Celem priorytetowym działalności pani Emilii jest umożliwienie Polakom przebywającym w Holandii zakup rodzimych produktów, za którymi często tesknią. Stara sie ona równiez wdrożyć na rynek holenderski najlepsze polskie produkty (współpracuje z takimi firmami jak Winiary, Wedel, Wawel, Jutrzenka, Profi, Prymat). Dzięki niej polskie produkty znajduję się na pólkach takich sieci jak: C1000, Jumbo, Super de Boer, Coop czy Spar. Kreuje to pozytywny wizerunek naszej ojczyzny wsród Holendrów.
Łowiczanka zatrudnia w chwili obecnej 7 osób, ale na przekór kryzysowi dalej się rozwija i w niedalekiej przyszłości zapewne stworzy nowe miejsca pracy. W kręgach z branży spozywczej pani Emilia znana jest jako osoba niezawodna i zawsze nastawiona na dobro klienta. Przykładem jest chociażby pomoc i gotowość udzielenia dobrych rad, dla nowo otwierających się sklepów. Ceniona za swoja determinację, nieustannie daży do ulepszania systemu działania hurtowni. Ponadto pani Emilia żywo udziela sie jako sponsor w wielu kulturalnych imprezach organizowanych na terenie Holandii, czego przykladem jest I, II i III Forum Polskiego Biznesu w Giesbeek.

Eric van Tilbeurgh

Eric van TilbeurghUrodził się 17 grudnia 1964 roku w Boxtel w Holandii. Ukończył technikum plastyczne specjalność konserwacja zabytków i studia o kierunku turystycznym.

Kolekcjoner i pasjonat historii Wojska Polskiego w II Wojnie światowej. Założyciel fundacji Wojtek-„Polscy wyzwoliciele na wszystkich frontach”. Właściciel największej, poza Instytutem Sikorskiego w Londynie, kolekcji dotyczącej Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Organizator wielu wystaw mających na celu ukazanie obecności polskiego wojska na wszystkich frontach II wojny oraz przybliżenie roli Polaków w wyzwalaniu Europy spod nazistowskiej okupacji. Pod jego merytoryczną opieką w 2004 roku powstał film „ Zapomniani bohaterowie spod Arnhem” w reżyserii Geertjana Lassche. Film ten wywołał poruszenie opinii publicznej w Holandii i zainteresowanie losem polskich żołnierzy. Dzięki wiedzy i zaangażowaniu van Tilbeurgha odnaleziono dokument świadczący o tym, ze Królowa Willhelmina w 1946 roku zamierzała nadać odznaczenia spadochroniarzom 1PSBS, co doprowadziło do pomyślnego zakończenia starań o przywrócenie honoru polskiemu generałowi Stanisławowi Sosabowskiemu oraz jego Brygadzie. W maju 2006 roku Królowa Beartix udekorowała 1 Polską Samodzielną Brygadę Spadochronową najwyższym odznaczeniem wojskowym Orderem Wilhelma, a gen. Sosabowskiego Orderem Brązowego Lwa. Tylko dzieki jego usilnym staraniom w listopadzie tego samego roku w Ambasadzie Holandii w Londynie dokonano dekoracji prawdziwego sztandaru 1 PSBS. Historią II Wojny światowej Eric van Tilbeurgh zaczął się interesować jako nastolatek. Szczególnie poruszyły go losy polskich żołnierzy i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Od ojca usłyszał o poświeceniu Polaków , ich heroicznej walce i dramatycznym losie po wojnie. Wówczas postanowił ocalić od zapomnienia historię żołnierzy, losem których po wojnie przestano się przejmować, o bohaterstwie , o ktćrym zapomniał świat. Młodzieńcze zainteresowanie przerodziło się w prawdziwą pasję.

Trzydzieści lat poszukiwań, drążenia źródeł, spotkań i rozmów z weteranami, gromadzenia pamiątek i eksponatów, podróży w miejsca szkoleń i walk Polaków, dokumentowania, pracy badawczej.... 47- letni Holender poświęcił na ocalenie prawdy o Polakach. Tilbeurgh chętnie pomaga, służąc swoją wiedzą tym, którym historia Polski nie jest obojętna. Wciaz publikuje artykuly, udziela odpowiedzi na dziesiatki pytan, sam z ogromnym uporem wciaz bada historie polskich zolnierzy. W 2007 roku wziął udział w filmie „Honor Generała” w reż. Joanny Pieciukiewicz i ten film podobnie jak przed laty „ Zapomniani bohaterowie..”, wywołał burze reakcji tym razem w Polsce. Polacy dowiedzieli się o dramatycznych losach polskiego Generała i Jego bohaterskich spadochroniarzy, dowiedzieli sie także o innych bohaterach- zwykłych Holendrach takich jak Cora Baltussen, Gertjan Lasche czy Eric van Tilbeurgh walczących o godność Polaków. W 2008 roku dzięki filmowi Joanny Pieciukiewicz, praca Erica van Tilbeurgha została dostrzeżona przez Polonię w Holandii, otrzymał On tytuł Vriend van Polonia 2008 (Przyjaciel Polonii), to wyróżnienie Eric van Tilbeurgh zadedykował Corze Baltussen. W tym samym roku Związek Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej przyznał Mu Honorową Odznakę Organizacyjną za Zasługi. Ta odznaka , jak twierdzi jest dla niego szczegolnie wazna, bo przyznana z prawdziwej potrzeby serca weteranow. W 2011 roku Prezydent Rzeczpospolitej przyznal mu Krzyz Kawalerski Orderu Zaslugi dla RP. Jego największym marzeniem jest utworzenie Polskiego Muzeum, na ziemi holenderskiej, gdzie polscy żołnierze oddawali życie za wolność Holandii i Polski- Nasza i Wasza Wolność.

Ewa Szałwińska

Ewa zdjecieEwa Szałwińska jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Opolskim. W 1996 r. Przeprowadziła się do Holandii, gdzie osiadła na stałe. Jej kariera zawodowa rozpoczeła się od pracy dla międzynarodowego biura Adecco, gdzie zajmowała stanowisko koordynatora. W 2004 r. stworzyła, a następnie kierowała biurem pośrednictwa pracy Trionymus. Zauważając zmiany zachodzące na rynku pracy oraz konieczność powstania działalności zajmującej się aministracją, doradztwem i prawami pracowników, w 2010 r. założyła firmę AdviesPol. Sukces jaki odniosła firma stał się motywacją do jej rozbudowy i stworzenia w 2013 r. centrum biznesu i integracji w Waddinxveen.

Ewa Szałwińska, jest przykładem osoby, której postawa dowodzi, że trudności można pokonać, a przy otwartości na innych, chęci działania i odrobinie odwagi można osiągnąć życiowe i zawodowe cele. W ciągu ostatnich 18 lat przeszła długą drogę zawodową, w trakcie której zdobyła doświadczenie umożliwiające jej stworzenie odnoszącej sukcesy firmy AdviesPol. Motywacją do budowania swojej działalności, była chęć współpracy i pomocy Polakom, jednak dzięki twórczej i oryginalnej strategii, Ewa Szałwińska, w idealny sposób połączyła biznes z działaniami społecznymi. Obecnie AdviesPol jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych przez Polaków centrum informacyjnym w Holandii, którego lista klientów liczy sobie kilka tysięcy nazwisk. W 2012 r. kreatywne działania na rzecz ułatwienia funkcjonowania polskim pracownikom w Holandii, zostały dostrzeżone i uhonorowane Krzyżami Zasługi RP.

Ewa Szałwińska potrafiła dzięki samodoskonaleniu, pasji i determinacji zbudować i kierować kilkoma odnoszącymi sukcesy firmami. Równocześnie nie zapominiała jednak, że biznes to nie tylko przedsiębiorczość, ale także ludzie - dla których i z którymi odnosi się sukcesy.

Finaliści Polaka Roku 2011

Decyzją Kapituły konkursu Polonus 2011 następujący kandydaci zostali nominowani w poszczególnych kategoriach do nagrody Polonus 2011:

Kategoria BIZNES
ZOFIA KRUK – KASSOWSKA
EMILIA KUCHARCZYK
RADOSŁAW PRONCZUK

Kategoria KULTURA
KAPELA BANACHY
AGATA BARTNIK
ANNA OKRASKO

Kategoria NAUKA I TECHNIKA
MAREK DOSKOCZ
ANNA KARAWAJCZYK
ANDRZEJ BARAŃSKI

Kategoria MŁODY POLAK SUKCESU
NATALIA RAJEWSKA
TOMASZ KARAWAJCZYK
DOMINIK GROOT

Kategoria HONOROWY POLONUS
RONY HAQUE
ALBERT MENHEERE
TOM PEETERS

Serdecznie gratulujemy!

Grażyna Gramza

Grażyna GramzaPani Grażyna całkowicie zmieniła wizerunek polskiej szkoły (SPK) w Hadze. Szkoła funkcjonuje już 15 lat, była jednak do czasu objęcia przez panią Gramzę malutką placówką, niewykraczającą zasadniczo w swojej działalności poza realizację materiału obowiązkowego.

Więcej…

Hanna Kulenty

Hanna KulentyUrodziła się w 1961 w Białymstoku. Polska kompozytorka. Od 1992 r. mieszka w Warszawie i w Arnhem.

Więcej…

Iwona Guść

niod website fotoHolandia jest od wielu lat atrakcyjnym krajem dla stypendystów z Polski. Na wydziałach humanistycznych Polacy jednak nie są zbyt widoczni, a już z pewnością niewielu polskich badaczy ma okazje zajmować się w Holandii kulturą i historią Polski. Z tego chociażby względu praca naukowa Iwony zasługuje na wyróżnienie.

Iwona jest absolwentką niderlandystyki na Uniwersytecie Wrocławskim. W czasie studiów trafiła na uniwersytet w Groningen, gdzie oprócz na zajęcia niderlandystyczne uczęszczała również na zajęcia z historii filmu oraz telewizji. Filmem Iwona interesowała się zresztą od lat, a swą edukację filmową zaczynała jak nastolatka w nieistniejącym już obecnie osiedlowym kinie studyjnym we Wrocławiu. Pasję udało jej się połączyć z dalszym rozwojem naukowym właśnie w Groningen. W ramach programu badawczego Cultural Changes uzyskała grant na studia doktoranckie i przez kilka kolejnych lat związana była z kierunkiem Arts, Culture and Media Studies. Od 2010 Iwona jest pracownikiem instytutu badawczego NIOD w Amsterdamie.

Tytuł doktora Iwona obroniła w Groningen na początku 2012. Jej praca doktorska prezentuje losy kinematografii polskiej po 1945 roku w kontekście rozwoju kultury subwersywnej oraz tradycji groteski. Głównym bohaterem jej pracy jest reżyser Andrzej Kondratiuk i jego przekorne podejście do polskiej rzeczywistości w czasach komunizmu i po jego upadku. Publikacja Iwony Guść zatytułowana 'Polished' cinema: over de receptie van het werk van Andrzej Kondratiuk in Polen en het groteske jest tym samym pierwszą pracą naukową na temat historii kina polskiego opublikowaną na terenie Niderlandów i dostępną w języku niderlandzkim. Jest to także pierwsza obcojęzyczna monografia na temat kina Kondratiuka.

Jako pracownik instytutu NIOD Iwona prowadzi obecnie badania historyczne na temat emigrantów i uchodźców z Polski. Stara się zgłębić m.in. konflikty międzykulturowe, problem tożsamości emigrantów skazanych na życie na skrzyżowaniu wielu kultur oraz ich życiowe narracje oparte w dużej mierze na tęsknocie za ojczyzną, bądź rozczarowaniu powojennymi dziejami Polski. Jednym z aspektów jej badań są też relacje polsko-żydowskie. W swoich badaniach Iwona wykorzystuje historię mówioną (wywiady z migrantami) oraz przede wszystkim materiały źródłowe, zachowane w archiwach holenderskich, bądź w prywatnych kolekcjach. Losy polskiej emigracji na tle historii powojennej Europy to temat, który bardzo ją zainteresował i w przyszłości ma zamiar kontynuować badania w tym zakresie.

Iwona jest mocno przekonana o tym, iż pogłębianie wiedzy o przysłowiowych sąsiadach, tych bliższych lub tych dalszych, jest najlepszym sposobem budowania mostów pomiędzy kulturami. Od początku pobytu w Holandii aktywnie zajmuje się więc krzewieniem wiedzy na temat Polski. Biorąc udział w różnych spotkaniach dotyczących Europy Środkowej i Wschodniej bądź prowadząc zajęcia dla studentów stara się przybliżyć Holendrom (a także środowiskom międzynarodowym) polską kulturę i skomplikowane dzieje kraju nad Wisłą. Jej odczyty i wystąpienia często mają miejsce przy okazji pokazów filmowych. W ten sposób Iwona łączy swą pasję dla filmu z działalnością akademicką i społeczną.

Iwona nie lubi tkwić w jednym miejscu, uwielbia podróże i podąża raczej niewydeptanymi ścieżkami, a w zanadrzu ma zawsze garść nowych pomysłów i wystarczająco dużo energii by przetrwać nawet najbardziej deszczowe dni.

Jacek Czerniak

Jacek Czerniak 1Jacek Czerniak – artysta malarz; organizator wielu wystaw i promotor młodych talentów.
Jego prace ciesza sie popularnoscia zarowno w Holandii jak i Belgii, Niemczech i Francji.

Absolwent Akademii Szt. Pieknych w Utrechcie (Hogeschool voor de Kunsten Utrecht), ktόrą ukończył dyplomem w 1996 na wydziale malarstwa. W przeciagu kilku lat, 13 jego prac malarskich zakupiła Gmina Hoorn do swej kolekcji, a także wiele osόb prywatnych, w tym Anna Maria Jopek i były ambasador Polski w Holandii- Janusz Stańczyk.
Przez kilka lat był czlonkiem Step (Stowarzyszenia Ekspertow Polskich ). Obecnie należy do Stowarzyszenia Artystow Plastykόw w Hoorn, gdzie od 2007 do 2010 roku był członkiem komisji wystawowej i organizatorem wielu wystaw. Jest rownież członkiem Stowarzyszenia Audio w Velzen.
W swojej działalności koncentruje sie rownież na promowaniu artystycznych talentów. Jako miłośnik sztuk wizualnych i muzyki sam bierze czynny udział w w wielu wystawach i koncertach.
W 2008 r. brał udział przy organizacji koncertu Anny Marii Jopek w Amsterdamie, Zaandamie i Den Haag dla Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej. W latach 2009-2010 pracował przy projekcie okładki płyty CD i promocji trasy koncertowej Pieter Nooten.
Aktywnie uczestniczy rόwnież przy scenografii i projektach wnętrz. Przykładami jego prac są scenografia „De Wereld draait door" czy realizacja projektu wnętrz Spoorwegmuseum Utrecht : wereld 5.
Celem jego przyjazdu do Holandii były studia artystyczne i prace przy różnych projektach artystycznych.
Jego motto to: "lepiej żałować tego, czego sie sprόbowało, niż tego czego nie."

"Wielka pracowitość, konsekwencja i talent". Tak można w skrócie przedstawić osobowość pana Jacka Czerniaka. Jest on absolwentem wydziału malarstwa Akademii Szt. Pieknych w Utrechcie (Hogeschool voor de Kunsten Utrecht). Pasja i zamiłowanie do malarstwa i muzyki widoczne są w każdym aspekcie jego działalności.
Nostalgiczny charakter prac artysty to zderzenie tradycji z nowoczesnością. Sztuka malarska styka sie z patwoorkiem i wyszywaniem na płόtnie. Oryginalne i subtelnie dopracowane kompozycje cieszą się duża popularnościa zarówno wśród osób prywatnych jak i instytucji państwowych. Prace pana Jacka Czerniaka zdobią chociażby mury Gminy Hoorn, która zakupiła jego prace do swej kolekcji. Stosowana przez artystę technika to "mix-media", polegająca na łaczeniu ze sobą rόżnych materiałów. Dzięki bogatej wyobraźni i kreatywnej naturze pan Jacek Czerniak zyskał sobie szerokie uznanie nie tylko wśród społeczności holenderskiej. Jego dorobek artystyczny jest wystawiany w krajach Beneluxu, jak również Niemczech i Francji.
Inspiracje do pracy artstycznej czerpie z muzyki, która wywiera ogromny wpływ na jego twórczość.
Jego prace zmuszają do myślenia, skłaniaja do refleksji i pozwalają na swobodną interpretację. Sztuka, tak jak muzyka, nie znają granic i posługują się językiem bez barier. Komunikacja artysty ze światem zewnętrznym odbywa się poprzez dzielenie czystych emocji.
Pomimo swojej popularności pan Jacek Czerniak pozostaje skromnym artystą oddany swojej twórczości. Otwarty na nowe doświadczenia i inspiracje angażuje się w rόżnorodne projekty artystyczne. Czynnie działa na polu sztuki wizualnej. Organizuje rόwnież koncerty polskich artystów w Holandii, min. koncert Anny Marii Jopek. A ponadto jako jeden z niewielu Polakόw jest wysoko cenionym w Holandii scenografem i dekoratorem wnętrz. Począwszy od znakomitej scenografii filmu Jeroen Krabbe „Discovery of Heaven" w 2000 roku, artysta pracował przy projektach seriali i programόw telewizyjnych, takich jak „Onderweg naar morgen "(2001), „De Wereld draait door"(2011) oraz muzikali „Saturday Night Fever" (2001) czy „Aida" (2005). Do ostatnich projektów zrealizowanych w tym roku zaliczają sie projekt wnętrza i realizacja „Clinic Clowns College" w Amersfoort, Stedelijk Museum Amsterdam i Spoorwegmuseum Utrecht : wereld 5, jedno z najchętniej odwiedzanych holenderskich muzeów.
Ponadto jako wieloletni członek holenderskiego stowarzyszenia artystόw (Kunstenaars Vereniging Hoorn & omstreken De Boterhal) angażuje się w organizację wystaw i promowanie innych artystów. Wrażliwy na piękno i sztukęl także z osobami niepełnosprawnymi, które wg pana Jacka Czerniaka potrafią pokazywć prawdziwe emocje w sztuce, są wyzbyci naturalnych hamulcόw i nie wahają się wyrażać w swoich pracach własnych uczuć.

Pan Jacek Czerniak jest artystą pełnym enegii i pomysłów, który nieustannie idzie do przodu w poszukiwaniu nowych doświadczeń i możliwości rozwoju. Perfekcjonista, oddający się swojej pasji i wierzący we własne wartości.

Joanna van Kleef - Świerczyńska

Joanna KleefJoanna van Kleef-Świerczyńska położna od 1987 roku. Ukończyła Medyczne Studium Pielęgniarek i Położnych w Łodzi oraz Akademię Położnych w Amsterdamie.

Więcej…

Jola Criens

Jols ColinsJola Criens urodziła się 12 czerwca 1978 roku. Przyjechała do Holandii w 2001 roku w celu czysto zarobkowym, jednak z biegiem czasu jej nastawianie diametralnie się zmieniło. Bardzo szybko nauczyła się sama tutejszego języka, co odbiło się dużym szacunkiem i pełną akceptacją ze strony Holendrów, a później i Polaków. Niewątpliwie ułatwiło jej to odniesienie późniejszych sukcesów. Po ponad dziesięciu latach przebywania w Holandii Jola Criens jest szczęsliwą żoną i matką Bartka. Od 2010 roku Jola Criens prowadzi róznorodne kursy i treningi dla polskich pracowników.

Pomaga ona dzięki temu Polakom mieszkającym i pracującym tutaj, aby byli dobrze, na równych zasadach traktowani i czuli się jak w domu. Jednym z jej priorytetowych działań jest nauka języka niderlandzkiego. Prowadzi cykliczne zajęcia w małych grupach, nauka podzielona jest na kilka etapów, a głównym jej celem jest zaliczenie egzaminu narodowego. Jola Criens prowadzi również kursy i treningi dla pracodawców zatrudniających naszych rodaków. Zajęcia te pomagają pracodawcom uzyskać lepszy kontakt i komunikacje z Polakami, co pozwala im na lepszą współpracę. Stara się przekazać Holendrom różnice między nami, by zrozumieli, że mamy dwie kultury. Polecam odwiedzić oficjalną stronę Joli Criens: www.personeelstrainer.nl , na której znajdziecie Państwo więcej szczegółowych informacji dotyczących jej działalności. Dodatkowo Jola Criens współpracuje z lokalnym pośrednikiem mieszkań, aby Polacy przebywający gminie Leudal mogli łatwo wynająć lub kupić dom. Wraz z urzędem gminy Leudal organizuje tzw. Polskie niedzielne poranki. Polacy spotykają się co tydzień lub dwa, siedzą przy kawie i rozmawiają na wszelakie tematy. Współpracuje rownież z urzędem gminy w sprawie wymiany polsko holenderskiej. Aktualnie wraz z urzędem gminy prowadzi działania, których celem jest powstanie kafejki internetowej w lokalnym klubie w gminie Leudal dla Polaków, którzy nie posiadają dostępu do internetu.

Justyna Wachnicka

Foto Justyna WachnickaJustyna Wachnicka urodzona w Radomiu, jest absolwentką Uniwersytetu Radomskiego, specjalizacja pedagogika. W Polsce aktywnie działała jako wolontariuszka. W trakcie studiów mieszkała w Stanach Zjednoczonych w Kalifornii, Ohio oraz na Alasce. Jej pasja do podróżowania oraz poznawania innych kultur skłoniła ją do odkrycia kraju słynącego z różnorodności kulturowej- Holandii. Justyna przeprowadziła się do Hagi w 2008 roku. Jej chęć poznania międzynarodowych systemów skłoniła ją do rozpoczęcia studiów na kierunku International Communication Management na Uniwersytecie w Hadze.

Justyna Wachnicka w sposób szczególny wyróżnia się na tle młodego pokolenia polskich imigrantów w Holandii. Nie osiada na laurach – pomimo zdobytego wcześniej wykształcenia, wciąż podnosi swoje kwalifikacje. Z pasją i determinacją realizuje swoje marzenia. W 2011 r. otworzyła salon SPA w luksusowym hotelu Des Indes, który cieszy się dużą renomą, dodatkowo, regularnie organizuje podnoszące kwalifikacje warsztaty na temat pielęgnacji urody. Aktywnie działa na polu promocji biznesu, jest członkiem międzynarodowej grupy biznesowej BNI, dla której pracowała jako Visitor host. Od 2013 r. współorganizuje spotkania networkingowe odbywające się w hotelu Des Indes. Prowadzi szkolenia z zakresu customer service w sieci ekskluzywnych hoteli, należących do grupy The Luxury Collection Hotels & Resorts. Dla Unilever prowadziła szkolenia z zakresu komunikacji i biznesu.

Chcąc działać na rzecz zmiany opinii o Polakach mieszkających w Holandii, aktywnie zaangażowała się w politykę. W 2014 r. z ramienia partii CDA, która aktywnie działa na rzecz wspierania polskiej społeczności – kandydowała w wyborach do Rady Gminy Haga. Pomimo, iż nie została wybrana, jej zaangażowanie, zapał i doświadczenie zostały dostrzeżone, czego następstwem była propozycja pracy we frakcji CDA na stanowisku Doradcy Radnych Gminy Haga, głównie w sprawach polskich. Reprezentowała partię CDA w debatach poświęconych tematyce międzynarodowej. W udzielanych dla prasy holenderskiej wywiadach, wielokrotnie promowała Polskę i Polaków. Aktywnie uczestniczy w życiu polonijnym oraz podejmuje działania w celu wyeliminowania nieporozumień kulturowych.

Swoją osobą Justyna Wachnicka, udowadnia, że przy aktywnych działaniach Polacy, mogą stanowić ogromną siłę w Holandii.

Kultura

Sponsorzy:

Kandydatami mogą być artyści lub twórcy działający na rzecz kultury polskiej, holenderskiej lub europejskiej, bądź organizatorzy wydarzeń kulturalnych widocznych na terenie Holandii.

Henryk-Gajewski fotoHenryk Gajewski

Henryk Gajewski, artysta i filmowiec, urodzony w Białymstoku. W Amsterdamie, gdzie obecnie mieszka, przygotowuje pierwszy tego typu w Europie międzynarodowy festiwal "Filmonguero 2014", z premierą zaplanowaną pod koniec roku 2014. Liczące się muzea takie jak Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i Muzeum Sztuki w Łodzi prezentują jego prace. Trwają przygotowania do ogromnej wystawy Gajewskiego w Narodowej Galerii "Zachęta" w Warszawie. Henryk Gajewski jest laureatem "Złotej Sowy 2013" czyli "Oskarów Polonii" przyznawanych w Wiedniu polskim twórcom mieszkającym poza Polską za całokształt ich pracy. Więcej…

Anna ChojnackaAnna Chojnacka

Anna Chojnacka jest niezwykle kreatywną i przedsiębiorcza kobietą, nieprzerwanie dążącą do celu. Inicjuje, prowadzi i wspiera wiele organizacji, tak jak 1%CLUB wspierający projekty na świecie w celu polepszenie warunków życia w nowoczesny i trwały sposób. Zajmuje wysokie miejsca w wielu rankingach. W 2013 roku Anna debuitowała jako pisarka powieścią “De Poolster”, która jest doskonałym portretem nowoczesnego polskiego patriotyzmu. Recenzja profesora Magali (www.polonia.nl) bardzo trafnie opisuje debiut autorki: „Chojnacka napisała w pewnym sensie „Latarnika” młodej polskiej emigracji (...)“. Więcej…

foto SieronMarcin Sieroń

Marcin Sieroń z determinacja przyczynia się do ukazania wysokiego poziomu polskiej kultury. Opracowuje i przekazuje coraz bardziej nowatorskie sposoby jej promowania. Dzięki jego inicjatywie, talentowi organizatorskiemu i samozaparciu powstała nietuzinkowa impreza “The Summer Cup” dostępna zarówno dla Polaków jak i Holendrów. Założył też drużyne piłkarską Białe Orły, której jest obecnie trenerem. Drużyna zdobywa coraz więcej tytułów. W tym roku w turnieju wystąpiły 42 polskie oraz mieszane drużyny piłkarskie z Holandii, Belgii i Niemiec a dopingowała im rekordowa, wielonarodowa, ponad tysiącosobowa publiczność. Więcej…

Foto G. DeptulaGrzegorz Deptuła

Grzegorz Deptuła znany jest w świecie kulturalnym jako muzyk, narrator, wokalista, gitarzysta, konferansjer oraz organizator. Angażuje się w życie Polonii organizując rożnego rodzaju koncerty, spotkania, dyskoteki, imprezy okolicznościowe polsko-holenderskie. Członek dwóch zespołów muzycznych BackUp i Heaven. Organizator dwóch polskich klubów Sfera Sevenum i Planeta Venlo. Organizator Festiwalu Polskich Zespołów Muzycznych w Meterik. W bieżącym roku założył firmę Heaven Events do realizacji kulturanych projektów takich jak Polonia Limburg Party. Obecnie pracuje nad projektem w Venlo. Więcej…

prof. Robert SzrederProf. Robert Szreder

Profesor Robert Szreder, jest wybitną jednostką w świecie kultury – jest światowej klasy muzykiem, cenionym, oddanym wykładowcą oraz społecznikiem. W jego repertuarze wiele miejsca zajmuje dorobek polskich kompozytorów, zarówno tych najznamienitszych, jak i artystów mniej znanych – wielokrotnie wykonując ich utwory jako pierwszy. Obecnie jest jednym z czołowych skrzypków zamieszkałych w Holandii, jak również jednym z najwybitniejszych skrzypków polskiego pochodzenia. Jego życiorys oraz pełna sukcesów kariera solistyczna obejmuje swoim zasięgiem niemal całą Europę, Amerykę Południową, Azję oraz Stany Zjednoczone. Więcej…

aleksandra Baltissen 1Aleksandra Baltissen

Aleksandra Baltissen mówi o sobie, że jest kobietą z krwi, ciała i emocji. Jest utalentowaną artystką z pasją do życia, przyjaźni, miłości i kwiatów. Kocha ludzi i Polskę. Często zwraca uwagę na momenty, pytania życiowe, czego odzwierciedlenie widać w jej sztuce. Wydała cztery zbiory wierszy w języku polskim “Kwiaty wierszem”, ”Całuj życie”, ”Serce mówi do serca” i “Kwiaty szczęścia”. Wiersze Aleksandry są bardzo wyrafinowane, pisane z doświadczenia i z głębi serca. Celem Aleksandry jest poruszenie słowami jak najwęcej ludzi, a najważniejsze dla niej jest to, że jej wiersze są czytane przez bliskie jej osoby. Więcej…

Malgorzata Smolka, fot. Lech Basel.Małgorzata Smółka

Małgorzata Smółka jest wspaniałym przykładem osoby kultywującej i propagującej polską kulturę i oświatę w Holandii. Organizując od lat „Wierszowisko”, propaguje polską poezję wśród dzieci w środowiskach polonijnych. Ten Festiwal Polskiej Poezji dla Dzieci jest najdłużej organizowanym na terenie Europy festiwalem polonijnym dla najmłodszych. „Wierszowisko” stało się również inspiracją do zorganizowania podobnych imprez w innych krajach Europy. Popularyzuje polską muzykę jazzową w Holandii oraz holenderski jazz w Polsce. W listopadzie 2013 zorganizowała koncert Anny Marii Jopek w ramach Festiwalu Jazzy Tiel. Więcej…

Młody Polak Sukcesu

Sponsorzy:

Kandydatami mogą być osoby do 35 roku życia, które poprzez swoją działalność i osiągnięcia w wybitny sposób wyróżniły się na tle pokolenia młodych Polaków w Holandii.

edmund piunow zdjecie Edmund Piunow

Edmund Piunow jest wieku 26 lat założycielem i dyrektorem pierwszego polskiego biura marketingowego w Holandii. Jego misją jest pomaganie innym polskim przedsiębiorcom w Holandii na jak najwięcej sposobów. Do Holandii przyjechał bez znajomości języka, kontaktów i wykształcenia. Jako reżyser, Edmund pracował przy ponad 300-u polskich i holenderskich produkcjach. Swoją pierwszą nagrodę filmową zdobył w wieku 17 lat. Przed jego kamerą stanęły takie holenderskie gwiazdy jak Marco Borsato, Van Velzen, Gerard Joling, John Ewbank i Laura Jansen. Był reżyserem dwóch pierwszych teledysków polskiego artysty Mr. Polska. Więcej…

Karolina Jagiello Karolina Jagiełło

Karolina Jagiełło jest najmłodszą osobą nominowaną do konkursu. Miała 8 lat gdy przyjechała w 2012 roku do Holandii. Zmiana miejsca zamieszkania, nowy język i kultura stały się dla niej wyzwaniem, które podjęła z podniesionym czołem. Po półtora roku intensywnej nauki język niderlandzki opanowała do perfekcji. W tym roku wzięła udział w Wielkim Dyktandzie Ósmoklasistów w Hadze. Po kilku ekscytujących rundach, w których brała udział razem z setką innych haskich uczniów wygrała je. Karolina jest na początku swojej drogi, ale już pokazała, że zapuściła tu korzenie, nie zatracając własnej tak drogiej polskiej tożsamości. Więcej…

Photo on 25-08-14 at 15.36 3Konrad Rybka

Konrad Rybka jest przedsiębiorczym i zdeterminowanym polskim językoznawcą. Pomimo młodego wieku ma na koncie liczne wyprawy badawcze do Ameryki Południowej, współpracę w międzynarodowych zespołach naukowych i coraz dłuższą listę publikacji. Konrad odnosi sukcesy na polu naukowym, ale jego praca ma również bardzo ważny wymiar społeczny. Aktywnie działa na rzecz społeczności Indian Lokono w Surinamie i w Holandii. Konrad jest przykładem Polaka, który wyróżnia się nie tylko osiągnieciami, ale również wyborem niekonwencjonalnej i bezkompromisowej ścieżki życiowej. Więcej…

Pawel RosalskiPaweł Rosalski

Paweł Rosalski jest założycielem, właścicielem i lektorem szkoły UTP. Oferta szkoły adresowana jest do Polaków chcących poznać język niderlandzki. Paweł Rosalski opracował także własne podręczniki – repetytorium, słownik tematyczny, zbór zadań. Są to materiały, które w znacznym stopniu ułatwiają uczenie się. Warto też zauważyć profesjonaly i aktywnie moderowany profil na facebooku oraz stronę internetową. Szkoła UTP jest przykładem, że ... polskie jest dobre. Poza tym jest aktywnie zaangażowany w działalność społeczną. W roku 2011 otrzymał wspólnie z klubem sportowym MVC’19 Maasbree nagrodę dla inicjatywy wolontaryjnej. Więcej…

Sylwia Kuc 1Sylwia Kuć

Sylwia Kuć mieszka od dwunastu lat w Holandii, w tym okresie rozwinęła się jako ambitna, pełna sukcesu lekarz oraz naukowiec. Tylko w ciągu dwóch lat Sylwia zrealizowała badania do pracy doktorskiej. Model, który opracowała do detekcji u kobiet ryzyka rozwinięcia stanu przedrzucawkowego/zatrucia ciążowego jest testowany w całym regionie Utrechtu i najprawdopodobniej niebawem stanie się częścią podstawowej opieki położniczej. Oczekuje się, iż implementacja tego modelu pomoże zapobiec wielu poważnym powikłaniom zatrucia ciążowego. Obecnie pracuje jako rezydent ginekologii w St. Antonius Ziekenhuis, Nieuwegein. Więcej…

Foto Justyna WachnickaJustyna Wachnicka

Justyna Wachnicka kandydowała w 2014r w wyborach do Rady Gminy Haga z ramienia partii CDA. Obecnie pełni funkcję Doradcy Radnych Gminy Haga. W udzielanych dla prasy holenderskiej wywiadach, wielokrotnie promowała Polskę i Polaków. Z pasją i determinacją realizuje swoje marzenia. W 2011 r. otworzyła salon SPA w luksusowym hotelu Des Indes. Aktywnie działa na polu promocji biznesu, jest członkiem międzynarodowej grupy biznesowej BNI. Od 2013r. współorganizuje spotkania networkingowe. Prowadzi szkolenia z zakresu customer service w sieci ekskluzywnych hoteli, należących do grupy The Luxury Collection Hotels & Resorts. Więcej…

foto Milosz KrasowskiMiłosz Krasowski

Miłosz Krasowski studiował International Business and Management na Hanze Hogeschool w Groningen. Ze względu na bardzo dobre wyniki w nauce przeniósł się na Rijksuniversiteit Groningen, kierunek Economics and Business Economics. Dzięki aktywnym działaniom odegrał dużą rolę przy powstaniu nowego połączenia lotniczego z Groningen do Gdańska: nowego połączenia pomiędzy Polską i północną Holandią, regionu, który do tej pory nie miał takich połączeń. Decyzja została podjęta na podstawie raportu jego autorstwa stworzonego przy współpracy z lotniskiem w Groningen i wieloma ludźmi ze społeczności polskiej w Holandii. Więcej…

Roger Martin MalugaRoger Martin Maluga

Roger Martin Maluga miał w 2013 roku 40 występów wokalnych na terenie Holandii, Belgii oraz w Polsce. Jego koncerty zawierają romantyczną, spokojna muzykę, pełną energii i refleksji. W 2013 roku wydał też swoją pierwszą płytę pod tytułem „Siła Świątecznej Muzyki” dla Polonii w Holandii. Płyta została objęta patronatem honorowym Ambasady RP w Hadze. Muzyka to jego pasja i siła życia i z determinacją dąży do realizacji swoich marzeń. Aktualnie przygotowuje singel autorski. Współpracował z zespołami takimi jak Budka Suflera, Golec Orkiestra, Pin, Farba, Jacek Silski, Jacek Stachurski, Fancy In Grid, Oraz Kabaret Łowcy. Więcej…

Kapela Banachy

Kapela BanachyKapela Banachy to muzykująca rodzina z miasta Heerlen w Holandii, która w szczególny sposób czerpie z tradycji ludowej.

Więcej…

Kris Florek

Krzysztof (Kris) Florek urodził się Zdunskiej Woli. Wychował się w domu gdzie nie zawsze można było sobie na wszystko pozwolic. W domu gdzie też czasem nie było co jeść. To jedna z rzeczy która motywowala Krisa by się uczyć i osiagnąć w życiu wiecej. Po ukończeniu szkoły technicznej w Sieradzu Kris zaczął studia w Szkole Biznesu w Szczecinie. Z braku funduszy niestety musiał studia przerwać. Kris wyjechal w pogoni za pieniądzem. Holandia jest krajem gdzie właśnie bardzo mu sie spodobało i gdzie znalazł swoje miejsce. Na początku nie było mu łatwo znaleźć pracę nie znając żadnego obcego języka. Wtedy właśnie Kris poczuł też jak to jest czuć się obcokrajowcem i być dyskriminowanym z powodu jego pochodzenia.To właśnie sprawiło też że Kris nie poddawal sie i tym bardziej chcial coś stworzyć w Holandii. Jak rownież pokazać Holendrom że Polak też potrafi. W 2005 znalazł pierwszą pracę w restauracji gdzie pracowal za €3 na godzinę pracując średnio 14 godzin dziennie. Z uśmiechem na twarzy czyscił toalety i wierzył że kiedyś będzie mialł lepsze życie. Rok później Kris dostal szansę by móc pomalować sąsiadowi mieszkanie – bo przecież każdy z Polski umie malować – tak myślał sąsiad. Nie znając fachu Kris podjął się wyzwania i tak zaczęła się jego kariera w budowlance.

W 2006 powstala firma Klussenbedrijf Florek.Kris czerpał motywacje z książek i telewizji. Główną motywacją było życie światowej sławy biznesmenow tj. Donald Trump, Alan Sugar czy Richard Brandson. Studiując ich myślenie Kris zaczął osiągać coraz więcej w swoim zawodzie. Ucząc się języka holenderskiego widzial że dzięki temu drzwi do ‘’lepszego świata’’ zaczną się dla niego otwierać. W 2009 Firma przekształciła sie na Florek Onderhoud BV. Firma ta swiadczyła usługi nie tylko prywatnym osobom ale również oferowała kompletne renowacje biurowców. Na dzien dzisiejszy Florek Onderhoud BV współpracuje z okolo 150 podwykonawcami z czego 10% to polskie firmy. Klientami są fundacje, biura nieruchomości oraz spółki inwestycyjne z calego świata między innymi MPC Capital czy tez DTZ, CBRE oraz C&W.

Przykadem projektów są World Fashion Center w Amsterdamie oraz World Trade Center w Arnhem. Między innymi w tych biurowcach Florek świadczy swoje usługi w postaci abonamentu czyli opiekowanie się budynkiem. W 2009 dla Krisa Florka kolejną inwestycją po kupnie własnego domu było stworzenie firmy Flow Roll. Firma ta zajmuje się sprzedażą amerykanskich narzędzi dla profesjonalnych malarzy. Najlepjej sprzedawanym produktem jest rolka 46cm do malowania ścian. Dzięki tej bardzo lekkiej rolce malarze malują w ciągu godziny średnio 100m2. Mała inwestycja wysoki zarobek. Flow Roll ma klientów w Anglii, Niemczech, Belgii a nawet w Afryce. Kris Florek od młodych lat chciał pomagać innym. W 2011 Kris postanowił zrobić kolejny krok, mianowicie sposób by móc podzielic sie swoimi osiągnięciami z innymi firmami i osobami. Jego doświadczenie miałoby pomóc innym ominąć te problemy które Kris sam doświadczył w ciągu ostatnich lat. W 2011 roku Kris zostal członkiem Profesional Speakers Academy w Londynie. Tam właśnie nauczył się w jaki sposób można przekazać informacje publiczności, jak również wpłynąć na jeszcze lepsze osiągnięcia w swoich firmach. Marzeniem Krisa było móc stanąć na scenie na której stali najbardziej znani i wielcy biznesmeni swiatowej klasy.

W 2013 roku na National Achievers Congress w Warszawie i Amsterdamie Kris Florek stanął na scenie gdzie mógł się zaprezentować przed prawie 9000 osobom! Na scenie tej stały również takie slawne osoby jak Donald Trump, Alan Sugar, Tony Robbins, Richard Bradson, Jordan Belford i wiele innych. 2013 i 2014 Kris Florek zajmuje sie nie tylko prowadzeniem firm, ale głównie szkoleniem, motywacją i inspracją innych osob i firm które chcą osiągnąć sukces i potrzebują wskazówek. Na podstawie swoich osiagnięć Kris Florek stworzył model który jest używany jako ‘’mapa’’ w osiągnięciu wyznaczonych celów. Jeden z systemów których Kris uczy jest ‘’jak stworzyć idealną prezentację i jak prezentowac’’. Czyli jak opanować jeden z największych lęków człowieka. Model ten używa Kris na codzień dzięki czemu w 2014 dokonał kolejnych inwestycji tj. stworzenie nowej firmy w Warszawie o nazwie ‘’PATAT’’. Jest to firma która będzie sprzedawać holenderskie frytki w Polsce.

Również Kris inwestuje w budynki biurowe które przetwarza na apartamenty z myślą o samotnych osobach oraz tych ktorych nie stać na wynajem drogich mieszkań. Marzeniem Krisa jest by przynajmniej jedno mieszkanie w swoich budynkach przenaczyc dla bezdomnych. W ten sposob dając komuś szansę której może nigdy by nie dostał. Pasją Krisa jest podróżowanie po świecie. Szkolenie firm i osób pozwala Krisowi podróżowac po całym świecie. Krisa motto jest "nie da się nie istnieje" i "wystarczy uwierzyć w siebie". Kris skontaktował polskie i holenderskie przedsiębiorstwa ze sobą i pozwolił im współpracować. Kris jest bardzo dokładny, pracuje 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Jest aktywnym przedsiębiorcą, właścicielem kilku zakładów. Jego motto‘’nie da się nie istnieje’’ wprowadza sam w życie. Znajdzie na wszystko radę.

Krzysztof Florek

Krzysztof FlorekKrzysztof Florek, urodzony w Polsce, jest założycielem i właścicielem dwóch kwitnących przedsiębiorstw w Holandii: Florek Vastgoedonderhoud BV i FlowRoll.

W kręgach biznesowych w Holandii znany jest jako odnoszący sukcesy ciężko pracujący polski Holender. W środowisku polskiej społeczności jest cenioną i szanowaną osobą ze względu na swoją determinację i przedsiębiorczość.

Więcej…

Luiza Zwierz

ZwierzLuiza Zwierz to przykład kobiety, która uważa, że przeciwności losu, trudne sytuacje, porażki tylko wzmacniają nasz charakter i mobilizują do działania, a nie zniechęcają. Rodowita warszawianka, po liceum pedagogicznym ukończyła Państwowe Studium Stenotypii i Języków Obcych w Warszawie. Podjęła pracę w Polskich Liniach Lotniczych LOT jako przedstawiciel handlowy. W międzyczasie na świecie pojawił się jej syn. Studiowała na kierunku zarzadzanie i marketing w Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie uzyskując po 3 latach dyplom licencjata. Przeniosła się do belgijskich linii lotniczych Brussels Airlines gdzie tak jak w LOT-cie odpowiadała za kreowanie pozytywnego wizerunku firmy na rynku polskim, PR i marketing. Prowadziła również analizy sprzedaży, wspierała agentów lotniczych we współpracy z liniami lotniczymi oraz pośredniczyła w wielu kontraktach biznesowych.

W roku 2003 emigrowała do Holandii, gdzie urodziła 2 córeczki (2003 i 2007).
W 2005 roku, kiedy Polacy otrzymali możliwość pracy w Holandii, rozpoczęła własną działalność. Początkowo była to praca administracyjna oraz świadczenie drobnych usług w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej. Skończyła kurs języka holenderskiego organizowany przez gminę Haga oraz wzięła prywatne lekcje. Własna działalność rozwijała się szybko i wymagała od Luizy coraz więcej wiedzy. Czytała prasę branżową, brała udzial w seminariach organizowanych przez różne instytucje fiskalne oraz przez Ambasadę Polską w Hadze, ukończyła kurs księgowości.
Lata 2007 i 2008 były niezwykle trudne. Wielu klientów odeszło do innych biur. Pozostało jednak wielu klientów wiec nadal wiele osób oczekiwało pomocy ze strony Luizy, co dawało jej bardzo dużą motywację do dalszego działania. W roku 2009 firma ponownie rozpoczęła swoją działalność. Od tego czasu zyskała wielu nowych klientów biznesowych i indywidulanych. Obecnie firma Luizy -TNP Fiscaaladvies- zatrudnia 4 pracownikow, którzy w swojej pracy kierują się maksymą przekazaną im przez Luizę: “Klient jest najważniejszy; wymaga szacunku, zaangażowania i cierpliwości, bez względu na to z jakim problemem się zwraca”.
Poza tradycyjną księgowością, Luiza pomagała swoim klientom w wielu sprawach obywatelskich, co do tej pory stanowi druga część działaności TNP Fiscaaladvies. Wydaje średnio 3 razy w roku biuletyn, w którym przekazuje obywatelom polskim wiele cennych informacji związanych z życiem w Holandii. Biuletyn jest bezpłatny i w całości finansowany ze środków TNP Fiscaaladvies. Celem jest przekazanie Polakom prawdziwych i praktycznych informacji dotyczących życia w Holandii. Tematy biuletynów stanowią przede wszystkim odpowiedzi na pytania zadawane przez klientów.

Te wszystkie lata to lata pracy, nauki, poświęcenia, zaangażowania, cierpliwości, inwestycji w siebie i firmę, ale także zmęczenie, czasem zniechęcenie. Jednak głównym motorem napędowym do działania jest trójka dzieci Luizy. Bez nich nie zrobiłaby tak wielu rzeczy i nie byłaby w tym właśnie miejscu. Wychowuje je bez pomocy ze strony rodziny i innych osób ale też nie zapomina o sobie; że można nadal się rozwijać, spełniać swoje marzenia i realizować pasje zawodowe i osobiste. Dzięki swoim doświadczeniom życiowym Luiza w każdej możliwej sytuacji wspiera Polki przebywające w Holandii, ktore pragną rozwijać się, otwierać własne biznesy czy też aktywnie poszukiwać pracy.
Na przykładzie Luizy doskonale widać, że można połączyć zarówno rolę kochającej i oddanej swoim dzieciom mamy, bizneswomen, ale także pięknej kobiety z pasją, do których, obok innych pomniejszych, należą zdecydowanie żegarstwo, malarstwo i oczywiście podróże, które sprzyją rozwojowi osobistemu. Luiza to kobieta spełniona, pełna wewnętrznego ciepła i radości. To kobieta, której uśmiech może przenosić góry.

Małgorzata Smółka

Malgorzata Smolka, fot. Lech Basel.Małgorzata Smółka pochodzi ze Stargardu Szczecińskiego. Pracowała w Biurze Programowym największego w Polsce Harcerskiego Festiwalu Kultury Młodzieży Szkolnej w Kielcach. Przez miesiąc koordynowała działania artystyczne ponad tysiąca uczestników tego Festiwalu w przygotowaniach do koncertu Galowego. To wtedy podjęła decyzje o studiach na kierunku Pedagogika Kulturalno-Oświatowa, facultet teatralny w Zielonej Górze. Miała wyjątkowe szczęście i przyjemność, uczęszczając na zajęcia m.i. z Adamem Nowakiem (z popularnego do dzisiaj zespołu Raz Dwa Trzy), Joanną Kołaczkowską, członkami Kabaretu POTEM. Do Królestwa Niderlandów przyjechała w 1995 roku. Wiedzę zdobytą na studiach wykorzystała w pracy między innymi w Polskiej Szkole im. Ireny Kwiatkowskiej w Nijmegen. Od 1996 roku sprawowała funkcję zarządczą w Forum Polskich Szkół w Holandii - społecznej organizacji, skupiającej polskie sobotnie szkoły, działające na terenie Holandii. Jako nauczyciel i członek zarządów szkoły w Nijmegen i FPSN, zajmowała się głównie działalnością dydaktyczną i kulturalną. Organizowała imprezy dla dzieci i młodzieży oraz szkolenia dla rodziców oraz nauczycieli. Dumna mama Agaty Małgorzaty (obecnie lat 23) i Piotra Jakuba (lat 18) od 1999 roku organizuje Festiwal Polskiej Poezji dla Dzieci „Wierszowisko”, festiwal a zarazem święto polskiej literatury, największą imprezę polonijną dla środowiska szkolnego w Holandii.
Małgorzata Smółka jest redaktorem Redakcji Polskiej „Biuletynu" Polsko-Niderlandzkiego Stowarzyszenia Kulturalnego w Holandii. Jest też stałym współpracownikiem wydawnictwa “JazzPress” w Polsce, internetowej gazety - miesięcznika jazzowego. Przez okres 3 lat działalności Polskiego Radia Amsterdam, Małgorzata Smółka prowadziła cotygodniową audycję “Jazz Cafe”, prezentując muzykę okołojazzową, głównie z Polski i Holandii, współpracując z wieloma instytucjami muzycznymi w obu krajach. W październiku 2010 roku założyła Fundację MMusic Polsko-Holenderskie Biuro koncertowe i Impresariat. Do celów Fundacji należy w szczególności: popularyzacja polskiej muzyki jazzowej na terenie Królestwa Niderlandów oraz krajów ościennych oraz popularyzacja holenderskiego jazzu na terenie Polski.

Małgorzata Smółka jest wspaniałym przykładem osoby krzewiącej, kultywującej i propagującej polską kulturę i oświatę na terenie Holandii. Równocześnie też skutecznie działa na rzecz przybliżenia kultury holenderskiej polskim odbiorcom. Organizując od lat „Wierszowisko”, propaguje polską poezję wśród dzieci w środowiskach polonijnych, wspierając tym samym działalność polskich sobotnich szkół na terenie Holandii. Ten Festiwal Polskiej Poezji dla Dzieci jest najdłużej organizowanym na terenie Europy corocznym festiwalem polonijnym dla najmłodszych. „Wierszowisko” stało się również inspiracją do zorganizowania podobnych imprez w innych krajach Europy. W 2014 roku w Wielkiej Brytanii, przy współpracy z organizatorami festiwalu w Holandii, odbyła się już trzecia edycja Festiwalu.
Małgorzata Smółka przyczynia się również w znaczący sposób do popularyzacji polskiej muzyki jazzowej na terenie Holandii oraz holenderskiego jazzu w Polsce. Będąc redaktorem Redakcji Polskiej „Biuletynu" Polsko-Niderlandzkiego Stowarzyszenia Kulturalnego w Holandii, od wielu lat pisze przede wszystkim artykuły na temat muzyki. Jest również stałym współpracownikiem wydawnictwa “JazzPress” w Polsce, gazety internetowej miesięcznika jazzowego. Przez okres 3 lat działalności Polskiego Radia Amsterdam Małgorzata Smółka prowadziła cotygodniową audycję pt “Jazz Cafe”, prezentując muzykę okołojazzową głównie z Polski i Holandii, współpracując z wieloma instytucjami muzycznymi w obu krajach. W październiku 2010 roku założyła Fundację MMusic Polsko-Holenderskie Biuro koncertowe i Impresariat. MMusic reprezentuje obecnie następujących muzyków i zespoły: Acquaphonica, Franz von Choosy, Agnieszka Kiepuszewska, Cezary Konrad, Dorota Miśkiewicz, Włodek Pawlik, Łukasz Pawlik, Maurits Roes, Filip Wojciechowski.
Małgorzata Smółka sama podsumowuje swoją działalność słowami:
“Po szesnastu latach pracy społecznej w środowiskach Polonijnych w Holandii chciałabym głównie poświęcić się popularyzacji polskiej i holenderskiej muzyki jazzowej. Polskę i Holandię dzieli od granic zaledwie 800 kilometrów. Czasami jednak mam wrażenie, że muzykom i publiczności obu krajów dużo bliższa jest Japonia czy Brazylia! Tak mało o sobie wiemy. Muzyka pozwala porozumieć się ponad trudnościami językowymi. Wystarczy posłuchać i każda interpretacja będzie tą właściwą. Szczególnie w jazzie, który zarówno grającym jak i słuchającym pozostawia tak wiele swobody. Możemy dowiedzieć się o sobie bardzo wiele, słuchając muzyki. Agencja MMusic powstała z miłości do muzyki. Jestem przekonana że Polski Jazz to coś z czego my polacy mamy prawo być dumni, jednoczesnie chciałabym zwrócić dużo uwagi na Holenderski Jazz. Polski Jazz w Holandii jest tak niewiele znany jak Holenderski Jazz w Polsce. I to chciałabym zmienić. Mój cel na następne lata, szczery, mimo że zabrzmi górnolotnie a nawet z odcieniem egzaltacji: chciałabym, aby działalność Fundacji MMusic mogła przyczynić się do lepszego zrozumienia między naszymi krajami. Jestem przekonana, że Jazz może to znacznie uprościć.”

Zorganizowany dzięki Fundacji MMusic koncert Anny Marii Jopek w ramach Festiwalu Jazzy Tiel w listopadzie 2013 roku cel ten osiągnął. Z koncertu wyszli zachwyceni Polacy, Holendrzy, fani z krajów ościennych, Ambasador RP w Hadze, Burmistrz miasta Tiel, nauczyciele wszystkich Polskich Szkół w Holandii, pracownicy sezonowi zatrudnieni w wielu przedsiębiorstwach na terenie Rivierenland. Nie miało znaczenia to, że ktoś nie rozumie języka polskiego, ktoś inny po raz pierwszy był na koncercie wokalistki jazzowej. Muzyka połączyła wszystkich. W czasie trwania tego Festiwalu, MMusic zaprezentowała kolejną polską wokalistkę jazzowa, Ankę Koziel.
Małgorzata Smółka jest już w trakcie przygotowań następnych projektów: 15 lecia „Wierszowiska” w marcu 2015 roku oraz trasy koncertowej, która na pewno zadowoli oczekiwania polsko-holenderskich miłośników jazzu w Holandii. Koncerty Trio Włodka Pawlika - pierwszego i jedynego muzyka jazzowego z Polski, który wiosną bieżącego roku został uhonorowany prestiżową statuetką Nagrody Grammy.

Każdy kto zna Małgosię a jest ona znana (dzieki jej pracy) w wielu jak nie we wszystkich polonijnych środowiskach kulturalno–oświatowymi w Holandii a także poza jej granicami wie, że jest ona Polką z krwi i kości promującą i kultywującą polską kulturę i tradycje na każdym kroku i w każdej dziedzinie. Jej „Polski dom” stoi zawsze otworem dla rodaków i holendrskich przyjaciół zainteresowanych naszą kulturą, muzyką, literaturą i nie zapomnijmy znaną na całym świecie polską kuchnią, w której Małgosia lubi spędzać dużo czasu przygotowując pracochłonne, smaczne polskie potrawy.

Marek Doskocz

Marek DoskoczJest absolwentem Politechniki Wrocławskiej, gdzie jako student odznaczał się aktywnością naukową, społeczną, kulturalną.

Więcej…

Marta Schiferli

Marta SchiferliJako absolwentka studiów w Ekwadorze i Holandii Marta rozpoczęła karierę w marketingu. Współpracując z różnymi firmami od stanowiska asystenta doszła do Project Managera.

Więcej…

Mirosław Lech Kamiński

Mirosław Lech KamińskiAbsolwent Wydziału Inżynierii Mechanicznej na Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie. Tytuł doktora z Okrętownictwa uzyskał na Uniwersytecie Technologicznym w Delft. Od 1990 r. zajmował stanowisko kierownika Departamentu Strukturalnego w firmie Nevesbu B.V., specjalizującej się w projektowaniu statków oraz konstrukcji morskich. W latach 2000-2011 był głównym koordynatorem projektów oraz szefem zespołu projektowego w firmie MARIN.

W 2011 r. został profesorem na Uniwersytecie Technologicznym w Delft, gdzie do chwili obecnej prowadzi wykłady oraz badania z waloryzacji i edukacji w zakresie ochrony statków oraz konstrukcji morskich. Prof. Kamiński jest autorem współautorem ponad pięćdziesięciu publikacji naukowych, regularnie występuje na konferencjach naukowych, uczestniczy w szkoleniach, bierze również czynny udział w akcjach społecznych, m.in. w Polskiej Akademii Dzieci w Holandii.

Profesor Mirosław Lech Kamiński jest cenionym naukowcem oraz uznanym autorytetem w dziedzinie okrętownictwa, oceanotechniki i materiałoznawstwa. Jego osiągnięcia badawcze pozwoliły na wprowadzenie szeregu innowacyjnych metodologii oraz usprawnień wykorzystywanych przy produkcji i eksploatacji statków oraz konstrukcji morskich. Jest członkiem wielu organizacji międzynarodowych oraz im przewodniczy, są to m.in.: KIVI – Section for Maritime Technology, International Society of Offshore and Polar Engineers – ISOPE, SNAME oraz International Ship and Offshore Structures Congress (ISSC). Współtworzył i kierował wieloma projektami przemysłowymi mającymi na celu m.in. rozwiązanie problemu awaryjności statków wycieczkowych, ocenę ryzyka kolizyjności oraz usprawnienie systemów monitorujących wykrywalność zmęczenia konstrukcji statków. Wiele lat jego pracy naukowej zaowocowało ponad pięćdziesięcioma publikacjami naukowymi o zasięgu światowym.

Profesor bardzo chętnie uczestniczy w akcjach społecznych mających na celu popularyzację nauki wśród dzieci i młodzieży – w 2013 r. był gospodarzem spotkania w ramach projektu Polskiej Akademii Dzieci w Holandii. Tematem spotkania były katastrofy morskie i systemy zabezpieczeń na statkach, które zostały zilustrowane przykładem Titanica.
Profesor Mirosław Kamiński dzięki swojej pracy oraz dokonaniom zbudował pomost pomiędzy polską i światową nauką.

Natalia Rajewska

Natalia RajewskaNatalia Rajewska. Ma 21 lat. Pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie się urodziła i wychowała. Mieszka w Holandii od 6-ciu lat.

Więcej…

Zgłoszenie przez Indywidualną Grupę Osób

Dane zgłaszającego:







Dane kandydata:













 

Nominuj

Kantydatów do nagrody Polonus 2014!

Aby zgłosić kandydata/kandydatkę do nagrody Polaka Roku 2014 w danej kategorii prosimy o wypełnienie poniższych formularzy oraz przesłanie ich elektronicznie. Prosimy o przesłanie zdjęcia kandydata.

Zgłoszenie elektroniczne:
Zgłoszenie przez Organizację, Związek lub Stowarzyszenie
Zgłoszenie przez Indywidualną Grupę Osób
Zgłoszenie przez Zwycięzcę poprzednich edycji

W przypadku pytań prosimy o wysłanie maila na: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub tel. 0611734944

Peter van Roekel

Peter van RoekelBrygadier w policji Haaglanden. Swoją karierę w policji rozpoczął w 1981 roku.

Wykonywał różne funkcje wewnąrz aparatu policyjnego by w końcu pracować tam gdzie nakuzuje mu serce, a mianowicie praca z ludzmi z ulicy. Jako dzielnicowy ma bezpośredni kontakt z Polakami, ale na samym początku nie potrafił znaleźć sposobu aby powstałe problemy z Polakami rozwiązywać. Wykorzystuje chętnie pomoc polskiej wolontariuszki Elżbiety Aleksiejuk, aby nawiązć kontakt z polską grupą społecznościową w Hadze. Elżbieta pomaga mu 8 godzin tygodniowo. Zfrustrowany ograniczonym czasem pomocy szukał innej mozliwości. Rozpoczął w ramach swojego wolnego czasu naukę j. polskiego aby w ten sposob lepiej pomagać Polakom. Intensywnie pracuje aby poprawić imago Polaków odwiedzając miejsca publiczne w których gromadzą się młodzi Polacy. Rozmawia z nimi i wskazuje na odpowiedzialność jaka na nich ciąży. Ucząc się sam j. polskiego podkreśla jak ważne jest aby Polacy w Holandii uczyli się j. niderlandzkiego. Wiele problemów powstaje z tego, że Polacy nie rozumieją co się do nich mówi i jakie są konsekwencje. Codziennie ma do czynienia z Polakami, którzy nie ze swojej winy znajdują się w problemach. Slucha bardzo uważnie, udziala rad i pomaga w kontaktach z organizacjami udzielającymi pomocy oraz walczy z niesprawiedliwością. Z własnego doświadczenia wie co znaczy aby dopasować się do innej kultury. W wieku 18 lat wyjechał do Kanady by grać w drużynie hokejowej, później odwiedzał Amerykę, Anglię, Szwajcarię i w końcu by powrócić z powrotem  do Hagi. Ma dużo doświadczenia we współpracy z innymi kulurami i wygral w 2008 nagrodę Hein Roethofprijs z Jongeren Toezicht Team Haaglanden. Prywatnie: urodzony w Hadze, dorastał w wiosce rybackiej Scheveningen. Żonaty, ma dwie córki, wnuka i mieszka w Rijswijk.

Elżbieta Aleksiejuk tak pisze o Peter van Roekel - Poznałam go poprzez projekt MOElanders w policji Haaglanden. Postaowiłam brać udział w tym projekcie ponieważ chciałam wykorzystać moje doświadczenie jako Polka w Holandii aby pomóc innym Polakom. Było to możliwe poprzez projekt policji Haaglanden. Na spotkaniu zapoznawczym nawiązłam kontakt z Peterem. Współpraca przebiega bardzo pomyślnie i on wprwadza mnie we wszystkie aspekty pracy i sam jest bardzo zaangażowany w pomocy Polakom. Peter chce swoją pomocą objąć jak najwięcej ludzi i dni pracy jego są bardzo wypełnione. Jak mu to się udaje to nie wiem, ale jak on sobie postawi jakiś cel to zawsze go osiąga. To, że jego pomoc sięga dalej niż się to od niego oczekuje posłuży przykład polskiej kobiety, która znalazła się w problemach do tego stopnia, że organizacja zajmująca się ochroną dzieci interweniowała ze względu na córeczkę, która tam mieszka. Peter nie miał z tym spokoju i szukał rozwiązania i możliwości aby Polka wyszła z problemów i mieszkała w dalszym ciągu razem z córeczką. Dzięki moim poradom próbuje jej pomóc. Często również poza godzinami pracy. Często korzysta z mojej pomocy jak rozwiązywć problemy biorąc pod uwagę moją znajomość polskiej kultury. Bardzo dużo czasu spędza w restauracjach gdzie gromadzi się polska młodzież. Dzięki swoim kontaktom udało mu się w tych restauracjach ustawić tablice w języku polskim z ostrzeżeniami i radami. Jesteśmy przyjaciólmi na całe życie. Polka i Holender, obydwoje skupieni na jednym celu. Pomoc Polakom w Hadze i otoczeniu, szczególnie tym którzy z różnych powodów tą pomoc potrzebują. Zadanie, które będziemy jeszcze długo wypełniali.

Prof. Robert Szreder

prof. Robert SzrederProf. Robert Szreder, jest wybitną jednostką w świecie kultury – jest światowej klasy muzykiem, cenionym, oddanym wykładowcą oraz społecznikiem. W jego repertuarze wiele miejsca zajmuje dorobek polskich kompozytorów, zarówno tych najznamienitszych, jak i artystów mniej znanych – wielokrotnie wykonując ich utwory jako pierwszy.

Obecnie jest jednym z czołowych skrzypków zamieszkałych w Holandii, jak również jednym z najwybitniejszych skrzypków polskiego pochodzenia. Jego życiorys oraz pełna sukcesów kariera solistyczna obejmuje swoim zasięgiem niemal całą Europę, Amerykę Południową, Azję oraz Stany Zjednoczone. Osoba prof. Szredera, bez wątpienia mocno odcisnęła się na twórczości współczesnych kompozytorów, którzy specjalnie dla niego komponują oraz dedykują mu utwory.

W jego repertuarze zaszczytne miejsce zajmuje polska muzyka, którą propaguje umieszczając kompozycje w programach swoich koncertów – zdobywając tym samym entuzjastyczne głosy prasy i krytyki. Dzięki swojemu wykonaniu wprowadził do szerokiego świata muzycznego twórczość polskich kompozytorów, która do tej pory nie była znana, a nawet rzadko wykonywano ją w Polsce. Należy podkreślić, że jest artystą, który w swoim repertuarze posiada najwięcej polskich utworów. W dorobku artystycznym prof. Szreder, znajduje się wiele nagrań płytowych, które zdobyły szeroki rozgłos oraz znakomitą opinię krytyków w wielu krajach. Regularnie występuje na znanych festiwalach muzycznych, miedzy innymi: Festiwalu Beethovenowskim w Szwecji, Festiwalu Mozartowskim w U.S.A., Festiwalu Warszawska Jesień, prestiżowym Holland Festival oraz Festiwalu Flamandzkim.

Pomimo napiętego kalendarza Profesor, stara się jak najczęściej koncertować w Polsce. Jego osobie został poświęcony odcinek prestiżowej serii „Mistrzowie wiolinistyki” oraz program „Historie Smyczkiem Pisane”. Dwukrotnie wystąpił na festiwalu Mistrzowie Polskiej Wiolinistyki oraz wykonał recital otwierający dni Prowincji Brabant w Poznaniu.

W trakcie swych tournée koncertowych, często występuję w Polskich Instytutach. Był wykonawcą recitalu, którego program złożony był z utworów polskich kompozytorów w Instytucie Polskim w Paryżu, z galowymi recitalami wystąpił m.in. w Ambasadzie Polskiej w Washingtonie, Londynie, Brukseli, Sztokholmie, Konsulacie Generalnym w Chicago.

Wśród jego studentów – złożonych z międzynarodowych skrzypków chcących doskonalić swój kunszt pod jego okiem, niemal co roku są młodzi artyści z Polski. Czyni starania, aby jak najczęściej zapraszać na uczelnie gości z Polski m.in. w cyklu kursu interpre¬tacji muzyki współczesnej zaproszony został do Maastricht, Henryk Górecki.

Jako prezes Fundacji Robert Szreder Stipendium, niesie pomoc młodym wybitnie utalentowanym skrzypkom. Pracując bądź na kursach, bądź regularnie pod jego kierunkiem odnoszą międzynarodowe sukcesy, jednocześnie zdobywając sobie uznanie swym postępowaniem oraz atmosferą, jaka panuje wśród podopiecznych Fundacji.

Nagroda Internautów

Sponsorzy:

tax-nlabjobservice

stemfoto

Radek Prończuk

Radek PrończukRadek Pronczuk urodzony 8 kwietnia 1975 roku w Warszawie. Absolwent Politechniki Warszawskiej Wydziału Inżynierii Lądowej. Od 2006 roku w Holandii – ze względów rodzinnych – żona Holenderka.

W 2007 roku (po roku pracy w dziale projektowym jednej z wiodących holenderskich firm z zakresu zabezpieczeń przeciwpożarowych – tryskaczowych) decyduje się wraz z André Imminkiem (37) założyć własną firmę - FIRE STOP Holland BV - stającę się bezpośrednim konkurentem wobec ówczesnego pracodawcy. Do spółki wchodzi również polska firma ze Szczecina – FIRE STOP Sp. zoo – posiadająca ponad 20-letnie doświadczenie na rynku polskich zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz własnę linię produkcyjną prefabrykacji (współfinansowaną z UE). Po roku działalności FIRE STOP Holland BV jako jedyna firma spoza Holandii wchodzi do wąskiej grupy firm instalacyjnych posiadających certyfikat LPCB (www.lpcb.nl) niezbędny do projektowania i montażu instalacji tryskaczowych na rynku holenderskim, który pomimo pozornej otwartosci Unii Europejskiej jest praktycznie hermetycznie zamknięty dla nowych potencjalnych graczy. Wprowadzone prawne jak i techniczne bariery powodują, że firmy z Beneluxu (a jest ich jedynie 25) mają z góry uprzywilejowaną pozycję. Wśród bezpośrednich konkurentow FIRE STOP Holland są tak znane firmy jak: Cofely, De Groot Installatiegroep, Imtech, Unica czy Strukton .

FIRE STOP Holland (www.firestopholland.nl) z siedzibą we Vriezenveen (Overijssel) zatrudnia obecnie 20 osob. Sa to zarówno Polacy jak i Holendrzy.
Wśród najciekawszych realizowanych obecnie projektów jest Lely w Maassluis gdzie powierzchnia zabezpieczana przekracza 30.000 m², a wartosc kontraktu to ponad 600.000 EURO.
http://www.firestopholland.nl/NL/lely_-_maassluis.html

Prywatnie – od 12-tu lat żonaty. Ma dwie córki 8 i 10 lat.

Roger Martin Maluga

Roger Martin MalugaRoger Martin Maluga urodził się w Siemianowicach Śląskich. Od najmłodszych lat uczęszczał na zajęcia wokalne. Muzyka to jego pasja i siła życia. Już w Polsce obok pracy zawodowej jako fryzjer, zajmował się muzyką. Był kilkakrotnym laureatem oraz uczestnikiem konkursów i festiwali muzycznych: regionalnych, wojewódzkich oraz ogólnopolskich. Ma na koncie kilka własnych projektów muzycznych. Uczestnik profesjonalnych warsztatów wokalnych w Opolu prowadzonych przez Elżbietę Zapendowską. Z determinacją dąży do realizacji swoich marzeń. Współpracował z zespołami takimi jak Budka Suflera, Golec Orkiestra, Pin, Farba, Jacek Silski, Jacek Stachurski, Fancy In Grid, Oraz Kabaret Łowcy. Od 2011 roku mieszka w Rotterdamie w Holandii. Na swoim koncie ma wiele koncertów i recitali. W 2013 roku miał 40 występów wokalnych na terenie Holandii, Belgii oraz w Polsce. W 2013 roku wydał swoją pierwszą płytę pod tytułem „Siła Świątecznej Muzyki” dla Polonii w Holandii. Płyta została objęta patronatem honorowym Ambasady RP w Hadze. Koncerty Rogera Malugi zawierają romantyczną, spokojna muzykę, pełną energii i refleksji. Są to piosenki do słów znanych polskich autorów. Myślą przewodnią jego występów wokalnych jest zadowolenie publiczności polonijnej w Holandii. Aktualnie przygotowuje singel autorski.

Roger jest młodą osobą, która mimo wyjazdu za granicę i praktycznie rozpoczynając wszystko od zera, nie rezygnuje ze swoich marzeń oraz życiowych pasji. Z determinacją pokazuje właśnie że mieszkając za granicą nie trzeba rezygnować z tego co się kocha. Dowodem tego jest wydana płyta pod patronatem Ambasady oraz współpraca z wieloma organizacjami polonijnymi w Holandii, jest to dużym zaszczytem. Mimo życia na migracji stara się zrobić coś więcej tutaj w Holandii - niż tylko "żyć i być".

Sonja Driessen

photoSonja Driessen ma 40 lat i jest Holenderką. Mieszka w Eindhoven wraz z rodziną.
Sonja jest założycielką Punktu Informacyjnego dla Migrantów ( między innymi ) z Europy Wschodniej. Jej przygoda z migrantami zaczęła się kilkanaście lat temu gdy sama doświadczyła jak to jest być migrantem w kraju, w którym nie posługujesz się narodowym językiem. Wtedy doświadczyła jak trudno jest zasięgnąć dobrej informacji. Już teraz sama, poza językiem holenderskim, angielskim i niemieckim posługuje się też językiem polskim i słowackim.
Po powrocie do Holandii pomogła kilku migrantom w znalezieniu pracy, udzielała informacji na temat pobytu na w Holandii i jakie są tutaj ich prawa i obowiązki. Jej pierwsze biuro znajdowało się przy stole kuchennym. Z upływem czasu grono klientów jak i zakres pytań powiększało się. Sonja widziała jednak potrzebę strukturalnego polepszenia sytuacji migrantów w Holandii. Aby osiągnąć ten cel zaczęła współpracować z ministerstwem spraw socjalnych, gminami, uniwersytetem w Eindhoven, polskimi organizacjami, ambasadami poszczególnych krajów.
Chciała również aby informacja dotarła do jak największej liczby migrantów. I tak w 2012 roku stworzyła telefoniczny system informacyjny w 9 językach, gdzie migranci mogą uzyskać informację w danej kategorii w swoim ojczystym języku. Razem z systemem telefonicznym została wydana darmowa kieszonkowa broszurka informacyjna, którą promowała w 7 europejskich krajach. Sonja uważa, iż migranci udający się do Holandii w celach zarobkowych powinni być dobrze poinformowani o ich prawach i obowiązkach. Największą grupę migrantów jaka odwiedza Punkt Informacyjny są nadal Polacy. Mniejszą grupę tworzą Węgrzy i 12 innych narodowości. Sonja stała się specjalistą nie tylko na temat prawa pracy, ubezpieczenia, edukacji czy mieszkania, ale również w rozwiązywaniu bardziej kompleksowych problemów. Sonja jest aktywna przy projektach (nowego) budownictwa dla migrantów. Prowadzi Punkt Informacyjny w Eindhoven. Obecnie zajmuje się powstaniem takich punktów informacyjnych w innych gminach. Jej praca stała się jej pasją.
Sonja Driessen jest osobą z ogromną pasją i zaangażowaniem w to co robi. Stawia się zawsze na drugim miejscu aby pomóc innym. Znajduje czas aby każdego wysłuchać bez względu na sytuację w jakiej ktoś się znajduje. Sonja Driessen to niesamowita osoba z ogromną motywacją , entuzjazmem, szacunkiem dla drugiego człowieka, cierpliwa i niesamowicie zaangażowana w życie i problemy migrantów. Aktywnie działa na rzecz integracji Polaków w Holandii.

Stichting Polen-Driel

STICHTING DRIEL-POLEN - logo - Poolse adelaarFundacja, która wbrew oficjalnemu kursowi polityki Holandii doprowadziła do rehabilitacji generała Sosabowskiego i pośmiertnego odznaczenia generała oraz Pierwszej Samodzielnej Brygady Spadochronowej za udział w operacji Market Garden przeprowadzonej we wrześniu 1944. Fundacja, która przez przeszło 60 lat kultywowała pamięć o polskich żołnierzach co roku organizując Dzień Polski ku czci poległych bohaterów. I robi to do dziś.

„Operacja Market-Garden była od początku bardzo ryzykowna, źle zaplanowana, a sposób jej przeprowadzenia był tragiczny. Olbrzymi rozrzut jednostek spadochronowych, błędy logistyczne, koszmarne opóźnienia, niedocenienie sił niemieckich w rejonie, załamanie pogody – to wszystko złożyło się na olbrzymią klęskę. Ktoś musiał za tą masakrę odpowiedzieć.Brytyjczycy szybko znaleźli kozła ofiarnego – został nim Generał Sosabowski.
W grudniu 1944 roku Sosabowskiemu odebrano dowództwo Brygady. Za bitwę pod Arnhem dostał tylko Krzyż Walecznych. W 1948 roku Generał został zdemobilizowany. We wrześniu 1946 roku komuniści pozbawili Generała polskiego obywatelstwa. Fakt demobilizacji oznaczał dla niego początek nowego, równie trudnego etapu w życiu. Brytyjczycy odmówili przyznania mu wojskowej emerytury argumentując, że za krótko służył w ich siłach zbrojnych. Aby utrzymać rodzinę Generał podjął pracę w firmie CAV Electrics jako robotnik magazynowy. Zmarł na zawał serca w Londynie 25 września 1967 roku.
Bardzo niewielu żołnierzy Brygady Spadochronowej wróciło po wojnie do Polski. Olbrzymia większość pozostała na emigracji w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Komuniści w kraju z oczywistych względów nie dbali o pamięć o dokonaniach Brygady. Brytyjczycy również.

Była jednak osoba, która nie zapomniała o polskich spadochroniarzach.

Z inicjatywy Cory Baltussen już w 1945 roku powstał Komitet Driel-Polen (obecny Stichting Polen-Driel) kultywujący pamięć o polskich żołnierzach i organizujący coroczne obchody Dnia Polskiego ku czci poległych bohaterów. W 1946 roku w Driel stanął pomnik Surge Polonia upamiętniający polskich komandosów, a trzy lata później największy plac w mieście przemianowano na Plac im. Generała Sosabowskiego (Sosabowskiplein). W 1954 roku Generał otrzymał tytuł honorowego obywatela gminy Heteren, w której leży Driel.
Przez ponad pół wieku Cora Baltussen walczyła nie tylko o pamięć o polskich bohaterach, ale również o ich godne uhonorowanie. Począwszy od 1961 roku regularnie przez ponad 40 lat występowała o odznaczenia dla polskich żołnierzy do holenderskiego Ministerstwa Obrony. W roku 2004, z okazji 60-lecia bitwy pod Arnhem wsparła apel księcia Bernharda o pośmiertne odznaczenie dla generała Sosabowskiego. Jej starania zostały w końcu uwieńczone sukcesem. Dnia 9 grudnia 2005 roku ministerstwo zdecydowało o przyznaniu Generałowi Sosabowskiemu Medalu Brązowego Lwa i odznaczeniu Brygady Spadochronowej najwyższym holenderskim orderem wojennym – Wojskowym Orderem Wilhelma.
Pani Cora jednak już tego nie doczekała. Zmarła niecały miesiąc wcześniej, 18 listopada 2005 roku." *

Stichting Polen-Driel swoją determinacją, żelazną konsekwencją, cierpliwością, odwagą w głoszeniu poglądów nie tylko doprowadził do rehabilitacji generała Sosabowskiego i wręczenia odznaczeń. Sprawił, że skorygowano obowiązującą historię, przeforsowano prawdę o tamtych wydarzeniach wbrew polityce rządów Holandii, Wielkiej Brytanii i Polski. Pod koniec lat 90 w prasie holenderskiej, ukazało sie wiele artykułów o prawdziwym przebiegu operacji Market Garden, powstały też 2 filmy dokumentalne – holenderski Geertjana Lassche „ God bless Montgomery – Vergeten Polen" oraz film Joanny Pieciukiewicz „Honor Generała" informujące oba społeczeństwa i polskie i holenderskie o kulisach tamtych wydarzeń. „Gdyby Cora nie przekazała tej historii, Polacy spod Arnhem zostaliby zapomnieni" mówi Geertjan Lassche.
Jeden z żołnierzy biorący udział w corocznym desancie w trakcie uroczystości w Driel wspomina: „Zaskoczenie wsród nas, Polaków może budzić jedynie fakt, ze po 65 latach od lądowania pamięć o polskich spadochroniarzach, którzy zamiast lądować na swoich spadochronach w ginącej Warszawie wyzwalali Holandię, wśród społeczności Driel nie gaśnie i jest kultywowana. Co więcej, wysiłki rodziny Baltussen spowodowały, że po 60 latach rodzina gen. Sosabowskiego, weterani 1 SBS oraz 6 Brygada zostali uhonorowani najwyższymi odznaczeniami holenderskimi Orderem Brązowego Lwa oraz Wojskowym Orderem Willema.."**

Cora Baltussen, nazywana „een van de Polen van Driel" powiedziała: „Ik schaam me ervoor dat de Nederlandse regering nooit iets gedaan heeft. De Poolse regering zou het ook zeer op prijs stellen, dat weet ik zeker". En hoe het verder moet met de Poolse herdenkingen in Driel? "Ik kan daar niet over beslissen. Wie heeft straks nog de moed om contacten te onderhouden met Polen? Ik denk dat het een keer afloopt".
Ale tak sie nie stało. Po śmierci Cory Baltussen przewodniczącym Zarządu Fundacji został jej siostrzeniec Arno Baltussen. I rownież w roku 2012 na placu Polskim w Driel odbyły sie kolejne uroczystości przypominające o roli Polaków w wyzwoleniu Holandii.

Jak się okazuje walka z tworzeniem fałszywego wizerunku Polaków pozostaje niestety aktualna również w roku 2012. Taką walkę od 67 już lat prowadzi Stichting Polen – Driel. Tak wielkiego sukcesu na skalę międzynarodową jaki w interesie Polaków odniosła ta mała holenderska fundacja z niewielkiej wioski, nie udało się osiągnąć żadnej innej organizacji.
Należy im podziękować za upór i konsekwencję i za wiarę w sukces. Za wszystkie te lata. Póki jeszcze można – bo przecież ich cel został już osiągnięty. Cora Baltussen nie doczekała wręczenia orderów. Coraz mniej kombatantów zapraszanych na uroczystości w Driel pozostaje przy życiu. Stichting Polen-Driel pod kierunkiem Arno Baltsussen jeszcze istnieje. Nie spóźnijmy się o 60 lat z ich uhonorowaniem i my ....

*Ten fragment oraz opis operacji Market Garden znajdą Państowo na stronie:
http://blogbiszopa.pl/2009/10/strazniczka-pamieci/

** http://lotniczapolska.pl/Polski-desant-na-Driel-zdjecia-z-Holandii),9110

Dodatkowe informacje:
http://www.driel-polen.nl/
www.polonia.nl

Sylwia Kuć

Sylwia Kuc 1Sylwia Kuć urodzona w Warszawie, od 12 lat mieszka w Holandii. W tym okresie rozwinęła się jako ambitna, pełna sukcesu lekarz oraz naukowiec. Obecnie pracuje jako rezydent ginekologii w St. Antonius Ziekenhuis, Nieuwegein. Już podczas studiów medycznych napisała kilka artykułów naukowych. Te artykuły przyczyniły się do zdobycia prestiżowego stypendium im. Alexandra Suermana przyznawanego utalentowanym studentom medycyny. Dzięki temu stypendium Sylwia była w stanie sfinansować własne studia doktoranckie.

Tylko w ciągu dwóch lat Sylwia zrealizowała badania do pracy doktorskiej. W międzyczasie rozpoczęła specjalizację na ginekologii i rozwija się jako lekarz akademicki. Wyniki doktoratu Sylwii mają duży wpływ na opiekę położniczą w Holandii. Model, który opracowała do detekcji u kobiet ryzyka rozwinięcia stanu przedrzucawkowego/zatrucia ciążowego jest w tym momencie testowany w całym regionie Utrechtu i najprawdopodobniej niebawem stanie się częścią podstawowej opieki położniczej. Oczekuje się, iż implementacja tego modelu pomoże zapobiec wielu poważnym powikłaniom zatrucia ciążowego.

Poza tym, że Sylwia jest wspaniałym lekarzem i naukowcem, ma ona również bardzo ciekawą osobowość. Zawsze przyjacielska, pomocna i zainteresowana innymi. Po krótce - nadzwyczaj miła osoba! Sylwia jest przykładem dla młodych Polskich studentów chcących osiągnąć sukces na polu (medycyny- i) nauki.

Życiorys Sylwii Kuć:
- Styczeń 2014: obrona pracy doktorskiej zatytułowana "First trimester screening for maternal and fetal disease - a search for novel biomarkers". Promotorzy: prof. dr. G.H.A. Visser, prof. dr. A. Franx; co-promotorzy: dr. P.C.J.I. Schielen, dr. M.P.H. Koster
- 2010-2012: Lekarz-naukowy doktorant na oddziale Położnictwa i Ginekologii Stypendium naukowe: MD/PhD traject Alexandre Suerman Stipendium 2010
- 2004-2010: Studia medyczne na Uniwersytecie w Utrecie, NL
- 2008-2009: Excellent tracé dla utalentowanych studentow medycyny
- 2002-2004: Master of Science Bioligia (Universiteit Utrecht, Holandia)
- 1999-2002: Bachelor of Science Biologie (Uniwersytet Warszawski, Polska)
- 1995-1999: dwujezyczne XVe Liceum im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie

Teresa Jaskolska

Teresa Jaskólska - biznesDr Teresa Jaskólska urodzona w Będzinie mieszka w Holandii od 1989 roku. Absolwentka Uniwersytetu TU Wydziału Informatyki i Elektrotechniki w Dreźnie (Niemcy), na którym również kontynuowała karierę naukową i otrzymała tytuł doktorski. Po przeprowadzeniu się do Holandii zajęła się prowadzeniem własnej działalności. W 1995 Pani Teresa założyła TTC Talen Training Centrum B.V. Jest autorką książek z cyklu „Niderlandzki od podstaw" i współautorką podręczników do nauki języka polskiego. Pod jej kierunkiem powstały też nowoczesne kursy nauki języków online dla Polaków i dla Holendrów. Ma swoim koncie takie osiągnięcia jak nagroda w LeukeCursus.nl (2008) i nominację do prestiżowej nagrody Dutch Polish Trade Award 2009.
Od 1990 do 2005 roku członkini INTERNATIONAL FEDERATION OF UNIVERSITY WOMEN, VVAO- NEDERLANDSE VEREINIGING VAN VROUWEN MET HOGERE OPLEIDING; w ramach tej organizacji zorganizowała grupę roboczą, ktόrej celem było nawiązanie kontaktόw z siostrzanymi organizacjami w Europie Środkowej i Wschodniej, przygotowała 2 krajowe spotkania-warsztaty robocze dotyczące nawiązywania nowych kontaktόw – netwerk. Warsztaty te zaowocowały powołaniem oficjalnej Grupy Roboczej do Wspόłpracy z Europą Wschodnią i Środkową.
Była członkinią (Member High Level Preparatory Conference Beijing / NGO Vienna 1994-1995). Na Forum Organizacji Pozarządowych przygotowała warsztaty poświęcone sytuacji kobiet na rynku pracy.
Pracowała także w zarządzie PNKV - Pools Nederlandse Kulturele Vereniging i jest jedną z założycielek TOP- Towarzystwo Polek w Holandii i od 1999 roku (oficjalny rok powstania TOP) prezes zarządu (do 2011 roku). Bardzo dba o dobry wizerunek Polski i Polaków. Jej życiowym dążeniem jest umocnienie w Holandii wizerunku Polaka jako dynamicznego obywatela Unii Europejskiej.
Zamężna, matka 31-letniego syna.

Szkoła TTC rozwija się dynamicznie. Z roku na rok, mimo niesamowitej konkurencji, realizujemy nie tylko wzrost obrotów ale i wzrost zadowolonych klientów. Szkoła TTC współpracuje z ponad 20 firmami holenderskimi organizując im kursy incompany.

W ubiegłym roku szkoła TTC oferowała w 26 miejscowościach możliwość nauki języka niderlandzkiego, w tym roku do wyboru jest 38 miejscowości. Dbamy o klientów ceniąc ich czas. Do szkoły TTC kursanci mają coraz bliżej. Polacy mogą się uczyć języka holenderskiego z wykwalifikowanym nauczycielem mówiącym też po polsku. Dzieki temu kursanci szybciej i łatwiej osiągają własne cele.

Dbamy też o środowisko redukując przejazdy zarówno klientów jak i nauczycieli.

Szkoła TTC daje zatrudnienie około 35 Polkom i Polakom. Swoim współpracownikom oferuje możliwości osobistego rozwoju, wprowadzania innowacji i eksperymentowania z nowymi technikami nauki. Jako właścicielka szkoły popieram zaangażowanie moich współpracowników w osiąganiu coraz lepszych wyników w pracy z kursantami.

Od 2010 roku szkoła TTC oferuje naukę języka polskiego i języka niderlandzkiego metodą online. Do chwili obecnej z tej formy nauki skorzystało około 100 osób. W tym roku szkoła opracowała cykl fiszek do nauki języka holenderskiego i polskiego.
Szkoła TTC współpracuje z największymi księgarniami w Królestwie Niderlandów: Bol.com, Intertaal, Luisterhuis, które sprzedają wydania powstałe w TTC. Następnym projektem szkoły jest przygotowanie łatwych i przyjemnych książek oraz aplikacji do nauki języka polskiego dla Holendrów.

Regularnie sprawdzam wśród naszych klientów jakość oferowanych usług. A że oferowane przez TTC usługi są bardzo dobre świadczą o tym prezentowane na forach opinie klientów.

Szkoła TTC organizuje regularnie spotkania promujące Polskę i polską kulturę. I tak w październiku 2011 zorganizowane było spotkanie o Polsce w Soest. Nie tylko Holendrzy z Soest i okolicy, ale i media zainteresowały się spotkaniem, zorganizowanym przez TTC i POT-Polską Organizację Turystyczną. Wywiad ze spotkania nadało Radio Soest, gazeta De Gooi en Eemlander opublikowała wywiad z TTC, a obszerna informacja o spotkaniu pojawiła się też na łamach Soester Courant i online.

Thomas Peeters

Thomas PeetersJest emerytowanym nauczycielem języka niemieckiego. Ma 81 lat. Znany wśród Polaków (i nie tylko) na terenie Bredy – miasta, w którym żyje. Już jako chłopiec zetknął się z Polakami. W jego domu rodzinnym w czasie wojny polscy żołnierze gen.

Więcej…

Tomasz Karawajczyk

Tomasz KarawajczykPochodzi z Legnicy. Studiował na PWT (Papieskim Wydziale Teologicznym) we Wrocławiu. Tam też odbył podyplomowe studia dziennikarskie. Prowadzi własne studio graficzne "Graphical Stroke". Pedagog i dziennikarz od 8 lat mieszkający w Holandii.

Więcej…

Urszula Kudla

Urszula KudlaJako studentka IV roku Biotechnologii w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie przyjechała na czteromiesięczny staż na Wageningen University. Jej wiedza i umiejętności zdobyte w Polsce zrobiły tak dobre wrażenie na nadzorujących jej pracę naukowcach, że zaproponowali jej przedłużenie stażu o kolejne cztery miesiące. W konsekwencji czego, aby nie stracić roku na polskiej uczelni musiała w ciągu jednego roku akademickiego zrealizować dwuletni plan. Obrona pracy magisterskiej odbyła się na warszawskiej uczelni z gościnnie przybyłymi profesorami z holenderskiego uniwersytetu. Historycznie była to pierwsza obrona w języku angielskim na SGGW.
Doceniając rzetelną wiedzę nabytą w czasie studiów magisterskich oraz pracowitoś
i komunikatywnoś
p. Urszuli, zaproponowano jej rozpoczęcie studiów doktoranckich w Holandii. W latach 2000/2004 p. Urszula prowadziła prace badawcze na wydziale Nematologii w Wageningen, które zaowocowały między innymi publikacją w prestiżowym czasopiśmie naukowym Nature. Jej praca została zwieńczona przyznaniem tytułu doktora w dziedzinie Biologii przez Uniwersytet w Wageningen.
Pani Urszula swoim przykładem przetarła szlaki dla wielu polskich studentów, którzy, przez otwarte przez Nią drzwi, przyjeżdżali podejmować staże na uczelni w Wageningen. Do tej pory na wydziale, gdzie studiowała Pani Urszula, Polscy studenci są cenionymi i mile widzianymi gośćmi, a o standardach polskich uczelni mówi się z uznaniem. Prowadzenie badań naukowych nie było dla p. Urszuli przeszkodą w założeniu rodziny i urodzeniu córki Hany. W myśl stwierdzenia "bycie mamą pomaga w byciu naukowcem" kariera naukowa p. Urszuli nabierała tempa. Po uzyskaniu stopnia doktora w 2005 roku wyjechała wraz z rodziną do Cork w Irlandii, gdzie zakładała laboratorium genetycznych chorób ludzkich z użyciem modeli zwierzęcych. Tam także nie zapomniała o swoich polskich korzeniach i w prowadzonym przez siebie laboratorium zaproponowała stypendium naukowe dwóm studentom z Polski. W ten sposób zainicjowała współpracę pomiędzy tamtejszą uczelnią a SGGW. Wymiana doświadczeń naukowych a także kontakty personalne pomiędzy tymi uczelniami trwają po dzień dzisiejszy.
Ze względów rodzinnych w 2007 roku powróciła do Holandii, aby rozpocząć pracę w CMBI Nijmegen w dziedzinie Bioinformatyki metabolicznych chorób dziecięcych. Po raz kolejny podziwiana była jej praca, dorobek naukowy, zdobyta wiedza i doświadczanie. W czasie dyskusji lunczowych dawała świadectwo swojej polskości, często wyjaśniając bieżące sytuacje polityczne Polski odwołując się do naszej polskiej zawiłej historii. Niejednokrotnie zaskakiwała rozmówców swoją wiedzą na tematy społeczno-polityczne oraz umiejętności ich analizowania pod kątem historycznym. Tym samym uzmysławiała swoim holenderskim kolegom naukowcom komunistyczne realia naszego kraju a także ukazywała dorobek naszej ojczyzny i jej wkład w tworzenie historii Europy. W 2011 roku urodziła syna i w ferworze zmian p. Urszula rozpoczęła pracę jako Senior Researcher w dziale Bioinformatyki i Nauk Przyrodniczych w Friesland Campinie.
Posługując się biegle j. angielskim i j. niderlandzkim, będąc w związku mieszanym kulturowo i językowo, p. Urszula rozmawia ze swoimi dziećmi po polsku i dba o to, aby miały one kontakt z innymi polskojęzycznymi dziećmi w Holandii. Właśnie w trosce o znajomość języka polskiego oraz naszego dorobku kulturalnego posyłała swoją córkę do polskiej szkoły w Nijmegen a następnie w Oss, co zaowocowało otrzymaniem przez Hanę pucharu Konsula RP w Hadze na Wierszowisku.

Nauka i technika

Sponsorzy:
Holland Zorg

Kandydatami mogą być osoby prowadzące badania naukowe lub w inny sposób wnoszące wkład w rozwój nauki i techniki w Holandii, budujący pozytywny wizerunek polskiego wysokiego poziomu naukowego.

Wiesława Sąsiadek

Foto: Gerard-Jan VlekkeWiesława Sąsiadek (pseudonim Sasia Deck) to aktorka i przedsiębiorca, dwie dyscypliny/ dwa zawody w ktόrych komunikacja jest niezmiernie ważna. Sasia błyszczała trzy lata na profesjonalnych deskach Teatru Dramatycznego w Legnicy. Wyjechała do Holandii ale wrόcila i zdała egzamin aktorski dla studentόw eksternistycznych przy Szkole Teatralnej w Warszawie. Kiedy wyjeżdżała z Polski w 1981 roku, 33 lata temu, w kraju ogłoszono stan wojenny. Miasta były głodne, wszystkiego było brak, żywność i artykuły luksusowe były na kartki. Solidarność to bylo super logo, w ktόrym błyskawicznie rozpoznał sie cały świat. Sasia podziwia Polakόw, ktόrzy bez rozlewu krwi obalili komunizm, szanuje polską burzliwą i dramatyczną historie, siłę przeżycia, języka, etyki pracy i rzemiosła. Po upadku muru berlinskiego i przystąpieniu Polski do Uni Europejskiej, wiedziała dokładnie jaka jest jej wartość dodatkowa. Sasia opanowała język holenderski, stała przed kamerami w Holandii i na deskach holenderskich teatrόw znana jako Sasia Deck.

Pracowała z mistrzami w dziedzinie Teatru i Telewizji takimi jak Wiesław Wodecki, Irena Gόrska-Damięcka, Guido de Moor, John Lanting, Paul Rӧttger, Frans Weisz. Treningi teatralne udzielali jej m.in. Huub Stapel, Marleen Gorris, Jan Skotnicki i Wanda Sieradzka de Ruig. Nauczyła sie, że ‘Praca to Teatr, i każde przedsiębiorstwo kreuje własną scenę’.Każdy jest reżyserem własnego często trudnego życia na obczyźnie. Zrόb dwa kroki do tyłu, żeby potem zrobić jeden dobry do przodu, a wtedy udźwigniesz i poczujesz że potrafisz! Wiele samotnych polskich matek w Holandii to siłaczki, jak uparte to będą miały własny biznes i ‘pieniądze na podrόż daleką i długą’.

W świecie biznesu jest Sasia gwarancją rzetelnej komunikacji, zdobywania informacji, prezentacji, dwujęzycznej korespondencji, kojarzenia partnerόw biznesowych. Pośredniczy rόwnież Małym i Ṡrednim Przedsiębiorstwom ktόre chcą zaistnieć w Polsce, rozwinąć ich (siostrzaną) firmę w szczegόlności w Strefach Ekonomicznych, tam gdzie brakuje miejsc pracy. Polska Consult Holland, ktόrej jest właścicielem działa już 8 lat. Sasia regularnie uczestniczy w spotkaniach biznesowych, czyni to z wielką pasją i przekonaniem. Promocje jej ojczystego kraju ma we krwi. Przedsiębiorcy World Trade Center Rotterdam, Rijnmond Business, Rozenberg Beheer B.V., Ondernemersontbijt BV znaja Panią Sąsiadek dobrze. Rabobank i Izba Handlowa KVK poprosiły Sasię o naświetlenie obecnej sytuacji gospodarczej czterech sektorόw przemysłowych i możliwości gospodarczych dla holenderskich przedsiębiorcόw.

Metodą prόb i błędόw, nieustającej fascynacji poznaje Sasia ciągle nowe aspekty jej zawodu konsultant biznesowy, wie jak sprzedać grunt, znaleźć źrόdła, partnerόw biznesowych i ich wesprzeć w Polsce. Zawόd ten znaczy, że własny czas pracy może sobie sama określić, ale w rezultacie jest to 60 godzin pracy tygodniowo z zachwytem i pasją dla jej zawodu. Od sześciu lat uczy Sasia razem z jej synem Thomaszem jako TaalStap Native Speaker, w weekendy rodakόw języka holenderskiego w Rotterdamie i w Barendrecht. To rόwnież robi skutecznie i z wielkim zaangażowaniem. Dla kilkudziesięciu firm i dla o wielu więcej kursantόw jest Pani Sąsiadek, lub Sasia Deck, znaną i odważną osobą z dobrymi referencjami.

Pani Sąsiadek jest w prowincji Holandia Południowa, a zwłaszcza w regionie Duży Rotterdam, znaną osobą, jest przedsiebiorcza i pracowita. Pani Sąsiadek nie tylko opanowała język holenderski ale uczy też tego języka polskich studentόw i rodakόw ktόrzy przyjechali za chlebem. Pani Sąsiadek wspiera holenderskich przedsiębiorcόw ktόrzy chca zaistnieć na polskim rynku i założyć działalność gospodarczą. Praca od 9 –tej do 5-tej to nie jest absolutnie jej mentalność ponieważ spotkania biznesowe odbywają się czesto w godzinach wieczornych. Networking, to już umie, bierze w nich udział często i aktywnie. Poprzez swoje zaangażowanie i działania Pani Sąsiadek stymuluje gospodarkę w obu krajach i zbliża przedsiębiorców z Polski i Holandii do siebie.

Wywiad z Ewą Szałwińską – kandydatką na Polaka Roku 2014 w kategorii Business

Ewa Szalwinska 1Daje mi to ogromna satysfakcje, kiedy widzę jak klienci naszej firmy po skorzystaniu z naszych usług zaczynają rozumieć specyfikę Holandii a przez to coraz lepiej samodzielnie funkcjonują w społeczeństwie holenderskim.

Magdalena Dijkstra-Engel: Jak to jest zostać nominowaną na Polaka Roku w kategorii Business?
ES: Nominacja jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem, ale przede wszystkim motywacją do dalszego działania. Cieszę się, że moja kilkunastoletnia praca została doceniona również w taki sposób. Nominacja wywołała u mnie swego rodzaju refleksję-pozwoliła mi mianowicie lepiej przyjrzeć się własnej działalności, wysłuchać ocen i uwag na jej temat od ważnych dla mnie osób (miedzy innymi z kręgów biznesowych) i zainspirowała powstanie wielu nowych pomysłów i planów. Dzięki nominacji zrozumiałam, ze nie jestem jeszcze nawet na półmetku w ich realizacji. Mam nadzieje, że dzięki inicjatywie, jaką jest Polonus poznamy jeszcze wielu inspirujących polskich przedsiębiorców działających poza granicami swojego kraju.

MD: Jak rozwija się sytuacja polskich pracowników w Holandii, czy widzi Pani jakieś zmiany / tendencje?
ES: Widzę ogromne zmiany nie tylko w sytuacji polskich pracowników, ale i całej młodej Polonii. W obecnej chwili emigracja nie jest już osobliwością o znaczeniu marginalnym, stała się naturalnym zjawiskiem o podłożu ekonomicznym. Przedstawiciele młodej migracji, dzięki nowoczesnym środkom komunikacji i nieograniczonej wręcz mobilności stali się pełnoprawnymi obywatelami świata. Szybko się aklimatyzują, nie zapominając jednocześnie o wartościach wyniesionych z Ojczyzny. Dla współczesnego polskiego emigranta inny kraj, jak na przykład Holandia, nie jest już odległym lądem a jedynie kolejnym miejscem pracy czy nauki.

Problemy i trudności młodej Polonii w nowym kraju wynikają najczęściej z nieznajomości języka, co z kolei przekłada się na trudności w znalezieniu pracy zgodnej z wyksztalceniem i umiejętnościami. Braki językowe utrudniają asymilacje oraz dostosowanie się do nowego stylu życia. Wówczas to właśnie polscy emigranci szukają kontaktów z nami.

MD: Jest Pani osobą bardzo aktywną, zaangażowaną w wiele inicjatyw. Skąd u Pani tyle energii?
ES: Adviespol stworzyli tak naprawdę ludzie. Zakres jego działalności określili Polacy przyjeżdzający do Holandii przez ostatnie dekady. Ich potrzeby, problemy i pomysły zainspirowały mnie kilka lat temu do otworzenia firmy. Rozwiązaniom ówczesnych wyzwań trzeba było nadać odpowiedni kształt. Ogromna dynamika branży pozwoliła mi i nadal pozwala na realizacje wszelakich planów. Daje mi to ogromna satysfakcje, kiedy widzę jak klienci naszej firmy po skorzystaniu z naszych usług zaczynają rozumieć specyfikę Holandii a przez to coraz lepiej samodzielnie funkcjonują w społeczeństwie holenderskim. Ci, którzy jeszcze niedawno korzystali z usług Adviespol dzisiaj służą innym zakładając własne firmy. Otaczający mnie fascynujący, pozytywni ludzie, ich wyzwania i pomysły-to źródło mojej energii.

Życzę wszystkim nominowanym na Polaka Roku 2014 wielu sukcesów!
Pamiętajcie, że bez względu na kategorie, w której się znaleźliście jesteście inspiracją dla innych.

Wywiad z Konradem Rybką – kandydatem na Polaka Roku 2014 w kategorii Młody Polak Sukcesu.

K.RybkaJednak dopiero w Amsterdamie poznałem dziedzinę lingwistyki, która zdeterminowała resztę mojego życia: dokumentowanie zagrożonych wyginięciem języków.

Małgorzata Tomys: Na wstępie bardzo gratuluję nominacji od Polonusa w kategorii Młody Polak Sukcesu 2014 w Holandii! Jak pan na to zareagował?

KR: Jestem zaszczycony nominacją i podekscytowany, że znalazłem się w finałowej trójce w mojej kategorii.

MT: Jak zaczęła się Pana przygoda z językoznawstwem ?

KR: Trudno powiedzieć tak naprawdę, pewnie już w przedszkolu—do dziś spłacam dług wdzięczności wobec moich rodziców, którzy od małego posyłali mnie na kursy językowe. W liceum jakimś dziwnym trafem znalazłem się w profilu ścisłym, ale nauczyciele szybko zorientowali się, że czytam słowniki języków obcych na lekcjach. Na studiach anglistycznych i polonistycznych na Uniwersytecie Warszawskim językoznawstwo pochłonęło mnie już kompletnie. Jednak dopiero w Amsterdamie poznałem dziedzinę lingwistyki, która zdeterminowała resztę mojego życia: dokumentowanie zagrożonych wyginięciem języków.

MT: Czy pasja językoznawstwa ma coś wspólnego z chęcią mówienia wieloma językami?

KR: Tak i nie. Ludzie z reguły zakładają, że językoznawcy mają dar do nauki języków i mówią biegle przynajmniej w kilku, a niekoniecznie. Ja myślę, że językoznawca to ktoś, kto kocha języki bez względu na to czy to monogamiczna czy poligamiczna miłość. W moim gadatliwym przypadku zdecydowanie idzie to w parze z chęcią poznawania nowych ludzi, obcych krajów i egzotycznych kultur. Nauka angielskiego, niemieckiego, holenderskiego, norweskiego, hiszpańskiego, francuskiego czy lokono dla mnie zawsze związana była z podróżowaniem, a podróżowanie z kolei z nawiązywaniem nowych kontaktów. Znajomość języka, choćby podstawowa, to najlepszy początek każdego vini, vidi, vici.

MT: Skąd sie wzięła wieża Babel? Wygląda na to, ze nawet gdyby ludzie na początku mówili jednym językiem, to potem umieszczeni w różnych sytuacjach geograficznych, kulturowych i tak doprowadziliby do takich zmian w tym języku, ze przestaliby sie rozumieć. Co pan myśli?

KR:Skąd wzięła się różnorodność językowa na świecie? Językoznawstwo nie ma oczywiście na to pytanie zwięzłej odpowiedzi. Ja uważam, że języki, jak wszystkie inne żywe organizmy, ewoluują. Dopasowują się do otoczenia, do tego, gdzie mieszkamy, jak żyjemy, z kim rozmawiamy i jak myślimy. Języki specjalizują się na zasadzie naturalnej selekcji; procesy, które prowadzą do zwiększenia regularności w języku mogą służyć za przykład. Znanym wszystkim przykładem jest akcentowanie przedostatniej sylaby w pierwszej osobie liczby mnogiej czasowników (zrobiLIśmy) zamiast trzeciej od końca jak nakazują gramatyki (zroBIliśmy), gdyż we wszystkich innych formach czasownika akcent pada też na przedostatnia sylabę. Jak to bywa z organizmami, od czasu do czasu trafia się tez wybryk natury, którego trudno wyjaśnić czy zinterpretować, na przykład ulubione przez mojego ojca, wziąść, które, chcąc czy nie chcąc, jest dziś częścią uzusu językowego. Niestety każdego dnia różnorodność językowa na świecie znika. Według najgorszych prognoz pod koniec 21 wieku z wieży Babel zostanie tylko babka z piasku i będziemy mieli okazje sami sprawdzić jak to było, zanim nam ktoś poplątał języki. Warto się wiec zastanowić, co do tego prowadzi. Kolonizacja i globalizacja drastycznie zmieniły mapy językowe całego świata i ich echo w postaci braku równowagi ekonomicznej, politycznej i społecznej do dziś sprawia, że mniejszości językowe poddają się hegemonom naszych czasów. Smutne jest to, że tak mało nas ta biblijna opowieść nauczyła—już raz nas ukarano za wynoszenie się nad innych.

Wywiad z Małgorzatą Smółką - kandydatką na Polaka Roku 2014 w kategorii Kultura.

Malgorzata SmolkaWierszowisko jest moim największym osiągnięciem. I wcale, ale to wcale niezamierzonym! To jakiś fenomen a zawdzięczamy to naszym genialnym uczniom, wspaniałym nauczycielom polskich szkół i mądrym rodzicom.

Agnieszka Steur: Jak zareagowała Pani na wiadomość o nominacji do Nagrody Polaka Roku w Holandii?
Małgorzata Smółka: Do zgody na udział w Polonusie namówiła mnie przyjaciółka. Przekonał mnie argument, że jeśli tytuł otrzymam, będę mogła wykorzystać go w dalszej pracy. Wierzę, chociaż czasami mam wrażenie, że to strasznie naiwne, iż takie uznanie środowiska, może pomóc. A kiedy z prośbą o wyrażenie zgody udziału zadzwonił prezes FPSN Stefan Żaczkiewicz, odmówić nie mogłam! Jest mi niezmiernie przyjemnie, że osoby, które bardzo szanuję i podziwiam, uważają mnie za godną kandydatkę. Już to jest nagrodą. I nie ma w tym ani odrobiny kokieterii! Zdaję sobie też sprawę z faktu, że otrzymanie jakiejkolwiek nagrody wiąże się z odpowiedzialnością za nią i.... uszczypliwymi, nie zawsze przyjaznymi komentarzami na ten temat. A ja nie umiem się bronić w takich sytuacjach. Na razie jednak cieszę się z bycia w "trójce". Chociaż ubolewam nad tym, że mój osobisty kandydat na nagrodę w tej kategorii się nie zakwalifikował. Ale trzymam kciuki za głosowanie internautów!

AS: Trwają przygotowania do jubileuszowego XV Wierszowiska, które tworzy Pani od początku. Dla wielu polonijnych dzieci i chyba dla wszystkich Polskich Szkół w Holandii, jest to najważniejsze wydarzenie kulturalne, czego możemy spodziewać się tym razem?
MS: Wierszowisko jest moim największym osiągnięciem. I wcale, ale to wcale niezamierzonym! To jakiś fenomen a zawdzięczamy to naszym genialnym uczniom, wspaniałym nauczycielom polskich szkół i mądrym rodzicom. Oni tworzą Wierszowisko

Ja, z rewelacyjną grupą ludzi pod nazwa Organizatorzy, umożliwiamy im co roku występy na scenie w Malden. Bardzo cieszy pomoc i zrozumienie zwykłych ludzi, związanych mniej lub bardziej ze szkołami zrzeszonymi w Forum. Nieustannie zaskakuje brak zainteresowania instytucji, które istnieją po to, aby nam w naszych działaniach pomagać. Przykre to, smutne, tym bardziej, że po tylu latach już nawet nie dziwi. W tym roku walczymy o to, żeby Festiwal się w ogóle odbył. Po raz pierwszy ze strony polskich władz nie otrzymaliśmy żadnego dofinansowania. Jedno możemy zapewnić - staniemy na głowie, aby dzieci wyszły zadowolone z naszej jubileuszowej, XV edycji Festiwalu! A jak to osiągniemy, opowiem już po!

AS: Jest Pani założycielką Fundacji Mmusic, która ma na swym koncie ogromne sukcesy, jakie są najbliższe projekty tej fundacji?
MS: Fundacja MMusic to projekt najbliższy mojemu sercu i duszy. Wybrałam kilkunastu artystów, których cenię, podziwiam najbardziej a oni, ku mojemu ogromnemu szczęściu, zgodzili się ze mną współpracować. Za sukces uznaję zorganizowanie w 2014 roku trasy koncertowej w Polsce kwintetowi jazzowemu z Amsterdamu Acquaphonica. Graliśmy w Teatrze Starym w Lublinie, Piec Art w Krakowie czy OdNowie w Toruniu. Kolejny sukces to koncert Anny Marii Jopek, jako gwiazdy Festiwalu Jazzy Tiel w listopadzie 2013. Organizuję obecnie następną trasę koncertową w Polsce kolejnemu zespołowi z Holandii. Inne plany? Zrealizować główny cel Fundacji, który postawiłam sobie już tak zupełnie prywatnie w 2010 roku- trasa koncertowa w Holandii Trio Włodka Pawlika, jednego z najbardziej cenionych a w tym roku najbardziej utytułowanych muzyków jazzowych w Polsce. Ma to również bardzo osobisty wydźwięk. W tworzeniu Fundacji pomógł mi mój tata, bez którego by ona nie powstała. Obiecałam tacie tę trasę, jako wyznacznik prawdziwego sukcesu Fundacji. I chociaż niestety tata już tego nie zobaczy, to wygląda na to, że w pierwszych tygodniach listopada 2015 miłośnicy jazzu w Holandii taką szansę otrzymają. Proszę bardzo mocno trzymać kciuki!

Wywiad z Pawłem Rosalskim – kandydatem na Polaka Roku 2014 w kategorii Młody Polak Sukcesu.

P.RosalskiJak wielu młodych Polaków przyjechałem do Holandii, aby zarobić na studia. W tym czasie studiowałem filologię germańską w Poznaniu. Szybko zorientowałem się, że Holandia to kraj wielu możliwości i bardzo życzliwych osób.

Małgorzata Tomys: Na wstępie bardzo gratuluje nominacji od Polonusa w kategorii Młody Polak Sukcesu 2014 w Holandii! Jak pan na to zareagował?

Paweł Rosalski:To była bardzo miła niespodzianka. Nominację tę traktuję z jednej strony jako osobisty sukces, ale z drugiej zakładam też, że jest to także docenienie mojego sposobu myślenia o pomaganiu innym. To co robię, to stwarzanie szans i okazji, aby jak najwięcej osób mogło doświadczyć bardzo szeroko rozumianego sukcesu.

MT: Ile potrzeba czasu, aby nauczyć się języka obcego? Jaka Pana zdaniemvjest najskuteczniejsza metoda?

PR: To jest bardzo indywidualna sprawa. Niektórzy uczą się języka szybko, innym zajmuje to więcej czasu. Kluczową sprawą jest motywacja. Jeśli kursanci wiedzą, że sprawne komunikowanie się w języku niderlandzkim ułatwi im nie tylko funkcjonowanie w pracy, ale także codzienne życie i wykorzystywanie szans, jakie daje mieszkanie w Holandii, uczą się z dużym zaangażowaniem. W mojej opinii nie ma jednej, uniwersalnej, najskuteczniejszej metody. Każdy uczy się inaczej. Jedni zapamiętają to co usłyszą, inni to co przeczytają. Dla jednych konieczne jest poznanie „struktury języka”, czyli gramatyki, dla innych to strata czasu. W naszej szkole promujemy aktywne metody uczenia się. Omawiane tematy wynikają z kontekstu, w jakim na co dzień żyją uczestnicy zajęć. Dlatego poznają nie tylko zagadnienia związane z codziennym życiem i pracą zawodową, ale także te dotyczące kultury Niderlandów, zwyczajów i zasad panujących w lokalnych społecznościach.

MT: Skąd wziął się pomysł na otwarcie szkoły językowej? Jak się to wszystko zaczęło?

PR: Jak wielu młodych Polaków przyjechałem do Holandii, aby zarobić na studia. W tym czasie studiowałem filologię germańską w Poznaniu. Szybko zorientowałem się, że Holandia to kraj wielu możliwości i bardzo życzliwych osób. Na początku pracowałem w gospodarstwie rolnym. Była to ciężka, fizyczna praca. Aby porozumieć się z moim pracodawcą, potrzebowałem podstawowej znajomości języka. Na początku próbowałem uczyć się sam, później uczęszczałem na kursy i prywatne lekcje. Z czasem odkryłem jak ciekawy jest to język i jak bogata kultura. Znajomość języka otworzyła mi wiele nowych możliwości. Jednocześnie widziałem, jak wielu moich polskich znajomych nie wykorzystuje wielu szans zawodowych tylko dlatego, że nie zna języka niderlandzkiego. Stąd pojawił się pomysł na kursy. Jestem filologiem z wykształcenia, ukończyłem specjalizację nauczycielską i nauczanie to nie tylko mój zawód ale także i moja pasja. Po uzyskaniu certyfikatów poświadczających znajomość języka niderlandzkiego nawiązałem współpracę z Volksuniversiteit Venray po 2 latach współpracy postanowiłem założyć własną szkołę, która swoją ofertę będzie kierować przede wszystkim do Rodaków, którzy chcą mówić po niderlandzku. Z czasem zaczęliśmy uczyć także Holendrów języka polskiego.

MT: Jakie dostrzega Pan różnice kulturowe pomiędzy Holendrami a Polakami?

PR: Z zasady nie koncertuję się na różnicach. Szukam tego co nas łączy. Oczywiście dostrzegam różnice w postrzeganiu różnych spraw czy w formach spędzania czasu i budowania relacji. Myślę jednak o nich jako o sposobach ubogacania. Każda inność czy różnica otwiera nowe możliwości, uczy wrażliwości i uważności. Pozwala też być bardziej świadomy własnej kultury. Czasami z tymi różnicami się „zderzam”, a czasami są to sytuacje pełne humoru. Myślę, że kluczową sprawą jest tu otwartość na innych i dystans do samego siebie.

Zofia Kruk – Kassowska

Zofia Kruk – KassowskaMa 51 lat. Pochodzi z Zakopanego. Jest góralką z krwi i kości (a górale to uparty naród, jak sobie coś wymyśla, to dążą do celu). W latach 1974-1978 uczęszczała do Technikum Hotelarskiego.

Więcej…

Agnieszka Steur

A.J.SteurAgnieszka Steur - polonistka, nauczycielka, badaczka języka, pisarka, dziennikarka i felietonistka.
Jest absolwentką Uniwersytetu Amsterdamskiego - kierunek Języki Słowiańskie i Kultura. Studia ukończyła pracą i rozległymi badaniami na temat wpływu języka holenderskiego na język polski u dzieci dwujęzycznych mieszkających w Holandii. Wyniki tych badań spotkały się z zainteresowniem i chęcią ich publikacji międzynarodowego magazynu poświęconego dwujęzyczności z siedzibą w Londynie - International journal of bilingual education and bilingualism Clevedon.
Agnieszka od lat jest zagorzałą zwolenniczką nauki języka polskiego dzieci urodzonych i wychowywanych w polsko-holenderskich rodzinach. Pracuje jako pedagog w Polskiej Szkole w Utrechcie i aktywnie uczestniczy w działalności tej placówki. Jej liczne teksty na temat dwujęzyczności, w tym seria artykułów popularno-naukowych obejmujących wiele aspektów bilingwizmu publikowane są na łamach Biuletynu Polsko-Niderlandzkiego Stowarzyszenia Kulturalnego.
Agnieszka Steur od wielu lat prowadzi blog Emigrantka www.steuraj.blogspot.nl o tematyce emigracyjnej i kulturalnej. W tym roku rozpoczęła również współpracę z portalem internetowym Lejdiz Magazine, mającym swą siedzibę w Anglii a zrzeszającym emigrantki z wielu stron świata. Na łamach tego portalu ukazują się jej artykuły na temat kultury, tradycji i życia codziennego Polek w Holandii. Młoda literatka od kilku lat jest rówież członkinią redakcji Sceny Polskiej w Holandii i na stronach tego kwartalnika publikuje swoje felietony poświęcone refleksjom na temat życia codziennego.
Za swoją twórczość literacką we wrześniu 2008 roku Agnieszka Steur otrzymała wyróżnienie w konkursie o nagrodę marszałka senatu RP dla dziennikarzy polskich i polonijnych pt. „Polacy na ścieżkach świata – blaski i cienie". Swoją pracę zatytułowała: „Z pamiętnika Polki na emigracji: Kilka dni z wielu."
W grudniu 2010 roku zajęła I miejsce w I Międzynarodowym Konkursie Literacko-Plastycznym Emigracja 2010 w kategorii proza. Konkurs nosił tytuł „Tam dom mój, gdzie serce moje".
W 2012 roku w konkursie pod tytułem „Dzień po dniu" organizowanym przez magazyn Zwierciadło Agnieszka zdobyła Przepustkę Literacką, która jest wyróżnieniem dla ludzi pióra, będąca również zachętą do dalszej twórczości.
Również w 2012 roku wzięła udział w akcji „Blogerzy Książki Piszą", której zwieńczeniem było wydanie książki „Szkice z życia". Znalazło się w niej opowiadanie Agnieszki pt. „Opowieść trzeciego stopnia". Tekst ten zdobył wiele pochlebnych recenzji, za nowatorskie spojrzenie na całkiem przyziemne sprawy. Agnieszka jest także autorką tekstów poetyckich, które w przekładzie na język niderlandzki zostały zaprezentowane szerszej publiczności maju bierzącego roku podczas Dnia Poezji polsko- holenderskiej w Hoogvliet - imprezy zorganizowanej przez Fundację Common Language.
Agnieszka Steur jest wciąż aktywna literacko. Na przełomie 2012 i 2013 r. nakładem wydawnictwa Poligraf ukaże się jej pierwsza powieść fantasy zatytułowana „Wojna w Jangblizji. W tamtym świecie". Jest to pierwsza część cyklu przewidzianego na trzy powieści. Nad kolejną częścią autorka już pracuje. Książka ukaże się równocześnie w Polsce, Holandii i Anglii. Na początku 2013r. w Holandii na rynku wydawniczym pojawi się również dwujęzyczna (polsko-holenderska) publikacja książkowa tej autorki, będąca zbiorem jej felietonów. Książka nosi tytuł „Słowa do użytku wewnętrznego" i w całości poświęcona jest życiu na emigracji oraz łączeniu się i przenikaniu wielu kultur.Prywatnie Agnieszka Steur jest matką dwójki dzieci i pasjonatką lepienia figur z masy solnej.

Agnieszka Steur jest uosobieniem twórczej charyzmy i polotu w kreowaniu swojej emigracyjnej rzeczywistości. Liczne publikacje naukowe i bogata działalność literacka stwiają ją w rzędzie młodych emigrantów, dla których fakt bycia Polakiem jest treścią i esencją sukcesu. Działalność pedagogiczna kandydatki podparta pasją szerzenia polszczyzny odbija się pozytywine na motywacji nauki języka polskiego wśród młodych przedstawicieli Polonii holenderskiej, a jej twórczość literacka krzepi emigracyjne serca i uczy pozytywnego podejścia do życia na obczyźnie.

Aleksandra Baltissen

aleksandra Baltissen 1Aleksandra Baltissen jest przede wszystkim kobietą, która kocha ludzi i Polskę. Oprócz tego jest utalentowaną artystką z pasją do życia, przyjaźni, miłości i kwiatów. Urodziła się w 1966 roku w Stargardzie Szczecińskim, miejscu, w którym także dorastała i do którego wróciła po studiach artystycznych w Warszawie. Pracowała jako nauczycielka Technik Teatralnych w teatrze w Stargardzie Szczecińskim, a później także jako nauczycielka dzieci z problemami wychowawczymi w miejscowej szkole. Po ślubie z Ruudem Baltissen w 1992 roku przeprowadziła się do Holandii, ale Stargard i Polska na zawsze pozostały w jej życiu i sztuce. W Holandii Aleksandra uzyskała dyplom szkoły kosmetycznej i otworzyła swój własny zakład. W jej małżeństwie z Ruudem pojawili się synowie: Grzegorz en Arnoud. Obecnie Aleksandra skupia się na swoich hobby’s, które są odzwierciedleniem jej życiowych pasji: malarstwa, polskiej literatury, pisania wierszy i pracy ochotniczej. Poza jej pracą artystyczną, Aleksandra pracuje także dla Brunssumse Watervrienden, gdzie pomoga dzieciom w przezwyciężaniu ich strachu przed wodą, a także w Zonnebloem, gdzie pomaga ludziom z problemami zdrowotnymi.

Aleksandra mowi o sobie, że jest kobietą z krwi, ciała i emocji. Często uwagę zwraca na momenty, pytania życiowe, czego odzwierciedlenie widać w jej sztuce. W międzyczasie wydała już 4 zbiory wierszy w języku polskim “Kwiaty wierszem”, ”Całuj życie”, ”Serce mówi do serca” i “Kwiaty szczęścia”. Wiersze Aleksandry są bardzo wyrafinowane, pisane są z doświadczenia i z głębi serca. Na stronie internetowej można znaleźć różne wiersze, po polsku i po holendersku. Celem Aleksandry jest poruszenie słowami jak największej ilości ludzi, a najważniejsze dla niej jest to, że jej wiersze są czytanie przez bliskie jej osoby. Największym marzeniem Aleksandry jest zorganizoawanie wieczory poetyckiego w Stargardzie, tam skąd pochodzi. Krótko mówiąc Aleksandra Baltissen jest osobą zaangażowaną w sprawy innych, w pomoc innym ludziom, a przy tym potrafi w cudowny sposób wyrażać się zarówno w języku polskim jak i holenderskim.

Andrzej Barański

Dr. Andrzej Barański

Dr. Andrzej Barański ukończył studia medyczne w Warszawie w 1985 roku. W trakcie specjalizacji z chirurgii, w roku 1990 obronił swoja pracę doktorską z dziedziny chirurgii transplantologicznej.

Więcej…

Angelique van ’t Riet

Angelique van t RietAngelique van 't Riet ma 44 lat i mieszka ze swoim przyjacielem Guido oraz jej 3 psami i 4 kotami. Jest osobą bardzo przedsiębiorczą i kochającą ludzi. Całe jej życie poświęcone jest idei łączenia. Łączy ludzi z projektami, ludzi z ludźmi oraz ludzi ze zwierzętami.
W 2012 podniosła ideę polskiej gazety „poPolsku” zawierającej istotne holenderskie wiadomości na temat mieszkania, pracy i życia w Holandii. To bardzo istotne dla Polaków, ponieważ w Holandii wobec przybyłych stosuję się politykę egzekwowania obowiązków przy jednoczesnym braku czytelnej informacji. Teraz, po półtora roku działalności gazety i zintegrowanej strony internetowej z holenderskimi informacjami w języku polskim oraz poPolsku.TV – internetowego kanału telewizyjnego powołana została również stacja radiowa „Pracuj.FM” z aktualnościami na temat pracy w Holandii. Wraz z 23 osobowym zespołem – w tym 13 polskimi i 10 holenderskimi współpracownikami przez 7 dni w tygodniu dba o stałe ulepszanie prowadzonych serwisów: gazety, radia i telewizji.
Poza tym Angelique van 't Riet stworzyła Fundusz Wyceny Dyplomu (Diplomawaarderingsfonds), skierowany dla tych wszystkich Polaków (a jest ich ponad połowa) pracujących na stanowiskach znacznie poniżej ich poziomu edukacji. Fundusz poświadcza szkolenia języka holenderskiego, dodatkowe szkolenia i certyfikaty do pracy, którzy mimo zdobytego wykształcenia i dyplomów pracują jako niewykwalifikowani pracownicy.
Angelique angażując niewyobrażalne pokłady energii na rzecz integracji Polaków w Holandii, chce aby nasi rodacy byli traktowani na równi z innymi, szanowani i odnajdowali należne im miejsce w społeczeństwie holenderskim. Dzięki swoim inicjatywom (gazeta poPolsku, radio internetowe, tv internetowa) w namacalny sposób łączy dwie kultury - polską i holenderską, łącząc tym samym dwie narodowości – Polaków i ich gospodarzy Holendrów, co w obecnej sytuacji jest niezmiernie ważne szczególnie dla nas i naszych rodaków przybywających do Holandii. Tworząc platformę wiedzy o życiu i pracy w Holandii dla Polaków nie zapomniała o atutach Polskich imigrantów i ich wkładzie w budowanie holenderskiej gospodarki. Wszystkie obiektywne spostrzeżenia publikuje w mediach w dwóch językach, aby każdy kto tylko chce mógł dowiedzieć o nich się jak najwięcej. Zaangażowanie i optymizm z jakim podchodzi do lepszego zrozumienia i ułatwienia naszej bytności w kraju tulipanów zasługuje na wyróżnienie wśród wielu innych inicjatyw.

Anna Chojnacka

Anna ChojanckaAnna jest absolwentką Universytetu w Amsterdamie, gdzie w 2003 roku zdobyła dyplom na kierunku Politologia i Stosunki Międzynarodowe. Jeszcze w czasie studiów została przedstawicielką młodzieży w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Pracowała także jako doradca i badacz dla miasta Amsterdam, była liderem kampani Fair Trade Original. Anna jest idealistką i wkłada wiele energii w to, aby świat był lepszym miejscem dla nas wszystkich. Założyła 1%CLUB– organizację wspierającą projekty na całym świecie mające na celu polepszenie warunków życia w nowoczesny i trwały sposób. www.1procentclub.nl W 2011 roku została wybrana na jbardziej wpływową osobą poniżej 35 roku życia w dziedzinie rozwoju międzynarodowego. Zajmuje 29 pozycję wśród top 100the Dutch Sustainable, (100 Naj-ekologiczniejszych Holendrów). W latach 2008, 2009 i 2011 pojawiła się w rankingu tygodnika Viva jako jedna z 400 Kobiet Vivy. W 2012 roku znalazła się na liście „Marie Claire" 100 Power Ladies 2012. Jest członkiem World connectors denktank. Mieszka w Holandii razem z mężem Arnautem i synami Maxem i Janem oraz cόreczkąAlicją. Wspaniale łączy bycie matka i pracę zawodową, choć sama przyznaje, że nie jest łatwo. Swoim dzieciom chce przekazać, jak ważna jest praca społeczna. Chce być dla nich przykładem, aby w przyszłości i oni sprawili by świat stawał się lepszy. Anna Chojnacka jest zapaloną idealistką, bezustannie pomaga innym i podąża za tym co nakazuje jej serce. Kto ją pozna, długo jej nie zapomni.

Anna Chojnacka jest osobą, która może być przykładem dla nas wszystkich, nie tylko dla Polaków. Jej wkład w społeczeństwo oraz pomoc rozwojowa na świecie są wielkie. Anna jest osobą wpływową, która pracuje dla innych, aby im pomóc. Angażuje się w wiele inicjatyw, taki jak projekt Polacy dla Afryki (http://polonia.nl/?p=3682), a także wiele innych. Często sama je inicjuje. Anna Chojnacka jest założycielką 1%CLUB („KlubuJednegoProcenta") - platformy zrzeszającej kreatywnych członków w obrębie krajów rozwijających się, dostarczającej funduszy oraz ekspertyzy na realizowanie projektów i udzielającej informacji o świecie. Projekty, wspierane przez klub to drobne, ale trwałe i wartościowe przedsięwzięcia aktywizujące rozwój i samodzielność jednostki oraz przyczyniające się do poprawy warunków życia społeczności lokalnych. Stymulowane przez klub inicjatywy stanowią realizację tzw. Milenijnych Celów Rozwoju. Anna Chojnacka swoją pracą inspiruje ludzi, do podejmowania inicjatywy ulepszania świata. Z namiętnością realizuje swoje cele. Mówi, że to niesprawiedliwe, że my opływamy w luksusach, a gdzieś indziej na świecie brak czystej wody. Dlatego założyła 1%CLUB, bo uważa, że gdy każdy z nas zainwestuje 1 % swoich pieniędzy, czasu i energii, napradwę można poprawić życie wielu ludzi.

Anna Jasiak

Anna JasiakAnna Jasiak jest doktorem nauk prawnych Uniwersytetu w Tilburgu. Pracuje w departamencie legislacyjnym w Raad van State (Rada Stanu) w Hadze. Raad van State jest organem zajmującym się opiniowaniem ustawodawstwa Holandii oraz Królestwa Niderlandów, doradzającym rządowi i parlamentowi oraz pełniącym funkcję najwyższego sądu administracyjnego Holandii. Anna zajmuje się badaniem projektów ustaw pod kątem zgodności z prawem holenderskim, europejskim i międzynarodowym. Analizuje także skutki, m.in. efektywność wprowadzenia danej ustawy.

Studia prawnicze rozpoczęła na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W 2001 r. rozpoczęła studia prawnicze w Tilburgu. Już od drugiego roku studiów pracowała jako student asystent w katedrze prawa konstytucyjnego i administracyjnego. W 2005 r. otrzymała dyplom magistra z wyróżnieniem – „cum laude" za jej pracę porównawczą (prawo holenderskie, europejskie i amerykańskie) na temat granic wolności wyrażania opinii na internecie. Po studiach prawniczych zaczęła pracować nad doktoratem z dziedziny prawa konstytucyjnego i spraw legislacyjnych. Tytuł pracy doktorskiej Anny to: „Constitutional constraints on ad hoc legislation. A comparative study of the United States, Germany and the Netherlands". Od lutego do czerwca 2007 r, gościnnie prowadziła pracę naukową na Georgetown Univeristy Law Centre w Waszyngtonie, a od kwietnia do sierpnia 2008 r. współpracowała (Associate Fellow) na Uniwersytecie Humboldt w Berlinie.

Anna Jasiak jest autorką publikacji w zakresie prawa konstytucyjnego, administracyjnego i spraw legislacyjnych i jest członkiem stowarzyszeń naukowych w tych kierunkach. Prowadziła także naukowe prezentacje i wykłady zarówno w Holandii jak i poza jej granicami.
Kolejną pasją Anny jest nauka języków obcych. Włada językiem holenderskim, angielskim, niemieckim i francuskim. W wolnym czasie chętnie ogląda filmy, tańczy lub słucha muzyki klasycznej.

Dzięki swojej niesamowitej determinacji, pracowitości i ciekawości świata Anna Jasiak zdobyła prestiżowe stanowisko stanowiące dla wielu zwieńczenie kariery zawodowej jako prawnika. Jej kariera zawodowa pokazuje, że kompetencje, zaangażowanie i pasja poznawania są wartościami uniwersalnymi. Różnice kulturowe, naukowe i narodowościowe wzbogacają i są źródłem inspiracji dla osób z najbliższego otoczenia Anny, jak i dla innych Polaków, którzy pną się po kolejnych szczeblach kariery w obcym państwie.

Anna Okrasko

Anna OkraskoMa 30 lat. Pochodzi z Warszawy. W 2004 roku została absolwentką warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, rok później – studiów podyplomowych z dziedziny intermediów na krakowskiej ASP.

Więcej…

Biznes

Sponsorzy:
LBEA

Kandydatami mogą być osoby prowadzące od co najmniej trzech lat działalność gospodarczą w Holandii. Przedsiębiorcy odnoszący sukcesy widoczne we wskaźnikach wzrostu oraz rozpoznawalnością na rynku. Prowadzący współpracę gospodarczą lub handlową z Polską, tworzący nowe miejsca pracy czy budujący pozytywny wizerunek polskiej przedsiębiorczości w Holandi.

Christien Dekkers i Wim Kouters

Christien DekkersWim Kouters

Christin Dekkers i W. Kouters są założycielami Fundacji, która udziela pomocy w Polsce i współpracuje z wsią Pszczew, która już lata otrzymuje wsparcie nie tylko finansowe. Do najważniejszych należy pomoc dla szkoły, rok po roku wakacje polskich dzieci w Holandii, indywidualna pomoc dla biednych rodzin oraz pomoc dla niepełnosprawnych.

Więcej…

Kultura

Kandydatami mogą być artyści lub twórcy działający na rzecz kultury polskiej, holenderskiej lub europejskiej, bądź organizatorzy wydarzeń kulturalnych widocznych na terenie Holandii.

Daniel Andruszkow

DanielDaniel Andruszkow mieszka w Holandii od 2008 roku i jako wspόłpracownik OTTO Work Force jest zatrudniony jako kierowca wόzka podnośnego widłowego w przedsiębiorstwie usług logistycznych Geodis.

Na kursach zawodowych, kształcących kierowcόw wόzkόw podnośnych widłowych, ktόre są organizawane przez OTTO Work Force, zdecydowanie się wyrόżniał. I jak twierdzi prowadzący te kursy Hans Peels, Daniel był jego najlepszym uczniem.

W czerwcu 2012 Daniel Andruszkow zwyciężył w Pucharze Holandii w obsłudze wόzkόw podnośnych widłowych (Nederlandse Heftruck Cup) a we wrześniu tego roku reprezentował Holandię na Mistrzostwach Europy w tej dziedzinie, ktόre się odbyły w Niemczech. Wspόlnie z zespołem reprezentującym Holandię zajęli 4-te miejsce. W przyszłym roku zamierza bronić tytułu Mistrza Holandii.

Daniel Andruszkow wyrόżnia się wśrόd młodej generacji Polakόw w Holandii swoimi międzynarodowymi osiągnięciami w dziedzinie logistyki.
Pokazuje, że Polacy w Holandii potrafią rzetelnie pracować i dzięki temu osiągają sukcesy zawodowe.
Jego postawa wpływa pozytywnie na obraz Polakόw w Holandii.

Dineke en Aaldrik Venhuizen

aalderik en dinekeAaldrik (ur.1947) i Dineke (ur. 1949) Venhuizen od lat mieszkają w gminie Bedum na północy Holandii. Od 1970 roku są małżeństwem. Aaldrik pracował jako malarz, a Dineke jako pracownik administracyjny, a pózniej po skończeniu kursu opieki popołogowej – jako pomoc popołogowa. W prostej, ciepłej rodzinie wychowali trójkę dzieci. Obecnie z duma mówia o swoich pięciorgu wnucząt.

Poza pracą zawodową państwo Venhuizen zawsze zajmowali się pracą ochotniczą w różnych organizacjach. Aaldrik był ochotnikiem w Ochotniczej Straży Pożarnej (przez 25 lat) i miejscowym klubie piłkarskim, Dineke – w miejscowym klubie gimnastycznym i w organizacji: „Bezpieczny Ruch Uliczny w Holandii" przygotowującej dzieci do egzaminów z ruchy drogowego.

Celem nadającym sens życiu tych dwojga ludzi jest to, że zawsze robią coś dla innych, by pomagać tym, którzy tego potrzebują, a w szczególności dzieciom. W latach 90tych podczas spotkania piłkarskiego między siostrzanymi gminami Bedum i Zbąszynek, Dineke i Aalderik nawiązali kontakty z Polakami. Te kontakty stały się bazą do nawiązania przyjazni i współpracy przy organizowaniu pomocy. W czasie wizyt w Polsce Dineke i Aalderik trafiali do różnych organizacji, często spotykając dzieci, które – jak się okazywało – potrzebowały pomocy.

Dineke i Aaldrik Venhuizen mogą być przykładem dla wszystkich. Zupełnie bezinteresownie, za to z ogromnym zaangażowaniem zajęli się pomocą polskim dzieciom w potrzebie. Swoje serca otworzyli dla dzieci chorych i dzieci mieszkających w domach dziecka, a także dzieci w szkołach i przedszkolach wiejskich. W swoim garażu już od lat magazynują przeróżne rzeczy, aby je następnie zawiezć do Polski. Własnym samochodem wożą ubrania, komputery, zabawki i aparaty kuchenne, wszystko przejrzane, posortowane i często odświętnie zapakowane. Największymi odbiorcami tych darów stały się Domy Dziecka, a także dzieci chore z okolic Zbąszynka. To niesamowite i wzruszające ile dzieci z okolic Zbąszynka i Swiebodzina darzy tą holenderską pare ciepłymi uczuciami, bo otrzymało np. prezenty świąteczne, nową pościel, czy buty.

Aby zdobyć środki na zakup potrzebnych sprzętów do Domu Dziecka, Dineke i Aaldrik organizowali i nadal organizują najróżniejsze akcje. Podejmują niemalże każde wyzwanie magące im pomóc w zdobycie materiałow lub środków finansowych (na zakup materiałów w Polsce). Jedną z takich akcji było też sprzedawanie w Polsce otrzymanych od sponsorów holenderskiego sera, czy materiału. Także w Holandii organizowane są akcje i zbiórki. Co roku Dineke i Aaldrik biorą udział w jarmarku w Bedum wystawiając swoje „Lotto" i „Wiatrak z upominkami", aby w ten sposób zarobić pieniadze dla polskich dzieci w potrzebie. Zysk z akcji przeznaczany jest nie tylko na drobne zakupy. Z uzbieranych środków dla Domu Dziecka w Swiebodzinie zakupiono nowego busa i wyposażono kuchnię. Także przedszkole
i małe szkoły w okolicy regularnie otrzymują pomoc.

W 2009 roku Aaldrik zainicjował przejazd kolarzy amatorów z Bedum w Holandii do Zbąszynka w Polsce. Siedmiu śmiałków znalazło sponsorów i przybyło na rowerze ponad 900 km. Kolarze dzięki temu zdobyli środki finansowe na przebudowę domu ciężko chorego chłopca. Chłopiec otrzymał także specjalne łożko, darowane przez jednego z mieszkańców gminy Bedum.

Pracy jest coraz wiecej, wielu potrzebujących zgłasza się z prośbą o pomoc, dlatego Dineke i Aaldrik postanowili założyć Fundacje Dzieci w Polsce.

Jesteśmy przekonani, że państwo Venhuizen zasługują na tytuł Honorowego Polonusa. Ich ogromna chęć pomocy innym uszcześliwiła wielu ludzi, wiele dzieci. Jako osoby zupełnie niezwiazane z Polską, poświecają swoj czas, swoje siły, swoją pracę na pomoc dzieciom w Polsce. Kiedy, trzeba szczerze przyznać, my już nie zawsze o nich pamiętamy.
Bierzmy z nich przykład!

Dorota Klop-Sowinska

Dorota Klop – Sowińska jest certyfikowanym trenerem rozwoju osobistego oraz trenerem komunikacji międzykulturowej. Od 2009 prowadzi DoSo! Coaching & Counseling i pracuje zarówno z osobami prywatnymi jak i firmami międzynarodowymi. Celem DoSo! Coaching jest wsparcie i motywacja osób mieszkających za granicą w wyborze i dalszym rozwoju ścieżki zawodowej. Dzięki DoSo! wiele osób znalazło nową pracę, zmieniło stanowisko lub otworzyło własną firmę. Dorota współpracuje także z wieloma firmami międzynarodowymi w zakresie szkoleń z komunikacji międzykulturowej i rozwoju zawodowego pracowników.
Misją Doroty Klop-Sowińskiej jest aktywna pomoc kobietom, które wyjechały ze swojego ojczystego kraju i osiedliły się w Holandii. Dorota pomaga w budowaniu ścieżki kariery, która oparta jest na zrozumieniu swojego potencjału oraz na zrozumieniu funkcjonowania mechanizmów współczesnych rynków pracy. Dzięki temu kobiety mogą szybciej odnosić sukcesy oraz czuć się spełnione zawodowo.
Dorota jest absolwentką Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Do Holandii przyjechała 10 lat temu żeby zamieszkać razem ze swoim holenderskim partnerem teraz mężem. Po 8 latach kariery w międzynarodowej korporacji w Polsce i Holandii oraz narodzinach córeczki postanowiła całkowicie zmienić swoje życie zawodowe w poszukiwaniu poczucia głębszego sensu wykonywanej pracy, połączeniu pasji do psychologii i chęci pomagania innym. Ukończyła studia coachingu i counselingu na Holenderskiej Akademii Psychoterapii (Nederlandse Academie voor Psychoterapie) w Amsterdamie i została certyfikowanym trenerem rozwoju osobistego.
Dorota prowadzi również warsztaty dla osób indywidualnych oraz firm międzynarodowych. Od 3 lat prowadzi również warsztaty motywacyjne dla Polek podczas V4 Business Women Congress.
Klientkami Doroty są kobiety z całego świata (z Niemiec, Włoch, Francji, Rumunii, Czech, Słowacji, krajów Ameryki Północnej i Łacińskiej, RPA, Tajlandii i wielu innych), ponadto bardzo dużo z jej klientek to Polki, które mieszkają w Holandii i są, bądź chcą być, aktywne zawodowo. Chociaż kobiety te pochodzą z bardzo różnych krajów i kultur, często borykają się z podobnymi problemami. W krajach z których pochodzą, wiele z nich piastowało różne, często bardzo wysokie stanowiska, posiada bardzo dobre wyksztalcenie, ale po przeprowadzce za granicę często gubią poczucie własnej wartości i muszą odnaleźć i zdefiniować siebie, swoje życie zawodowe, a czasem prywatne, na nowo.
Dorota rozumie to doskonale nie tylko z teoretycznego punktu widzenia, ale również na podstawie własnego życia. Sama w ciągu ostatnich 10 lat przeprowadzała się trzy razy do Meksyku i Brazylii żeby wspierać karierę męża. I chociaż początki były trudne, to w Brazylii opiekując się jednocześnie córeczką, rozpoczęła działalność DoSo! Coaching & Counseling i prowadziła pierwsze warsztaty z zakresu rozwoju osobistego i zawodowego dla kobiet.
Dorota pomaga swoim klientkom nie tylko odkryć ich mocne strony, pasje, zrozumieć obcą kulturę, ale pomaga również w praktycznych sprawach takich jak: budowanie mocnego CV, wizerunku i tworzeniu efektywnych strategii poszukiwania pracy.
W swojej pracy Dorota wykorzystuje swoją ogromną sieć kontaktów, którą zbudowała podczas 10 lat życia w Holandii. Gdy tylko możliwe Dorota ułatwia swoim klientkom kontakty z firmami, rekruterami, a także osobami, które prowadzą własne firmy. Dzięki programom Doroty, wiele jej klientek dostało nową prace zarówno w Holandii jaki i w innych krajach na całym świecie, zmieniło ścieżkę zawodową a także otworzyło własne firmy.
Ponad rok temu Dorota założyła grupę networkingowa International CareerClub, która ma na celu ułatwianie kontaktów kobietom, które chcą się dalej rozwijać zawodowo. Dorota jest autorką wielu artykułów z zakresu rozwoju osobistego, budowania kariery zawodowej za granicą oraz różnic kulturowych. Obecnie pracuje nad swoją pierwszą książką z zakresu rozwoju ścieżki zawodowej, której publikacja planowana jest na koniec tego roku.
Dorota zaczęła swoja firmę od zera, teraz pomaga dziesiątkom kobiet z całego świata w tym wielu Polkom. Dorota wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych jeśli się ciężko pracuje, ma pozytywne nastawienie do świata i wiarę w siebie. I to właśnie przekazuje swoim klientom. Odnosi sukcesy w prowadzeniu swojej własnej firmy, ale przede wszystkim inspiruje, motywuje i sprawia że wiele kobiet, z którymi współpracuje zakłada własne firmy, a także odnosi własne sukcesy zawodowe. Dorota to kobieta z krwi i kości, ciepła i empatyczna umiejąca słuchać innych a zarazem kobieta odważna i zdeterminowana do działania.

Ella Kok-Majewska

Ela Kok MajewskaElżbieta (Ella) Majewska, urodzona 18 września 1974 roku w Świdniku, przybyła do naszego kraju w 1993 roku, aby w Betuwe, zbierać jabłka i w ten sposób dorobić sobie do finansowania podjętych w Polsce studiów.
Zbieranie owoców przyniosło jej również miłość. Jej wynikiem stał się ślub z mieszkańcem Tiel Jeroenem Kok. Małżonkowie mają córkę.
W krótkim czasie nauczyła się mówić płynnie po holendersku. W 2000 roku z powodzeniem ubiegała się o pracę, jako pracownik czytelni w archiwum miasta Tiel. Szybko okazało się, że się chętnie uczy. Rozpoczęła, więc kurs dla asystentów archiwum. Była najlepszą uczennicą w klasie.
Podjęła następnie studia dla archiwistów w Hogeschool van Amsterdam na kierunku Media, Informacja i Komunikacja, gdzie uczęszczała na zajęcia w Instytucie Zarządzania Informacją i Archiwistyki B. Ukończyła je z wyróżnieniem w 2006 roku. Jej praca dyplomowa, oceniona została na 10.
Praca ta zatytułowana "Obraz wart jest tysiąca słów. Zarządzanie zbiorami audiowizualnymi w małych i średnich archiwach" została wysłana na konkurs talentów pisma Trouw w kategorii najbardziej obiecującej kobiety/najbardziej obiecującego mężczyzny w dziedzinie gromadzenia informacji i archiwistyki. Okazała się najlepsza między pięcioma nominowanymi. Jury o pracy wyraziło się: "W koronie pięciu kandydatów znalazła się błyszcząca perła".
W międzyczasie awansowała na stanowisko szefa usług zewnętrznych regionalnych usług archiwistycznych.
Podjęła studia z zakresu zarządzania i ostatecznie może tytułować się także "Master of Business Administration" (MBA).
W roku 2009 została powołana na stanowisko archiwista/dyrektor Regionalnego Archiwum Rivierenland [Kraju Rzek] w Tiel. W międzyczasie usługi archiwistyczne, na które pierwotnie składała się tylko współpraca gmin Tiel, Buren i Culemborg, zostały rozszerzone o inne gminy w obszarze Rivierenland i Waterschap Rivierenland tak, że podjęto decyzję o ich centralizacji w Tiel.
W maju 2012 roku zrealizowano nowoczesny budynek archiwum, w realizację którego zainwestowano 10 mln euro, w którym powstało ponad 8 km archiwów historycznych, dokumentów, filmów, grafik, fotografii i książek, obejmujący okres od 1318 roku - do czasów obecnych. Zgromadzone w siedmiu nowoczesnych sejfach obsługiwane są przez personel w liczbie piętnastu osób. Budowa i wynikająca z tego reorganizacja oraz ogromna przeprowadzka została przeprowadzona całkowicie na jej odpowiedzialność.
Równocześnie w ciągu sześciu lat przygotowywała, jako prezenterka lokalne programy telewizyjne, jest prezesem fundacji Wydarzenia Historyczne Tiel, członkiem zarządu Departamentu Tiel Holenderskiego Towarzystwa na Pożytek Ogółowi [Nederlandse Maatschappij tot Nut van het Algemeen] i jest członkiem Klubu Rotary Tiel-Waalstreek.
W zakresie własnej specjalizacji bierze udział w grupach roboczych DNA (Archiwa Holenderskie), by stymulować korzystanie z i promowanie archiwów.
Tam gdzie to możliwe, poszukuje kontaktów międzynarodowych. Pomogła umieścić witraż w kościele w Buren, który został wykonany przez artystę i atelier szkła w Gdańsku. Posiada kontakty z dyrektorami archiwów w Krakowie, Lublinie i nawiązała kontakty z dwoma Klubami Rotary w Krakowie. (Kraków Centrum i Kraków Wanda)
Więcej informacji na jej temat można znaleźć na LinkedIn i Facebooku. Informacje o „jej" archiwum znajdują się na stronie internetowej www.reqionaalarchiefrivierenland.nl

Uważam, że pani Kok-Majewska osiągnęła coś wyjątkowego czyniąc, jako Polka, historię zarówno naszego kraju, jak i lokalną, czymś własnym, nie wyłączając czytania starodruków i opisywania zawartości lokalnych i regionalnych archiwów historycznych.
To, że w końcu została dyrektorem jednego z najnowocześniejszych regionalnych archiwów prowincji Gelderland i obarczona została obowiązkami zarządu i opieki nad obecnym tam narodowym i lokalnym dziedzictwem kulturowym, wydaje mi się, nie zdarza się często.
Wszystko, co osiągnęła jest wyłącznie jej własną zasługą.
Z tego powodu zachowuję dla niej wiele szacunku.
Stała się ona jednocześnie dla mnie uroczym przykładem udanej integracji w społeczeństwie holenderskim, w czym nie zapomina o własnych korzeniach. W dniach od 19 do 23 września tego roku zorganizowała wycieczkę, dla zainspirowanych jej entuzjastycznymi opowieściami dobrych znajomych, do Krakowa w ojczystym kraju! Podróż ta została przez nią doskonale zorganizowana, dzięki czemu wielu uczestników ma zamiaru kolejny raz odwiedzić Polskę.

Elżbieta Aleksiejuk

49665 DSC 0080Młoda, skromna, samotna matka (32 lata) z dwójką dzieci w wieku 9 i 11 lat, mieszkająca od 2001 roku w Holandii. Pochodzi z Białegostoku. Ela pracuje na pełnym etacie, wychowuje dzieci i wypełnia obowiązki domowe, oprócz tego uczy się, by uzyskać maturę i jednocześnie realizuje swoje pasje twórcze w Miejskiej Akademii w Hadze na kierunku: rysunek. Poza tym znajduje czas by od 8 do 10 godzin tygodniowo, razem z dzielnicowym, odwiedzać dzielnice polskie aby pomóc swoim rodakom, którzy potrzebują pomocy policji czy też mają problemy.

Peter van Roekel tak pisze o Elżbiecie Aleksiejuk - Ela jest bardzo skromną, młodą kobietą, która po wielu poszukiwaniach znalazła swoje miejsce w Hadze. Jestem pod wrażeniem jej niesamowitej walki o to aby samodzielnie się ustabilizować, licząc wyłącznie na siebie. Praca na pełen etat, dwójka dzieci, szkoła i zajęcia w Miejskiej Akademii nie stoją na przeszkodzie, by poświęcać czas dla swoich rodaków. Chciałaby pracy społecznj poświęcić więcej czasu, ale niestety ciągle go brakuje. Jest bardzo zaangażowana w swoją pracę społeczną. Ma własne zdanie, ale potrafi spojrzeć na sprawy nie tylko z punktu widzenia aparatu policyjnego, ale także oczami Polakόw z którymi ma kontakt. Ela jest bardzo lojalna w stosunku do policji i udowodniła swoją wielką wartość. Wartość ta przejawia się w kontaktach z Polakami na ulicy, jak i również z Polakmi zatrzymanymi w biurze policyjnym. Bardzo szybko tłumaczy z j. polskiego na j. holenderski i odwrotnie. Z mojego doświadczenia muszę potwierdzić, że to właśnie dzięki Eli mogę przeprowadzać normalne rozmowy z Polakami. Ela jest tego świadoma, że jest przykładem dla rodakόw z którymi ma kontakt. Zawsze starannie ubrana i bardzo dokładna w kontaktach z innymi. Dla Eli nie ma różnicy, czy to jest "normalny" kontakt w dzielnicy, czy zatrzymany podejrzany. Wiem z doświadczenia, że Ela działa bardzo profesjonalnie, dzięki czemu często zapobiega eskalacjom. W moich kontaktach z Polakami (a także z innymi wschodnio-europejczykam) bardzo często występują frustracje, które wynikają z bariery językowej i niemożności wypowiedzenia się. Gdy razem z Elą znajduję się w podobnej sytuacji, potrafi ona w ciągu kilku minut, także dzięki swojej postawie, radykalnie zmienić atmosferę. Rozmawiając z dorosłymi potrafi na chwilę oderwać sie od rozmowy i poświęcić uwagę dziecku, które biega wokόł.
To szarmanckie zachowanie powoduje, że Ela jest przez wszystkich mile widziana. Dzięki temu moje kontakty z Polakami w dzielnicy bardzo się poprawiły i jestem przez nich nawet pozdrawiany. Dzięki Eli mogłem w ciągu kilku miesięcy pozytywnie rozwiązać dziesiątki spraw. Zaangażowanie, poświęcenie i fachowość Eli przekroczyły moje najśmielsze oczekiwania. Swoją poprzeczkę umieszcza bardzo wysoko. Wychodzi z założenia, że można jeszcze o wiele więcej zdziałać i jest sfrustrowana, że jest w stanie poświęcić tej pracy społecznej "tylko" 8 godzin tygodniowo. Oprócz tego Ela jest również bardzo zajęta wychowaniem dzieci i pracą zawodową, ale zawsze znajdzie czas, aby w razie potrzeby pomόc mi telefonicznie czy za pomocą maila, już poza godzinami swojej społecznej pracy. Elę cechuje skromność. Jest dla mnie Elą Kopciuszkiem, który najbardziej zasługuje na to, aby iść na bal. Uważam, że jej praca musi być bardziej doceniana a nie widziana jako coś oczywistego. Niesamowita siła woli i energia z jaką Ela działa mogą być przykładem dla innych.

Emilia Kucharczyk

Emilia KucharczykMa 32 lata. Urodziła się w Nowym Dworze Gdańskim. Gdy miała 2 latka przeprowadziła się wraz z rodzicami i czwórką rodzeństwa w okolice Łowicza.

Więcej…

Honorowy Polonus

Sponsorzy:

otto

HOLENDER ZASŁUŻONY DLA INTEGRACJI POLONII W HOLANDII.

Kandydatami mogą być Holendrzy lub organizacje holenderskie, działający na rzecz Polaków lub Polonii w celu ich integracji w szerokim tego słowa znaczeniu (potrzeby socjalne, edukacyjne, warunki pracy, mieszkaniowe, itp.).

Ewa Paauw

Ewa PaauwPo ukończeniu Pomaturalnego Studium Obsługi Ruchu Turystycznego i Hotelarstwa, pracowała jako pilot wycieczek zagranicznych, dla różnych polskich biur podróży.

Więcej…

Finaliści Polaka Roku 2012

Decyzją Kapituły konkursu Polonus 2012 następujący kandydaci zostali nominowani w poszczególnych kategoriach do nagrody Polonus 2012:

Serdecznie gratulujemy!

KATEGORIA BIZNES/ CATEGORIE BUSINESS
TERESA JASKOLSKA
EMILIA KUCHARCZYK
RADOSŁAW PRONCZUK

KATEGORIA KULTURA/CATEGORIE CULTUUR
JACEK CZERNIAK
MARIA DIDUCH-DABKOWSKA
ANETA LAMPEN-NOWORYTA

KATEGORIA NAUKA I TECHNIKA/CATEGORIE WETENSCHAP EN TECHNIEK
PIOTR DLUGOLECKI
TOM GREGORKIEWICZ
IWONA GUSC

KATEGORIA MŁODY POLAK SUKCESU/SUCCESVOLLE JONGE POOL
ANNA CHOJNACKA
ANNA JASIAK
TOMASZ KARAWAJCZYK

KATEGORIA HONOROWY POLONUS/CATEGORIE ERE POLONUS
JOKE VAN GROOTHEEST
LEIDA VAN GROOTVELD
ELS DE LANGE

Franciszek Cornelis Konrad (Frans) Ruczynski

Foto Frans RuczynskiFranciszek Cornelis Konrad (Frans) Ruczynski urodził się w Bredzie jako syn polskiego wyzwoliciela. Po szkole średniej, kontynuuje studia na Królewskiej Akademi Wojsk Lądowych. Po wielu latach służby przechodzi na emeryturę na stranowisku podpułkownika. Jest żonaty z Riną i ma troje dzieci oraz kiloro wnuków, mieszka w Bredzie.

Od 1997 roku Frans Ruczynski jest przewodniczącym Muzeum imienia Generała Maczka. Na początku fundacja liczyła 3 osoby ale dzięki panu Fransowi urosła do ponad 50 wolontariuszy. Pan Ruczynski posiada wielką wiedzę o historii i o wkładzie polskich żołnierzy w walkach w trakcie II wojny światowej. Swoją wiedzę przekazuje z dużą werwą i w ten sposób motywuje innych i wzbudza zainteresowanie wielu osób sprawą polską. Ma wiele kontaktów w kręgu polskich weteranów, nie tylko w Holandii, ale również w Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii. Jego sieć jest tak wielka, że ludzie z daleka: od Kanady do Polski z niej korzystają.

Pan Ruczynski po dzień dzisiejszy wykazuje swoje wielkie zaangażowanie społeczne i wkłada wiele wysiłku w wielu sprawach dotyczących polskiej społeczności. Jego osobiste zaangażowanie w losy swoich weteranów i swego personelu wykazuje stale przez informanie się o ich sytuacji życiowej i w miarę potrzeby, aby wyrazić swoje współczucie odwiedzając chorych.

Grzegorz Deptuła

Foto G. DeptulaUrodzony w Pułtusku. Pierwszy kontakt z muzyką nastąpił, gdy Grzegorz ukończył 12 lat. Otrzymał wtedy akordeon Weltmeiter 120 bas, który ma do dziś, a w rok później gitarę produkcji radzieckiej, która sam przerobił, żeby nadawała się do grania. Rozpoczęły się godziny mozolnej nauki i ćwiczeń. W wieku 16 lat - pierwszy zespół muzyczny przy ZSZ nr 1 w Pułtusku, gdzie grał na gitarze basowej.
W latach osiemdziesiątych uczestniczył jako gitarzysta basowy w kilku projektach muzycznych. Z gitarą klasyczną zakwalifikowany do Ogólnopolskiego Konkursu poezji śpiewanej we Wrocławiu. Animator i uczestnik wielu projektów muzyczno-choreograficznych na terenie całego województwa ciechanowskiego. W 1990 roku rozpoczyna pracę w ZSZ nr 1 w Ciechanowie jako nauczyciel nauki zawodu, jednocześnie zostając opiekunem kółka muzycznego.
W roku 1995 pierwszy wyjazd do Holandii. W roku 2000 powrót do Polski i rozpoczęcie prowadzenia własnej fabryki ekskluzywnych mebli eksportowanych do Holandii.
W roku 2006 na stale zamieszkał jednak w Holandii w Venlo. W roku 2009 wraz z koleżanką Magdaleną Baryła tworzą Grupę Wokalna Heaven, która w krótkim czasie staje się znana na terenie Holandii jako formacja specjalizująca się w oprawach muzycznych imprez holendersko-polskich.
Od roku 2009 Grzegorz intensywnie udziela się w pracy kulturalnej na terenie Holandii. Chętnie pomaga przy tworzeniu projektów propagujących polską kulturę i wizerunek Polaka w Królestwie Niderlandów. W roku 2013 nawiązuje kontakt z polskimi muzykami z Zoetermeer i Den Haag tworząc zespół muzyczny Back Up koncentrujący się na muzyce rock i hardcorowe, w którym gra na gitarze basowej.
W roku 2013 organizuje Festiwal Polskich Zespołów Muzycznych w Meterik.
W roku 2014 rejestruje firmę Heaven Events. Od tego czasu wraz z wspólnikami rozpoczyna prace nad projektem Polonia Limburg Party mającym na celu stworzenie Polskiej Dyskoteki SFERA w SEVENUM. 26 maja tego roku inauguruje sukcesem jej otwarcie angażując do dziś oprócz znanych polskich dji również artystów muzyki pop. Obecnie pracuje nad jej filią w Venlo.
Heaven Events współpracuje z wieloma polskimi organizacjami i fundacjami nie tylko w Holandii, ale również Belgii i Niemczech. Grzegorz znany jest w świecie kulturalnym jako muzyk, narrator, wokalista, gitarzysta, konferansjer oraz organizator.

Henryk Gajewski

Henryk-Gajewski fotoHenryk Gajewski, artysta i filmowiec, urodzony w Białymstoku. W Amsterdamie, gdzie obecnie mieszka, przygotowuje pierwszy tego typu w Europie międzynarodowy festiwal "Filmonguero 2014", z premierą premierą zaplanowaną pod koniec roku 2014. Liczące się muzea takie jak Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i Muzeum Sztuki w Łodzi prezentują jego prace. Trwają przygotowania do ogromnej wystawy Gajewskiego w Narodowej Galerii "Zachęta" w Warszawie. Henryk Gajewski jest laureatem "Złotej Sowy 2013" czyli "Oskarów Polonii" przyznawanych w Wiedniu polskim twórcom mieszkającym poza Polską za całokształt ich pracy.

Henryk Gajewski jest wyjątkowo twórczym i niezależnym umysłem, człowiekiem miliona idei, pełnym energii i pasji. Konceptualista, aktywny w wielu dziedzinach twórczych, jak fotografia, film, performance, happening, mail art, audio art, video art, internet. Przedmiot doktoratu w Polskiej Akademii Nauk pt.: "Henryk Gajewski - nieznana awangarda" autorstwa Katarzyny Urbańskiej.

Jego prace były eksponowane między innymi w muzeach: Stedelijk Museum Amsterdam, Le Centre Pompidou Paryż, The Philadelphia Museum of Art, MACBA Barcelona, Centraal Museum Utrecht, Verzetsmuseum Amsterdam, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi. Założyciel i animator Galerii Remont w Warszawie (1972-1979), Post Remont (1979-1981). Pomysłodawca i wydawca artystycznych zinów, biuletynów i serii książek, jak "Post", "Trans Remont Express", "Art Text". Uczestnik Documenta 6 w Kassel, FIU (1977). Twórca pierwszej w Europie Środkowo-Wschodniej międzynarodowej manifestacji sztuki performance "I am - International Artists' Meeting" (1978). Autor pierwszej w Polsce Internetowej akcji artystycznej - "No War, YES ..."(1995). Autor filmów artystycznych i dokumentalnych (1979 - 2012) m. in. "Blinking", "Pink", "Audio Trap", "Pasażer", "Tilt Back", "Identity", "I am standing here", "Otto & Bernard", "The New Monument", "10x Pugliese".

Jest dynamicznym organizatorem niezliczonych projektów zarówno w sferze interpersonalnej, jak i w skali lokalnej oraz międzynarodowej. Inicjator i realizator wielu społecznych działań w Polsce i w Holandii. Między innymi dzięki jego wielomiesięcznej, społecznej pracy na polu walki z dyskryminacją środowiska osób ze stwardnieniem rozsianym w Polsce, ta choroba została odpowiednio zarejestrowana (zalegalizowana) przez Ministerstwo Zdrowia, co zmieniło życie kilkuset tysięcy cierpiących osób. Innymi przykładami są projekty integrujące Polaków rozsypanych po całym świecie, jak Polacy Polakom, Polskie Podwórko, uznawane przez wielu za pierwowzór FaceBook. Twórca unikatowej koncepcji artystycznej Art Child, teorii Przedfaktów oraz Sztuki Interpersonalnej. Warto także przypomnieć oryginalny projekt z holenderskimi dziećmi o polskiej husarii "Rekonstrukcja dźwięku sprzed 300 lat" zrealizowany w ramach festiwalu "Kijk Muziek...".

Zanim wyjechał z Polski, po otrzymaniu od ówczesnych władz paszportu "w jedną stronę", Henryk Gajewski intensywnie działał w Warszawie, gdzie założył i prowadził legendarną "Galerię Remont". Jego projekty artystyczne lat 70 wyprzedzały o dziesiątki lat tamte czasy i realia, a dziś po 40 latach zyskują na pełnej aktualności i są na nowo odkrywane i celebrowane, mimo jego nieobecności w dzisiejszej Polsce, czego przykładem może być przygotowywana biograficzna książka o Gajewskim i jego pracy.

Henryk Gajewski dzięki swojej osobowości i szerokiej nowatorskiej działalności przyczynia się do zmiany obrazu Polaka w Holandii na jeszcze bardziej pozytywny.

Iwona Smoktunowicz

Iwona SmoktunowiczUrodzona w Gdańsku, gdzie w 1974 roku ukończyła studia medyczne i specjalizację jako neurolog. W Holandii mieszka od 30 lat. Tutaj zdobyła specjalizacje jako psychiatra i w tej dziedzinie nadal pracuje.

Więcej…

Joanna Paszkiewicz

Joanna PaszkiewiczJoanna Paszkiewicz- Jaegers, pisarka, dziennikarka, publicystka, zasłużony działacz kultury. Urodziła się w grudniu 1941 roku w Warszawie. Z domu rodzinnego wyniosła przekonanie, że „zanurzenie w kulturze" i pielęgnowanie języka daje szanse psychologicznego przetrwania. Dewiza ta odbiła piętno na jej pracy dziennikarskiej i pomogła przetrwać zarówno w PRL- owskiej rzeczywistości, jak i na obczyźnie.
Po ukończeniu w roku 1960 Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Warszawie, Joanna Paszkiewicz rozpoczęła studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego ( Sekcja Socjologii). Jako kierunek studiów obrała socjologię moralności, co umożliwiło jej bliższy kontakt z legedną polskiej etyki prof. Marią Ossowską i jej otwartym, relatywizującym sposobem widzenia zjawisk społecznych. Tuż po zakończeniu studiów Joanna Paszkiewicz rozpoczęła działalność dziennikarską w strukturach Spółdzielni Wydawniczej Prasa- Książka- Ruch, którą kontynuowała w piśmie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
Prasa Polska, a następnie w tygodniku pracy twórczej Radar, za pracę w którym w roku 1985 została odzanczona przez ministra Kultury i Sztuki odznaką „Zasłużony Działacz Kultury".
Na drodze ucieczki przed politycznym koniunkturalizmem, Joanna Paszkiewicz znalazła ujście dla swojego pióra w tematyce o charekterze czysto kulturalnym. Wyspecializowała się w pisaniu o plakacie, społecznym fotoreportażu oraz rysunku satyrycznym, co pociagnęło za sobą współpracę z Galerią Krytyków w Warszawie i samodzielną w niej orgazniację trzech pierwszych wystaw.
W roku 1986 Joanna Paszkiewicz poślubiła Jana Jaegersa- holenderskiego podróżnika, fotografa i tłumacza. Po półrocznych wahaniach przyjechała na stałe do Holandii i w myśl osobistego dogmatu - „praca artystyczna i dziennikarstwo to ponadnarodowe i ponadkulturowe dziedziny ludzkiej aktywności" rozpoczęła poszukiwnia nowych możliwości pracy dla kultury, których urzeczywistnieniem stała się działalność społeczna.
Od 1990 do 1997 roku prowadziła samodzielnie w bibliotece publicznej w Grijpskerk One Picture Gallery, w której zapraszała do wystaw wyłącznie zawodowych artystów. Od roku 1990 jest stałym współpracownikiem i publicystą pisma Biuletyn, wydawanego przez PNKV. Swoje teksty dla Biuletynu zgodnie z przekonaniem, że „polska mentalność, bardzo mocno zkorzeniona w języku w sytuacji emigracyjnej znajduje się w stałym, nieodwracalnym zagrożeniu" publikuje wyłącznie po polsku, co – jak podkreśla - jest i będzie jej „donkiszotową walką o zachowanie polszczyzny i polskiej tożsamości". Działalność publicystyczną Joanna Paszkiewicz prowadzi również na łamach pisma MCMulticultureel, dzielnicowej gazety De Lewenborger, gdzie co miesiąc publikuje całostronicowe wywiady oraz wydawanego przez Galerię Forma Aktua Pinakoptheek w Groningen kwartalnika Forma Aktueel, którego jest redaktorem naczelnym. Ponadto na koncie publicystki znajdują się utwory literackie, w tym zbiór reportaży Mój program na 24 godziny, Słowa w obcym języku - dwa holenderskie dzienniki, trzy opowiadania w tomiku zbiorowym Wereldplaatje, tomik krótkich tekstów prozą w wersji polskojęzycznej i niderlandzkojęzycznej Nederlandse Les – Lekcja Niderlandzkiego oraz wydany przed rokiem Kapelusz w kolorze dynastii. Publicystka bywa ponadto komisarzem wystaw plastycznych i jest udziałowcem Galerii Noord w Groningen.

Joanna Paszkiewicz pracuje, publikuje, wykonuje prace plastyczne, wciąż z tym samym nastawieniem – że granice są umowne, a sztuka i literatura są w stanie je przekraczać. Pani Joanna jest ambasadorem polskości w najwyższym tego słowa znaczeniu. Jej doskonałe literacko teksty, odznaczające się wyjątkową wrażliwością i zmysłem obserwacji od kilkunastu lat odbijają się gromkim echem zarówno w holenderskich, jak i polskich kręgach czytelniczych. Jej imponująca aktywność tak twórcy, jak i propagatora kultury służy za inspirację dla polsko-holenderskich środowisk twórczych. Dodatkowo arystyczny prestiż i wysoka pozycja zawodowa jest dla środowisk polonijnych godnym naśladowania i uznania przykładem woli i determinacji w kreowania życia na obczyźnie.

Joke van Grootheest

Joke van GrootheestKrótka notka biograficzna : Swoją pracę w haskim Museonie Joke van Grootheest rozpoczęła w 1986 roku przy projekcie Op reis naar Afrika (W podróż do Afryki). Cztery lata później zaczęła pełnić funkcję konserwatorki na oddziale Historii i Archeologii i zajęła się organizowaniem wystaw o różnorodnej tematyce oraz tworzeniem do nich materiałów edukacyjnych. Ważna część kolekcji w Museonie stanowią materiały związane z okresem drugiej wojny światowej. Joke pracowała między innymi przy wystawie Getekend – Nederlanders in Japanse kampen (Naznaczeni – Holendrzy w japońskich obozach) , czy też Kind in oorlog (Wojenne dzieciństwo), opowiadającej o przeżyciach wojennych dzieci oraz ich wspomnieniach z tego okresu. Z historią Polski zetknęła się po raz pierwszy przy okazji zgłębiania wiedzy na temat okresu okupacji, Holocaustu i obozów koncentracyjnych. Zafascynowana krajem i jego mieszkańcami zdała sobie sprawę, że wiedza Holendrów na temat Polski i Polaków jest bardzo ograniczona, a wręcz zniekształcona, bowiem dotyczy głównie bardzo traumatycznych okresów historii. Wtedy właśnie wpadła na pomysł stworzenia wystawy, która przybliżyłaby Holendrom Polskę, polską kulturę i coraz liczniejszych w Holandii Polaków.

Joke van Grootheest zorganizowała taką wystawę w tym roku w haskim Museonie, a zatytułowała ją Polen, onze Buren/Polacy, nasi sąsiedzi. Wystawa ta prezentowała polską historię i kulturę, pokazywała portrety wielkich Polaków oraz opowiadała historię kilku pokoleń polskich emigrantów. Stanowiła przeciwwagę wobec jednostronnego, negatywnego obrazu Polaków w holenderskich mediach. Dzięki wytrwałości i sile przekonywania Joke, pomimo zastrzeżeń ze strony haskiego magistratu, wystawa była dwujęzyczna: polsko-niderlandzka. To serdeczny gest wobec polskich gości, odwiedzających wystawę, wokół której odbyło się wiele imprez o polskiej tematyce: odczyty, warsztaty, pokazy filmowe. Dzięki Joke holenderska publiczność mogła poznać między innymi polskie obyczaje Wielkanocne, nauczyć się tańczyć poloneza, usłyszeć z pierwszej ręki o życiu za Żelazną Kurtyną oraz zapoznać z polskim malarstwem, rękodziełem i muzyką. Entuzjazm Joke dla szerzenia wiedzy o polskiej kulturze i najnowszej historii znalazł także odbicie podczas tygodnia książki dziecięcej w Museonie. Na jego bohatera Joke wybrała szeregowego Wojtka, niedźwiadka przygarniętego przez polskich żołnierzy generała Andersa. Holenderskie dzieci poznały słynnego misia towarzyszącego 2. Korpusowi Polskiemu jako żywa maskotka w szlaku bojowym, m.in. podczas bitwy o Monte Cassino, a jednocześnie dowiedziały się wiele o losach polskich żołnierzy na tle skomplikowanej sytuacji politycznej w ówczesnej Europie.

Mlody Polak Sukcesu

Sponsorzy:

Kandydatami mogą być osoby do 35 roku życia, które poprzez swoją działalność i osiągnięcia w wybitny sposób wyróżniły się na tle pokolenia młodych Polaków w Holandii.

Biznes

Sponsorzy:

Kandydatami mogą być osoby prowadzące od co najmniej trzech lat działalność gospodarczą w Holandii. Przedsiębiorcy odnoszący sukcesy widoczne we wskaźnikach wzrostu oraz rozpoznawalnością na rynku. Prowadzący współpracę gospodarczą lub handlową z Polską, tworzący nowe miejsca pracy czy budujący pozytywny wizerunek polskiej przedsiębiorczości w Holandi.

Dorota Klop – Sowińska

Dorota Klop – Sowińska jest certyfikowanym trenerem rozwoju osobistego oraz trenerem komunikacji międzykulturowej. Od 2009 prowadzi DoSo! Coaching & Counseling i pracuje zarówno z osobami prywatnymi jak i firmami międzynarodowymi. Celem DoSo! Coaching jest wsparcie i motywacja osób mieszkających za granicą w wyborze i dalszym rozwoju ścieżki zawodowej. Klientkami Doroty są kobiety z całego świata. Pomaga im odkryć ich mocne strony, pasje, zrozumieć obcą kulturę oraz doradza w sprawach praktycznych takich jak budowanie mocnego CV, wizerunku i tworzeniu efektywnych strategii poszukiwania pracy. Więcej…

Foto Anna WojnarowskaAnna Wojnarowska

Anna Wojnarowska prowadzi swój własny Salon fryzjersko- kosmetyczny w Almere. Jest osobą profesjonalną i wysoko cenioną w branży fryzjerskiej i kosmetycznej, współpracuje z fryzjerami w Paryżu i Londynie. W roku 2010 Anna zdobyła tytuł Najlepszego Visażysty/Stylisty Beneluxu, a w 2011 Najlepszego Visażysty/Stylisty w Holandii. Anna pracowała dla telewizji przy pokazach fryjerskich renomowanych marek pokazów mody w kraju i zagranicą. Poprzez współpracę z najlepszymi fotografami praca Anny ukazuje się w czasopismach w kraju i zagranicą. Jej dewizą jest “Niemożliwe nie istnieje, na możliwe trzeba sobie zapracować“. Więcej…

Foto: Gerard-Jan VlekkeWiesława Sąsiadek

Wiesława Sąsiadek (pseudonim Sasia Deck) to aktorka i przedsiębiorca, dwie dyscypliny/dwa zawody, w ktόrych komunikacja jest niezmiernie ważna. Zarówno w Polsce jak i w Holandii stała na deskach teatrόw. W świecie biznesu jest gwarancją komunikacji, prezentacji, dwujęzykowej korespondencji, kojarzenia partnerόw. Od 8 lat jest właścicielem Polska Consult Holland. Wie jak sprzedać grunt, znaleźć źrodła, partnerόw biznesowych i ich wesprzeć w Polsce. Poprzez swoje zaangażowanie i działania wspiera holenderskich przedsiębiorcόw, ktόrzy chcą zaistnieć na polskim rynku i założyć działalność gospodarczą. Więcej…

Kris Florek

Kris Florek stanął w 2013 roku na scenie National Achievers Congress w Warszawie i Amsterdamie gdzie zaprezentował sie prawie 9000 osobom! Na scenie tej stały również takie slawne osoby jak Donald Trump, Alan Sugar, Richard Bradson, Jordan Belford i wiele innych. W latach 2013 i 2014 Kris Florek zajmuje się nie tylko prowadzeniem firm, ale głównie szkoleniem, motywacją i inspracją innych osob i firm które chcą osiągnąć sukces i potrzebują wskazówek. Na podstawie swoich osiagnięć Kris Florek stworzył model który jest używany jako ‘’mapa’’ w osiągnięciu wyznaczonych celów. Uczy też jak stworzyć idealną prezentację i jak prezentować. Więcej…

ZwierzLuiza Zwierz

Luiza Zwierz rozpoczęła własną działalność w 2005 roku. Początkowo była to administracja i świadczenie drobnych usług. Obecnie TNP Fiscaaladvies zatrudnia czterech pracownikow, którzy w swojej pracy kierują się maksymą przekazaną im przez Luizę: “Klient jest najważniejszy; wymaga szacunku, zaangażowania i cierpliwości, bez względu na to z jakim problemem się zwraca”. Poza tradycyjną księgowością, Luiza pomagała klientom w wielu sprawach, co do tej pory stanowi druga część działaności TNP Fiscaaladvies. Wydaje trzy razy w roku biuletyn, zawierający wiele cennych informacji związanych z życiem w Holandii. Więcej…

Ewa zdjecieEwa Szałwińska

Ewa Szałwińska jest przykładem osoby, której postawa dowodzi, że trudności można pokonać, a przy otwartości na innych, chęci działania i odwadze można osiągnąć życiowe i zawodowe cele. W ciągu ostatnich 18 lat przeszła długą drogę zawodową, zdobywając doświadczenie umożliwiające jej stworzenie firmy AdviesPol. Motywacją była chęć współpracy i pomocy Polakom. Dzięki oryginalnej strategii, Ewa Szałwińska połączyła biznes z działaniami społecznymi. Obecnie AdviesPol jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych przez Polaków centrum informacyjnym w Holandii. Więcej…

foto Wanda BrendersWanda Brenders

Wanda Brenders założyła w 2009 roku wspólnie z mężem firmę Otwarte Drzwi. Dzięki działalności Otwartych Drzwi co roku sto polskich rodzin jest dumnych z zakupu własnego mieszkania. Dzięki Wandzie Brenders sześć osób pochodzenia polskiego znalazło pracę w firmie Otwarte Drzwi. W ramach działalności ich firmy od wielu lat pomaga Polakom w sektorze doradztwa finansowego, podatkowego i administracyjnego. Organizuje spotkania informacyjne dla Polaków na terenie całego kraju udzielając kompleksowych porad dotyczących wszystkich aspektów rynku mieszkaniowego w Holandii. Firma sponsoruje polskie inicjatywy w Holandii. Więcej…

Honorowy Polonus

Sponsorzy:

HOLENDER ZASŁUŻONY DLA INTEGRACJI POLONII W HOLANDII.

Kandydatami mogą być Holendrzy lub organizacje holenderskie, działający na rzecz Polaków lub Polonii w celu ich integracji w szerokim tego słowa znaczeniu (potrzeby socjalne, edukacyjne, warunki pracy, mieszkaniowe, itp.

photoSonja Driessen

Sonja Driessen stworzyła w roku 2012 telefoniczny system informacyjny w 9 językach. Migranci mogą uzyskać tam informację w swoim ojczystym języku. Największą grupą odwiedzającą Punkt Informacyjny są Polacy. Razem z systemem telefonicznym została wydana darmowa kieszonkowa broszurka informacyjna, którą promowała w 7 europejskich krajach. Sonja uważa, iż migranci udający się do Holandii w celach zarobkowych powinni być dobrze poinformowani o swoich prawach i obowiązkach. Sonja stała się specjalistą na temat prawa pracy, ubezpieczenia, edukacji i mieszkania, ale rozwiązuje też bardziej kompleksowe problemy. Więcej…

Angelique van t RietAngelique van ‘t Riet

Angelique van ‘t Riet dzięki swoim inicjatywom: gazeta poPolsku, radio internetowe, tv internetowa, w namacalny sposób łączy dwie kultury, łącząc tym samym dwie narodowości: Polaków i ich gospodarzy Holendrów. Jest to niezmiernie ważne dla nas i naszych rodaków przybywających do Holandii. Tworząc platformę wiedzy o życiu i pracy w Holandii dla Polaków nie zapomniała o atutach polskich imigrantów i ich wkładzie w budowanie holenderskiej gospodarki. Działa na rzecz integracji Polaków w Holandii, aby nasi rodacy byli traktowani na równi z innymi i odnajdowali należne im miejsce w społeczeństwie holenderskim. Więcej…

Foto Ankie DockxAnkie Dockx

Ankie Dockx od 24 lat organizuje letnie wakacje dla polskich dzieci ze Świętochłowic. Dzieci w wieku od 8 do 12 lat pochodzą z ubogich rodzin. Środowisko w którym mieszkają jest poważnie zanieczyszczone wydobyciem węgla i często są to dzieci z poważnymi problemami zdrowotnymi. Co roku przyjeżdża do Holandii od 20 do 30 dzieci i kilku opiekunów. W opiekę nad przyjezdnymi zaangażowanych jest od 80 do 100 wolontariuszy. Do tej pory skorzystało z wakacji około 600 dzieci dzięki gościnności około 400 rodzin. Ankie leży na sercu dobro dzieci robi wszystko co możliwe aby poprawić ich sytuacje życiową i perspektywy na przyszłość. Więcej…

Carol de JongCarol de Jong

Carol de Jong, manager oddziałów Pont Meyer w Amsterdamie, jako jedyny zintegrował pracowników i właścicieli polskich firm budowlanych. Pokazał, że warto działać w grupie i się jednoczyć, pomagać i wspierać aby osiagnąć wspólny sukces. Organizowane przez niego i jego firme wieczory dla przedstawicieli polskich firm budowlanych wpisały się na stałe w ich kalendarze. Treningi dla właścicieli firm, czas jaki im poświęca aby pokazać jak należy zarządzać firmą, spowodowały, iż Carol stał się ojcem, kolegą, doradcą, czasem ostatnią deską ratunku dla wielu polskich firm budowlanych w Amsterdamie i nie tylko Więcej…

Eric van TilbeurghEric van Tilbeurgh

Eric van Tilbeurgh jest człowiekiem, którego działalność i pasja pozwoliła na zrehabilitowanie polskich żołnierzy walczących w Holandii oraz na przyznanie im najwyższych holenderskich odznaczeń państwowych. Mimo, iż nie ma polskich korzeni, jako nastolatek zainteresował się losami polskich żołnierzy. Ich heroizm, duch walki i odwaga stała się dla niego inspiracją do poznania ich losów oraz gromadzenia eksponatów związanych z Polskimi Siłami Zbrojnymi na Zachodzie. Obecnie jest posiadaczem największej prywatnej kolekcji eksponatów związanych z 1 Samodzielną Brygadą Spadochronową generała Sosabowskiego. Więcej…

Foto Frans RuczynskiFranciszek Cornelis Konrad (Frans) Ruczynski

Frans Ruczynski jest od 1997 roku przewodniczącym Muzeum imienia Generała Maczka. Na początku fundacja liczyła 3 osoby ale dzięki panu Fransowi urosła do ponad 50 wolontariuszy. Pan Ruczynski posiada wielką wiedzę o historii i o wkładzie polskich żołnierzy w walkach w trakcie II wojny światowej. Swoją wiedzę przekazuje z dużą werwą i w ten sposób motywuje innych i wzbudza zainteresowanie wielu osób sprawą polską. Ma wiele kontaktów w kręgu polskich weteranów, nie tylko w Holandii, ale również w Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii. Jego sieć jest tak wielka, że ludzie z daleka, od Kanady do Polski z niej korzystają. Więcej…

Nauka i Technika

Sponsorzy:

Kandydatami mogą być osoby prowadzące badania naukowe lub w inny sposób wnoszące wkład w rozwój nauki i techniki w Holandii, budujący pozytywny wizerunek polskiego wysokiego poziomu naukowego.

Mirosław Lech KamińskiMirosław Lech Kamiński

Profesor Mirosław Lech Kamiński jest cenionym naukowcem oraz uznanym autorytetem w dziedzinie okrętownictwa, oceanotechniki i materiałoznawstwa. Jego osiągnięcia badawcze pozwoliły na wprowadzenie szeregu innowacyjnych metodologii oraz usprawnień wykorzystywanych przy produkcji i eksploatacji statków oraz konstrukcji morskich. Współtworzył oraz kierował wieloma projektami przemysłowymi mającymi na celu m.in. rozwiązanie problemu awaryjności statków wycieczkowych, ocenę ryzyka kolizyjności oraz usprawnienie systemów monitorujących wykrywalność zmęczenia konstrukcji statków. Więcej…

foto profesor MagalaSławomir Magala

Profesor dr Sławomir Magala, wybitny socjolog i antropolog kultur, autor licznych publikacji w Polsce i na świecie, jest postacią znakomicie reprezentującą polski intelekt, naukę i kulturę w Holandii. Obecnie jest profesorem zarządzania miedzykulturowego i kieruje zakładem nauk o organizacji i zarzadzaniu zasobami ludzkimi Rotterdam School of Management Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie. Prowadząc zajęcia i realizując projekty UE w Chinach, Indiach, Kazachstanie, Egipcie, Namibii oraz Nowym Sączu, opublikował “Kompetencje miedzykulturowa” (2005) oraz “The Management of Meaning in Organizations” (2009). Więcej…

Konrad Rybka

Photo on 25-08-14 at 15.36 3Od 2003 do 2008 roku Konrad Rybka studiował w Instytucie Anglistyki i na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W ramach wymiany międzynarodowej spędził rok na Uniwersytecie Amsterdamskim, gdzie specjalizował się w językoznawstwie i asystował przy projekcie dokumentującym zagrożony wymarciem język malajski na Sri Lance. Po skończeniu studiów w Polsce, Konrad przeprowadził się do Amsterdamu, by dalej studiować lingwistykę i kontynuować prace nad mało zbadanymi i zagrożonymi wymarciem językami. W 2008 roku Konrad pracował w Instytucie Maksa Plancka w Nijmegen, gdzie zajmował się technicznym wsparciem projektów dokumentujących takie języki. W trakcie studiów językoznawczych w Amsterdamie, Konrad wyjechał do Surinamu, gdzie rozpoczął badania nad Lokono – niepiśmiennym językiem indiańskim, którym dziś włada tylko garstka starszych mieszkańców indiańskich wiosek w surinamskiej dżungli. Po ukończeniu studiów Konrad zdobył grant Unii Europejskiej na współpracę z Lokono organizacją w Gujanie Francuskiej, której celem było prowadzenie dalszych badań oraz standaryzacja i popularyzacja piśmiennictwa wśród Lokono. W 2013 roku, wspierany przez Stowarzyszenie ds. Wymierających Języków na Uniwersytecie w Kolonii, Konrad opublikował i rozdystrybuował darmową książkę, popularyzującą nowe standardy ortograficzne Lokono w Surinamie. W 2011 roku interdyscyplinarny projekt doktorancki realizowany pod kierownictwem Konrada otrzymał wsparcie od Niderlandzkiej Organizacji ds. Badań Naukowych. W ramach prowadzonych obecnie badań Konrad zgłębia, w jaki sposób Indianie Lokono postrzegają krajobraz, który ich otacza, i jak zakodowany jest on w ich języku. Konrad współpracuje także z Uniwersytetem w Lund w Szwecji, gdzie jest członkiem projektu Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych, którego celem jest porównanie roli, jaką odgrywa krajobraz w różnych kulturach i językach świata. W ramach tej współpracy Konrad prowadził także badania wśród Indian Wayuu, żyjących w pustynnych częściach Kolumbii. Konrad współpracuje również aktywnie z Indianami Lokono mieszkającymi w Holandii. W 2014 roku zorganizował kurs języka Lokono dla mieszkających w Amsterdamie Indian, urodzonych w pokoleniu, które nie zna już swojego rdzennego języka. Kurs został sfilmowany i opublikowany w Internecie, co pozwoliło udostępnić go innym zainteresowanym oraz unaocznić obecność Indian Lokono w holenderskim społeczeństwie.

Konrad jest przedsiębiorczym i zdeterminowanym polskim językoznawcą. Pomimo młodego wieku ma na koncie liczne wyprawy badawcze do Ameryki Południowej, współpracę w międzynarodowych zespołach naukowych i coraz dłuższą listę publikacji. Konrad sam wyznacza sobie cele i znajduje sposoby, by je realizować, o czym dobitnie świadczy lista powiązanych ze sobą projektów, w których brał udział. Konrad odnosi sukcesy na polu naukowym, ale jego praca ma również bardzo ważny wymiar społeczny. Aktywnie działa na rzecz społeczności Indian Lokono w Surinamie i w Holandii, organizując i wspierając projekty mające na celu zarówno ochronę i promowanie ich kulturowego i językowego dorobku, jak i integrację Indian Lokono w społeczeństwie surinamskim i holenderskim. Konrad jest przykładem Polaka, który wyróżnia się nie tylko osiągnieciami, ale również wyborem niekonwencjonalnej i bezkompromisowej ścieżki życiowej.

Krystyna Bukowiec

Krystyna Bukowiec

Urodzona w 1952 roku w Gdańsku. W Bredzie mieszka od 30 lat. Od początku formowania życia w nowej rzeczywistości jej pragnieniem było zachowanie łączności ze swoja ojczyzną, kontakt z rodakami w Holandii oraz zbliżanie Polski mieszkańcom kraju, do którego wyemigrowała.

Więcej…

Leida van Grootveld

LeidavanGrootveld-zdjecieLeida van Grootveld ma 64 lata. Od 44 lat jest mężatką, z mężem Pietem mieszka w Schiedamie. Mają dwóch synów i synowe oraz czworo wnucząt.
Swoją karierę zawodową rozpoczęła działalnością na rzecz kobiet (projekty wspierające emancypację) w Schiedamie. Wspólna działalność z ludźmi i na rzecz ludzi była bodźcem, który zadecydował o podjęciu przez nią pracy w sektorze społecznym. Na całej swojej drodze zawodowej współpracowała z ludźmi pochodzącymi z przeróżnych kultur. Pomimo tego, że w 60 roku życia przeszła oficjalnie na emeryturę, cigle jeszcze przychodzi kilka dni w tygodniu do pracy w Stichting Welzijn w Schiedamie.
Leida van Grootveld jest koordynatorką i najbardziej zaangażowaną osobą projektu "Moelandersprojekt". Projekt ten (Moelanders – czyli Europejczycy ze środkowej i wschodniej Europy) promujący integrację, umożliwia wsparcie nowo przybyłym mieszkańcom, tak aby mogli poczuć się mile widzianymi w Holandii. Zdecydowanie największą grupą narodowościową objetą tym projektem są Polacy. Ze względu na pełnioną funkcję, ale również, a może głównie ze względu na wielkie zaangażowanie w to co robi, wkład Leidy van Grootveld w sprawę Polaków w Schiedamie, jest ogromny.
O statnich latach przybyło do Holandii wielu naszych obywateli w poszukiwaniu pracy, a spora ich część zamieszkała w dzielnicy Schiedam-Oost. Sygnały oraz pytania płynące zarówno z holenderskiej, jak i polskiej strony były i są nadal są dla Leidy bezpośrednim bodźcem do działań. Mimo bariery językowej udaje jej się najczęściej szybko wyjaśnić daną sytuację. W ramach działań wspierających integracyję i szeroko pojętą partycypację podjęto i rozwinięto z jej inicjatywy szereg aktywności skierowanych do polskiej grupy.
Oczywistym jest, że aby wzajemna komunikacja stała się możliwa wielkie znaczenie ma opanowanie języka niderlandzkiego przynajmniej na podstawowym poziomie. Leida ocenia Polaków jako bardzo ciężko pracujących i ambitnych ludzi. Docenia niezmiernie to, że pomimo wielu zajęć i wypełnionego po brzegi dnia, Polacy przychodzą wieczorami – często zmęczeni po długim dniu pracy – na kursy językowe. Liczba chętnych do nauki języka niderlandzkiego stale wzrasta. Pod fachowa opieką oraz na bardzo dogodnych warunkach, jakie zostały stworzone, Polacy mogą w Wijkcentrum Oost uczestniczyć w kursach niderlandzkiego. Na podkreślenie zasługuje to, że na kursy przyjmowane są również osoby spoza Schiedamu, mimo że działalność ośrodka skierowana jest z założenia na ludność lokalną.
Leida pracuje również intensywnie nad poprawą wzajemnego zrozumienia między Polakami i Holandrami. Chęć zniesienia lub chociażby zmniejszenia wzajemnego niezrozumienia stało się podstawą do zorganizowania licznych spotkań informacyjnych. Organizowane są one przy współpracy z innymi organizacjami, głównie z obszarów mieszkalnictwa i lokalnych struktur społecznych, w obecności polskiego tłumacza, zarówno na poziomie konsultacji ulicznych, jak i w domu osiedlowym. Rónież współpraca ze związakami zawodowymi FNV zaowocowała regularnymi spotkaniami informacyjnymi z zakresu prawa pracy i układów zbiorowych. Polacy zasięgają też chętnie rady w punkcie konsultacyjnym FNV, gdyż w punkcie obecny jest polski tłumacz. Mogą też i korzystają z innych form pomocy. W budynku Wijkcentrum dzielnicy Oost można wypełnić urzędowe dokumenty i formularze czy np. skorzystać z poradnictwa dotyczących umów najmu na mieszkania. Wiadomym jest, że nowo przybyli Polacy mają czasem problemy z odnalezieniem potrzebnych im informacji urzędowych. Leida jest dumna z polskiej broszury informacyjnej (pierwsze egzemplarze zostały wręczone w obecności polskiego konsula pana Leszka Rowickiego), która powstała dzięki gminie Schiedam oraz wkładu pracowników SWS i polskiego tłumacza. Wydanie broszury w języku polskim zostało bardzo dobrze przyjęte przez polską społeczność Schiedamu. Dzięki niej łatwiej jest dotrzeć do potrzebnych, istotnych dla życia w Schiedamie, informacji.
Pod kierownictwem Leidy przygotowano w Schiedamie również szereg innych aktywności kierowanych do polskiej grupy. Należą do nich np. spotkania polskich mam „Mamy informują mamy – MIM" czy spotkania informacyje dotyczące systemu opieki prenatalnej, a nawet krótki kurs po polsku na temat zdrowia i zdrowej ciąży. Polki zapraszane są również na spotkania z paniami innych narodowości, np. z okazji dnia kobiet, dnia dialogu, spotkania pod nazwą „Język i temat".
Leida przygotowuje kolejne projekty. W tej chwili poszukuje subsydiów na tzw. studiowanie domowe. Przystępujący do niego Polacy będą w posiadaniu materiałów do samodzielnej nauki j.niederlandzkiego, jednakże będą jednocześnie pod opieką tzw. opiekuna. Dzięki projektowi większa liczba chętnych, będzie mogła rozpocząć naukę języka.
Leida podkreśla bardzo znaczenie powstania współpracy między SWS Schiedam a polskimi organizacjami. Wzajemna pomoc oraz wspólna organizacja takich przedsięwzięć jak chociażby WOŚP, turniej piłkarski poprzedzający EURO2012 (imprezy zaproponowane przez Polaków), czy dzień dzialogu lub święto osiedlowe (imprezy zaproponowane przez Holendrów) przynoszą wymierne korzyści wszystkim stronom. A Leida mówi o nas z uznaniem „Zawsze są gotowi" i podkreśla wagę tej „pełnowartościowej współpracy".
Schiedamczycy potrafią wykorzystać nasze polskie doświadczenia. Wijkcentrum Oost ogłosił w tym roku wybory "Kanjer van Oost 2012" ("Wspaniały z Oost 2012") , całkowicie wzorowane na naszym Polonusie. Wybory te mają (póki co) zasięg lokalny, niemniej jednak cieszy, że to własnie polska impreza posłużyła za wzór.
Leida van Grootveld z pełnym zaangażowaniem oddaje się pracy poświęconej ludziom, którzy przyjeżdżając do Holandii mają swoje oczekiwania i wyobrażenia . Z racji pełnienia swojej funkcji, ale nie mniej całkiem prywatnie, troszczy się o to, aby Polacy w Schiedamie i okolicach otrzymali pomoc, ktróra im się należy.
Pomimo tego, że Leida nie była nigdy w Polsce, wie z rozmów, lektury i ekspozycji, że Polska jest pięknym krajem i okazuje rzeczywiste zainteresowanie tym, co sie u nas dzieje. Poproszona o zgodę na kandydowanie do tytułu Honorowego Polonusa, nie chciała początkowo się zgodzić, nie widząc nic wielkiego w swojej pracy. W końcu stwierdziła : "Czuję się zaszczycona złożeniem mi propozycji udziału w wyborach Polonus2012".

Małgorzata Munzer

Gosia MunzerMałgorzata Munzer jest absolwentką wydziału filologii orientalnej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie a także studiów podyplomowych o kierunku zarządzanie. Po ukończeniu studiów doświadczenie zawodowe zdobywała pracując jako konsultant przy projektach unijnych oraz w funkcji business development w Polsce, Rosji oraz Czechach. Następnie przez kilka lat zajmowała stanowisko w dziale marketingu pracując dla międzynarodowej firmy FMCG w Warszawie.
Od siedmiu lat mieszka w Holandii. Jest matką trzech synów ( 11 lat, bliźnięta 8 lat) i to między innymi dzieci oraz ich potrzeby zainspirowały ją do założenia księgarni dziecięcej. Pomocnym okazał się program dla kobiet rozpoczynających działalność gospodarczą w Międzynarodowym Centrum Kobiet „Jasmin" sponsorowany przez Gminę Groningen, do którego się zakwalifikowała. Owocem była księgarnia, która działa od czterech lat, a dzięki współpracy ze Szkolnym Punktem Konsultacyjnym przy Ambasadzie RP w Hadze oraz Szkolnym Punktem Konsultacyjnym w Antwerpii, instytucjami polonijnymi i sklepami polskimi stopniowo zyskuje większe grono stałych klientów w Holandii i Belgii.
Małgorzata Munzer jest członkiem jury Korespondencyjnego Klubu Młodej Polonii, który powstał z inicjatywy pisarki Anety Noworytej w celu promocji polskiej literatury wśród dzieci i młodzieży emigracyjnej. Swój czas stara się dzielić między rodzinę, przyjaciół a także działalność charytatywną, która, jak uważa, jest wspaniałą okazją dania pozytywnego przykładu swojej postawy wobec osób potrzebujących pomocy. Dlatego też wspiera akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jest założycielką sztabu w Holandii, ktory od dwóch lat we wspólpracy z Niderlandzko-Polskim Centrum Kultury w R-R , Domem Polskim w Amsterdamie oraz licznymi wolontariuszami z sukcesem przekazuje zgromadzone pieniądze na rzecz chorych dzieci w Polsce.

Malgorzata Munzer od czterech lat jest właścicielką pierwszej księgarni polonijnej w Holandii „Kapitan Polek". Osobą, która z powodzeniem połączyła swoją pasję do książek z misją propagowania polskiej literatury wśród Polonii w dobrze rozwijajacym sie biznesie, jakim jest ksiegarnia internetowa. Szczególnym sentymentem i zainteresowaniem darzy dzieci, które znajdując się w obcym środowisku niejednokrotnie szybko tracą kontakt z językiem polskim, literaturą i kulturą ojczystą. Księgarnia powstała głównie z myślą o nich ale szybko rozszerzyła asortyment o książki językowe oraz pozycje dla dorosłych. Teraz jest miejscem, gdzie każdy rodak może uzyskać informacje o nowościach na polskim rynku wydawniczym, poradę oraz w szybkim terminie i za bardzo przystepna cene, zakupić interesujące pozycje.
Zadowoleni klienci przynoszą Małgorzacie sporo satysfakcji. To z myślą o nich postanowiła organizować kiermasze w szkołach oraz na imprezach polonijnych. Od 2009 roku regularnie promuje nowości książkowe podczas „Wierszowiska"- Festiwalu Polskiej Poezji dla dzieci , imprezy organizowanej przez Forum Szkół Polskich w Holandii. W październiku bieżącego roku Małgorzata Munzer została zaproszona do współorganizacji polskiego stoiska na dorocznej imprezie z okazji zakończenia Niderlandzkiego Tygodnia Książki Dziecięcej – Kinderboekenweek 2012 w Hadze. Jest to wspaniała okazja aby zaprezentować i przybliżyć także Holendrom wartościowe i przepięknie wydane pozycje polskiej literatury dziecięcej.
Księgarnia „Kapitan Polek" stała się nieodłącznym elementem wielu imprez polonijnych na terenie Królestwa Niderlandów, na terenie Belgii oraz Niemiec. Stoiska przygotowywane starannie przez Małgosię Munzer przyciągają zawsze nie tylko wielu młodych czytelników, ich rodzicowi czy opiekunów ale i ciekawych polskiej literatury Holendrów. Forum Polskich Szkol w Holandii chciałoby zgłosić kandydaturę Małgorzaty Munzer w kategorii Biznes ponieważ uważamy, iż w idealny sposób łączy sukces działalności gospodarczej z piękną ideą popularyzacji polskiej literatury.

Marcin Sieroń

foto SieronMarcin Sieroń urodzony w Oleśnicy. Od 5 roku życia gra w piłkę nożną, na pierwszy trening zaprowadził go ojciec. Dzięki dobrej grze otrzymał propozycję gry w drugoligowym klubie KS Gawin, gdzie grał półtora roku. Przed nim była perspektywa grania w polaskiej extraklasie, co uniemożliwiła poważna kontuzja. Mimo przeciwności losu jego życie ciągle kręciło się wokół sportu.
Z chwilą podjęcia decyzji o emigracji planował również stworzenie polskiej drużyny piłkarskiej w Holandii. Realia spotkane na obczyźnie zmobilizowały go do stworzenia właśnie przez sport przekazu polskiej kultury. W roku 2010 z pomocą Polskiej Parafii w Bredzie stworzył polska drużynę piłki nożnej: Białe Orły, obecnie jest jej trenerem. Nazwa nawiązuje do polskich symboli narodowych, ale jest również hołdem dla jego największego autorytetu - Kazimierza Górskiego i słynnych Orłów Górskiego. Obecnie istnieją dwie drużyny: Białe Orly i White Eagles.
Potrzebe wyrażenia swojego pochodzenia oraz ogromny talent organizatorski popchnęły go do kolejnego kroku. W roku 2011 organizuje wraz z innymi działaczami Polonijnymi w Bredzie i Tilburgu pierwsze wydarzenie sportowo-kulturalne, turniej piłkarski “The Summer Cup” w którym brało udział około 400 Polaków. Doroczna impreza rozrosła się do największej tego typu imprezy polonijnej w Holandii w której biorą udział zarówno Polacy jak i ich znajomi i przyjaciele. Odbywa sie na boiskach gminy Tilburg. Turniej Summer Cup 2014 otrzymał wsparcie ze strony Ambasady Polskiej w Hadze, jak i najważniejszych polonijnych mediów oraz od wielu strategicznych sponsorów i partnerów. W samych rozgrywkach wystąpiły 42 polskie oraz mieszane drużyny piłkarskie z Holandii, Belgii i Niemiec a dopingowała im rekordowa, wielonarodowa publiczność: ponad 1000 osób.

Marcin Sieroń kieruje się uniwersalnymi wartościami, a jego sportowa pasja przerodziła się w ogromny sukces. Dzięki jego inicjatywie i samozaparciu powstała nietuzinkowa impreza oraz drużyna piłkarska. Jego idea zjednoczenia i zgromadzenia polskiej społeczności w Holandii stała się rzeczywistością dzięki dużej determinacji i talentowi organizatorskiemu Marcina Sieronia! Swój związek z Polską kultywuje za pomocą sportu co jest doskonałym sposobem na hołdowanie polskości za granicą. Faktem jest, że Marcin z powodzeniem przyczynia się do ukazania wysokiego poziomu polskiej kultury oraz opracowuje i przekazuje coraz bardziej nowatorskie sposoby jej promowania. Marcin podjął się wielkiego wyzwania: organizacji imprezy zbliżającej narody. Imprezy mającej na celu integrację oraz poznawanie siebie nawzajem, ukazywanie z bliska Polakom Holandii, a Holendrom Polski. Można jednoznacznie stwierdzić, iż w 2014 roku ten cel został osiągnięty!

Maria Diduch

Maria DiduchMaria Diduch-Dąbkowska, polska artystka, wystawia w muzeach, galeriach, gmachach publicznych, wydaje katalogi, prowadzi warsztaty ale przede wszystkim tworzy. Nazywana przez środowisko „papierową tygrysicą" a jej prace „papierową poezją" sama nazywa swoją twórczość „malowaniem papierem". Od lat 80. jest wizytówką Polski i Polaków w Holandii, ambasadorką polskiej sztuki i łącznikiem środowisk artystycznych obu krajów. W roku 1998, z jej inicjatywy i przy współpracy z Ambasadą RP w Hadze, została przeniesiona Wystawa Polskiej Sztuki Ksiażki i Ilustracji do Holandii, gdzie odbyły sie dwie jej prezentacje, w Centraal Bibliotheek w Hadze oraz w Grafisch Museum w Groningen.
Urodziła się w 1947 roku, w Łodzi. Jest absolwentką ASP im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi, studia ukończyła w 1973 roku uzyskując dyplom cum laude i w tym samym roku wyjechała do Holandii, gdzie bez wsparcia środowiska i bez subsydiów, rozpoczęła swoją karierę artystyczną od twórczości w dziedzinie malarstwa i rysunku. W latach 80. i 90. realizowała prace w różnych gatunkach i technikach malarskich poszerzając swój warsztat twórczy aż po doświadczenia z ręcznie czerpanym papierem oraz różnorodnymi rodzajami włókien. Artystka od 20 lat pracuje we własnej, unikatowej technice, w której podstawowym medium jest ręcznie czerpany papier. Początkowo tworzyła z niego dwuwymiarowe kompozycje, nastepnie przestrzenne instalacje imitujące materiał koronki a także obiekty i książki artystyczne.
Maria Diduch, jako polska artystka mieszkająca w Holandii, brała udział w ponad 150 wystawach w całej Europie prezentujących sztukę papieru, tkaninę unikatową, sztukę książki i malarstwo. Od lat jest członkiem zawodowego zwiazku artystów Geldrii- GBK oraz międzynarodowej grupy artystów IAPMA (International Association of Hand Paparmakers and Paper Artist). Prace jej zyskały szerokie uznanie publicznosci i krytyków sztuki, chętnie są pokazywane na międzynarodowych wystawach i kwalifikowane do konkursów Sztuki Współczesnej, na których często uzyskują nominacje i liczne nagrody. Największy sukces przyniosły jej instalacje a ukoronowaniem wieloletniej pracy jest nagroda za instalacje „Lekkosc Bytu" – Grand Prix Krolowej Fabioli na X Międzynarodowym Biennale Sztuki Koronki w Brukseli w 2002 roku.
W pracach Marii Diduch odnajdziemy to, co dla Polaków najcenniejsze. Od muzyki Chopina (udział w wystawach „A papier na którym Ci piszę jest z Reinerz", „Fryderyk Chopin w Dusznikach Zdroju", oraz „Papierowy Szlak" w Fundacji Miedzynarodowych Festiwali Chopinowskich w Dusznikach Zdroju) poprzez poezję Wisławy Szymborskiej (seria książek artystycznych „Widok z ziarnkiem piasku" zawierających tłumaczone na niderlandzki cytaty z wierszy poetki), po polski krajobraz w pejzażach (w tym serie pejzaży „chopinowskich" inspirowane muzyką tego wybitnego Polaka). W innych pracach odnajdziemy pejzaże holenderskie („Tussen Rijn en Waal", „Wiosna w Lent" i „Pocztowki z Amsterdamu") a nawet Euro 2012.
Maria Diduch jest członkiem organizacji polonijnych PNKV i STEP, wiele lat wspołpracowała z Fundacją Chopin-Szymanowski biorąc udział w programach „Arte Sintesie" propagujących polską muzykę, chętnie wspiera swoim nazwiskiem polskie inicjatywy i polskie wydarzenia kulturalne na terenie Holandii (loga, ilustracje, sponsor w loteriach, udział w wystawach). Brała udział w wystawie „Polscy Artyści w Holandii" – Galerie First Class Art, Cappelle aan den IJssel – 2012, zorganizowanej w ramach poprawy wizerunku Polaków w Holandii. Z okazji Polskiej Prezydencji w UE w roku 2011, brała udział w wystawie „Polska Sztuka Współczesna" w Galerie Sous Terre w Aalsmeer prezentując swoje najnowsze prace. W roku 2009, na zwiększone zainteresowanie środowiskiem polskim odpowiedziała biorąc udział w ekspozycji KCA (Stichting Kunst en Cultuur Aalsmeer) „Polen in de Polder" uzupełniając swoimi pracami reportaż fotografika –dokumentalisty Lisbeth Dingemans. Co roku latem wyjeżdża do Dusznik Zdroju, gdzie pracuje w młynie papierniczym, siedzibie Muzeum Papiernictwa. Od 12 lat artystka bierze udział w obchodach Święta Papieru w Dusznikach Zdroju, a w tym roku Muzeum Papiernictwa szczególnie uhonorowalo ją za jej dorobek twórczy i wieloletnią współpracę organizując wystawę jej prac pt. „Wewnętrzny ład przestrzeni" do ktorej wydało obszernie ilustowany katalog.
Jest członkiem Stichting Vrouwe Udasingel w Lent i co roku bierze udziałw ekspozycjach „Uda Exposed" i „Lingew'Art" w Huissen. W 2012 wzieła tez udział w 3 Międzynarodowym Triennale Flagi w Szomhathely (H), Gallery of Szombathely. Współpracuje z Cultureel Platform Lingewaard (program kulturalny dla szkół podstawowych). Od 25 lat prowadzi w swojej pracowni w Huissen warsztaty i całoroczne kursy rysunku i malarstwa dla doroslych i młodzieży.
Jej prace zakupiły muzea, galerie, biblioteki, instytucje państwowe (m.in. Uniwersytet Radboud w Nijmegen, Szpital CWZ w Nijmegen, Gemeente Sint Michels Gestels, SER,) oraz osoby prywatne.

Uzasadnienie:

Rok 2012 nie był zbyt łaskawy dla Polaków mieszkających w Holandii. Szerokim echem w Europie odbiły sie populistyczne poglądy niektórych holenderskich polityków, niesprawiedliwe oceny, skróty myślowe i próby generalizowania, z którymi trudno było polemizować. Zostało podjętych szereg incjatyw mających na celu poprawę wizerunku Polaków, pokazanie w Polakach tego, czego nie dostrzegano, zwrócenie uwagi na nasz wkład w życie Holendrow i Holandii. Szczególnie istotna stała sie wtedy obecność osób, które nie tylko w sposób niepodważalny budują prestiż Polski ale i aktywnie wpływają na kształtowanie się opinii holenderskiej społeczności a w szczególności tej grupy, która dopiero kształtuje swoją osobowość i swoje poglądy o tym co polskie – młodych osób.
Zrozumieliśmy jak ważne jest tworzenie pozytywnego obrazu polskości na co dzień, możliwość docierania do różnych grup społecznych w Holandii i uświadamiania im kim jesteśmy. Potężnym orężem w takiej edukacji jest sztuka, a zwłaszcza niewerbalna, dobro szczególnego rodzaju, ponadczasowe, ponadjednostkowe i przynoszące pożytek ogółowi, integrujace, ale pozwalające zachować tożsamość kulturową. Lew Tołstoj określa to słowami "Działanie sztuki polega na zdolności ludzi do zarażania się uczuciami innych". Kontakty ze sztuką zmuszają do refleksji, do zastanowienia się nad sobą i nad życiem.

Prace Marii Diduch są bardzo lekkie, kobiece, liryczne, pastelowe i radosne. Świetnie odbierane przez koneserów, znawców sztuki (nagrody, publikacje prasowe, publikacje w katalogach) jak i przypadkowego odbiorcę (wystawy, muzea, galerie, uniwersytety, urzedy, szpitale, domy prywatne). Prowadzone przez nią kursy i warsztaty uczą młodych Holendrów i zarażają wrażliwoscią słowiańskiej duszy, podkreślają polskość. W jej twórczości odnajdziemy odzwierciedlenie ważnych dla Polski wydarzeń, w jej dzialalności zaangażowanie w cenne polskie inicjatywy na terenie Holandii i poza nią. Fakt, że poprzez swoje prace jest obecna w wielu miejscach jednocześnie, zwielokrotnia siłę oddziaływania, pomnaża wysiłki, by przykłady wyjątkowych Polaków w Holandii było widać, by przy ich pomocy zaznajamiać Holendrów z polskością i uczyć kim jesteśmy.

Prywatnie jest żoną Polaka, muzyka pracującego przez wiele lat w orkiestrze symfonicznej, matką dwóch, świetnie wykształconych synów, zatrudnionych w dużych firmach holenderskich. Stanowią wzór rodziny cieszącej się uznaniem i szacunkiem. Waga dorobku Marii Diduch, pozycja w Europie i świecie, rozpoznawalność , oryginalność i specyfika jej prac, niekwestionowany patriotyzm, gotowość do współpracy i pomocy, ale i umiejętności integracji kultur a przede wszystkim rozmiar siły oddziaływania sprawia, że jest Polonusem na miarę roku 2012. Doceńmy to.

Jak przyjemnie jest, surfujac po internecie, przeczytać zdanie:
"25 maart 2012 is de gelukkige dag geweest wanneer ik mevrouw Diduch heb ontmoet in Lent.
Tijdens Expositie Uda Galerie.
http://catharina-eva.blogspot.nl/

P.S.
Ze względu na rozmiar dorobku Marii Diduch nie byliśmy w stanie wymienić wszystkich, ważnych dla konkursu wydarzeń, publikacji, inicjatyw. Uzupełnienia znajdą Państwo w przesłanym materiale – katalogu i kopiach publikacji prasowych oraz na jej własnej stronie internetowej www.mariadiduch.com

MIŁOSZ KRASOWSKI

foto Milosz KrasowskiMiłosz Krasowski, urodzony w Kaliszu, większość lat życia spędził we Wrocławiu gdzie z wyróżnieniem ukończył szkołę podstawową, gimnazjum i liceum. Od 2011 do 2012 roku studiował International Business and Management Studies na Hanze Hogeschool w Groningen, gdzie ze względu na bardzo dobre wyniki w nauce przeniósł się na Rijksuniversiteit Groningen na kierunek Economics and Business Economics. Nadal odnosi bardzo dobre wyniki w nauce, potwierdza to uzyskanie jednej z najwyższej średniej oceny na kierunku. Miłosz jak na swój młody wiek (22 lata) ma już w Holandii spore osiągnięcia tak w nauce jak i w innych dziedzinach. Od samego początku studiów w Holandii aktywnie działa na rzecz polepszenia opinii o Polsce i Polakach poprzez regularne organizowanie wymian studenckich i goszczenie holenderskich studentów w Polsce (wywiad z jednym z nich: http://linktopoland.com/en/foreign-eyes-on-poland-thijmen-from-the-netherlands/).

Ponadto aktywnie działa w kierunku rozpowszechniania wiedzy i zwiększenia zainteresowania Holendrów Polską i Europą Środkowo-Wschodnią poprzez publikacje w gazetach (np. „The Crimean Annexation- a repeating history” : http://issuu.com/honoursreview/docs/honoursreview_issue3_issuu).

Jego ostatnim najwiekszym osiągnięciem było odegranie dużej roli przy powstaniu nowego połączenia lotniczego z Groningen do Gdańska. Jest to nowe połączenie lotnicze pomiędzy Polską i północną Holandią, regionu, który do tej pory nie miał żadnych takich połączeń. Decyzja taka została podjęta na podstawie raportu jego autorstwa stworzonego przy współpracy z lotniskiem w Groningen i wieloma ludźmi ze społeczności polskiej w Holandii. To połączenie ułatwi podróżowanie wielu tysiącom Polakom w Holandii.

Monika Stępień

maileMonika Stępień ma 30 lat, pochodzi z Legionowa spod Warszawy i jest absolwentką filologi angielskiej.
Do Holandii przyjechała w 2009 roku. Z początku nie mogła znaleźć dla siebie miejsca, a praca poniżej kwalifikacji nie była dla niej żadnym wyjściem. Jeszcze w tym samym roku postanowiła założyc własną firmę o nazwie Unique Performance. Działalność firmy z początku oparta jedynie na organizacji sesji zdjęciowych pozwoliła na rozpoznawalność nie tylko wśrόd Polakόw. Od roku firma nie inwestuje już w reklamę, a mimo to wciaż nie narzeka na brak klientόw.

W 2011 Monika Stępień po raz pierwszy zorganizowała wybory Miss Poland in Holland. Był to pierwszy event takich rozmiarόw, jaki Monika kiedykolwiek samodzielnie zorganizowała. Recenzje jakie zebrało to wydarzenie okazały sie nadspodziewanie pozytywne dlatego kolejne
wybory nie mogły być porażką. W czerwcu 2012 roku, zgodnie z prognozami, wybory poszerzyły horyzonty o Belgie i Luxemburg. Jako organizator konkursu Miss Poland in Benelux, Monika konsekwentnie realizuje wizję pokazania nas - Polakόw w atrakcyjnym świetle. Atrakcyjnym, pieknym ale nie tylko. Kandydatki biorące udział w konkursie to rownież - a może przede wszystkim - kobiety przedsiębiorcze, inteligentne i wykształcone. Starannie dobierając finalistki Monika zawsze sumiennie zaznacza, że uroda nie jest jedyną karta przetargową. Ponieważ wydarzenie to jest co roku szeroko komentowane przez holenderskie media - można pokusić się o stwierdzenie, że Monika opiera swoją działalność niemal wyłącznie na kreowaniu wizerunku Polski w niderlandzkich oczach. Corocznie ukazuje się kilkanaście artykułόw dotyczących wyborόw (Volkskrant, Metro, Haagse Dagblad, Utrechtse Dagblad, Amsterdamse Dagblad, nrc.nl) i najczęściej są to słowa uznania i pochwała pomysłu, jakim jest zorganizowanie konkursu. Laureatka konkursu Miss Poland in Benelux, Joanna Gładysz, w grudniu tego roku będzie reprezentowała Polonię Beneluxu w finałach wyborόw Miss Polski 2012.
Wiecej informacji na stronie www.misspoland.nl

Zgłoszenie przez Organizację, Związek lub Stowarzyszenie

Dane zgłaszającej organizacji:







Dane zgłaszającego:







Dane kandydata:













Zgłoszenie

Zgłaszający zwycięzca ubiegłej edycji:






Dane kandydata:













 

Pawel Rosalski

Pawel RosalskiPaweł Rosalski (1979) – lektor, tłumacz, założyciel i właściciel szkoły języka niderlandzkiego UTP. Absolwent Wyższej Szkoły Języków Obcych w Poznaniu (2008). Z wykształcenia filolog germański, z zamiłowania pasjonat języka i kultury niderlandzkiej. Autor podręczników do nauki języka niderlandzkiego. Od 2010 prowadzi z sukcesem szkołę niderlandzkiego UTP oraz współpracuje z instytucjami i firmami w zakresie nauki języka niderlandzkiego dla obcokrajowców. Aktywnie zaangażowany w działalność społeczną. W roku 2011 otrzymał wspólnie z klubem sportowym MVC’19 Maasbree nagrodę dla inicjatywy wolontaryjnej w konkursie na najlepsze inicjatywy społeczne w kategorii „Integracja“ za projekt „Polen willen door voetbal integreren“. Konkurs organizowany był przez Provinciale Ondersteuning Vrijwilligerswerk Limburg wspólnie z władzami prowincji Limburgia. Prywatnie tata 15 miesięcznej Lenki.

Paweł Rosalski jest osobą, której działalność oraz styl pracy warto zauważyć i docenić. Przemawiają za tym następujące argumenty: Paweł Rosalski jest profesjonalistą. Jest założycielem, właścicielem i lektorem szkoły UTP. Oferta szkoły adresowana jest do Polaków chcących poznać język niderlandzki. W praktyce są to najczęściej młodzi imigranci, którzy przyjechali do Holandii w celach zarobkowych. Oferta szkoły jest bardzo przemyślna – zarówno treści, jak i rozwiązania organizacyjne są tak dobrane, aby jak najpełniej sprzyjały uczeniu się. Lektorzy znają potrzeby kursantów, starają się pomóc w zrozumieniu zawiłości języka niderlandzkiego, ale także – co jest niezwykle istotne – pomagają zrozumieć miejscową kulturę i zwyczaje. Zajęcia są bardzo praktyczne, a realizowane tematy często dotyczą codziennych – zawodowych, rodzinnych i społecznych – doświadczeń uczestników zajęć. Szkoła to jednak nie tylko zajęcia. Paweł Rosalski opracował także własne podręczniki – repetytorium, słownik tematyczny, zbór zadań. Są to materiały, które w znacznym stopniu ułatwiają uczenie się. Warto też zauważyć profesjonaly i aktywnie moderowany profil na facebooku oraz stronę internetową. Szkoła UTP jest przykładem, że ... polskie jest dobre.

Paweł Rosalski stanowi inspirację dla wielu młodych polskich imigrantów. Jego droga do sukcesu nie tylko inspiruje, ale wyraźnie pokazuje, co jest potrzebne, aby ten skukces osiągnąć. Paweł Rosalski przyjechał do Holandii w roku 2003, jego celem było zarobienie pieniędzy na studia. Pracował w gospodarstwie rolnym i jednocześnie studiował filolgię germańską w Poznaniu. W tym samym czasie uczył się języka niderlandzkiego, wykorzystując wszystkie dostępne możliwości – kursy na VU-Venray, indywidualne lekcje, konwersacje z holenderskimi znajomymi. Znajomość języka potwierdził koniecznymi certyfikatami. Ukończenie studiów umożliwiło mu zdobycie kwalifikacji nauczycielskich uznawanych także w Holandii. To zaowocowało najpierw współpracą z UV-Venray, a następnie własną szkołą. Wydaje się, że była to prosta droga do sukcesu zawodowego. Jednak, jeśli weźmie się pod uwagę ile wysiłku i determinacji wymagało jednoczesne pracowanie w Holandii i studiowanie w Polsce, ścieżka ta wydaje się trudna i wymagająca szczególnego zaangażowania. Jest to ważne przesłanie dla tych, którzy sam wyjazd postrzegają jako przepustkę do lepszego życia. Jest to na pewno szansa, ale w jakim stopniu się ją wykorzysta zależy przede wszystkim od ciężkiej pracy, zaangażowania, determinacji, aktywności. Patrząc na drogę Pawła Rosalskiego można stwierdzić, że dzięki tym cechom jest tam, gdzie jest w wymiarze zawodowym i społecznym.

Paweł Rosalski dzieli się wiedzą, doświadczeniem i pozytywnym nastawieniem. To jest bardzo ważna cecha kandydata. Paweł Rosalski chętnie i aktywnie angażuje się w inicjatywy społeczne, których celem jest pomoc Polakom w integrowaniu się ze społecznością lokalną. Najbardziej jaskrawym dowodem tej działalności jest nagroda dla inicjatywy wolontaryjnej w konkursie na najlepsze inicjatywy społeczne w kategorii „Integracja“. Konkurs organizowany był przez Provinciale Ondersteuning Vrijwilligerswerk Limburg. Nagroda była za projekt „Polen willen door voetbalsport integreren‘‘., którego celem było powołanie polskiej drużyny piłki nożnej przy lokalnym klubie piłkarskim MVC-19 Maasbree. Warte docenienia jest jednak także codzienne zaangażowanie Pawła Rosalskiego w animowanie aktywności społecznej i kulturalnej Polaków. W ramach szkoły organizuje wyjścia do kina, na kręgle, wyjazdy do muzeów, na koncerty, w ciekawe miejsca. Na zajęcia zapraszani są także przedstawiciele społeczności lokalnej.

Działalność Pawła Rosalskiego potwierdza dwie ważne przesłanki. Pierwsza dotyczy tego, że jeśli chce się odnieść sukces, to konieczna jest praca, wytrwałość, zaangażowanie oraz dbanie o jakość i profesjonalizmn. Druga przesłanka dotyczy życia na emigracji. Na przykładzie Pawła Rosalskiego można zauważyć, że życie w Holandii to nie tylko szansa, ale także zadanie. Ta postawa pomogła mu odnieść sukces. Ta postawa także sprawia, że chętnie pomaga innym w drodze do ich osobistych, zawodowych i społecznych sukcesów w Holandii.

Piotr Długołęcki

Piotr DøugoøéckiPiotr Długołęcki urodził się 24 września 1980 roku w Warszawie. W 2004 roku obronił tytuł magistra inżyniera na Wydziale Chemicznym Politechniki Gdańskiej. Badania naukowe do swojej pracy magisterskiej wykonał w badawczym reaktorze jądrowym w Holandii na Uniwersytecie w Delft (Interfaculty Reactor Institute of Delft University of Technology). Badania te zostały zwieńczone w formie publikacji naukowej. W czerwcu 2005 roku Piotr rozpoczął studia doktoranckie w Grupie Technologii Membran Uniwersytetu w Twente oraz w Instytucie Technologii Wodnej Wetsus w Holandii. Prace badawcze podczas doktoratu były skupione na pozyskiwaniu energii odnawialnej z mieszania wody słonej z wodą słodką przy użyciu membran jonowymiennych. Podczas czterech lat doktoratu Piotr prezentował swoje badania na miedzynarodowych konferencjach i otrzymał szereg nagród związanych z jego zasługami jako naukowca i wynalazcy. Piotr obronił pracę doktorską pod koniec 2009 roku i od tego czasu pracuje jako R&D manager w innowacyjnej firmie Voltea (3-cia najbardziej kreatywna firma w Europie wg. CNBC Bussines). W tej firmie Piotr kieruje 8 osobową grupą bardzo zdolnych naukowców, w skład której wchodzą również Polacy. Ten utalentowany zespół przyczynił się do rozwoju technologii uzdatniania wody i wprowadzeniu pierwszego produktu (CapDi system) na rynek miedzynarodowy. Piotr podtrzymuje i rozwija współpracę z polskimi uniwersytetami (m.in. Politechnika Wrocławska) poprzez wspólne projekty badawcze oraz przyjmowanie polskich studentów i absolwentów na staże naukowe.

Piotr jest młodym energicznym naukowcem promującym wysoki poziom polskiej nauki nie tylko przez swoje naukowe osiągnięcia, docenione na całym świecie, ale również wspierając młodych zdolnych naukowców z Polski. Nawiązana współpraca pomiedzy polskimi uczelniami a holenderskimi instytutami, uniwersytetami i firmami przynosi wymierne korzyści obydwu stronom.
Celem Piotra jako naukowca jest połączenie badań naukowych z ich komercyjnym zastosowaniem. Szczegolną motywację do działania stanowią badania nad produkcją odnawialnej energii oraz uzdatnianiem wody pitnej przy użyciu nowatorskich procesów. Produkcja energii z odnawialnych źródeł oraz czysta woda pitna jest wyzwaniem na najbliższe dekady dla całej ludzkości. Piotr wykorzystuje wszystkie swoje talenty nie tylko nad fundamentalnym rozwojem nauki w tych kierunkach, lecz rownież jego ambicją jest wprowadzenie powyższych technologii w życie.
Piotr rozpoczął badania doktoranckie w Holenderskim Instytucie Technologii Wodnej Wetsus (www.wetsus.nl) we współpracy z Uniwersytetem w Twente. Podczas doktoratu napisał 5 naukowych publikacji jako pierwszy autor, które zostały opublikowane w znaczących czasopismach naukowych oraz był twórcą 2 patentów. Projekt badawczy Piotra miał i w dalszym ciagu ma duże znaczenie dla Holandii ze względu na jego praktyczne zastosowanie na tamie Afsluitdijk, która oddziela słodkowodny zbiornik IJsselmeer od Morza Północnego. Właśnie w tym miejscu ma powsta
pierwsza tego typu elektrownia na świecie. Na bazie tego projektu powstala firma (www.redstack.nl), której celem jest wprowadzenie tej technologii jako dostępny komercyjnie system generujący energię. Nawiązana podczas doktoratu wspołpraca z Politechniką Wrocławską zaowocowała dużym miedzynarodowym projektem Capmix (www.capmix.eu), w którym międzynarodowe grono naukowców pracuje nad pozyskiwaniem odnawialnej energii z rożnicy w zasoleniu wody. Podczas doktoratu Piotr był opiekunem studentów z Polski, którzy wnieśli duży wkład w prowadzone badania i są również współautorami publikacji naukowych. Piotr wygłosił wiele prezentacji na całym świecie i otrzymał szereg nagród za swoje osiągnięcia:
1. Marcel Mulder Price 2009 (prestiżowa nagroda otrzymana w Holandii za duży wkład w rozwój technologii) – załącznik nr 1 i nr 2.
2. North American Membrane Society Award 2009 – załącznik nr 3.
3. European Membrane Society 2010 – druga najlepsza publikacja 2010 roku.
4. Publikacja w holenderskiej gazecie NRC Handelsblad (17.11.2009) – załącznik nr 4.

Od 2009 roku Piotr pracuje nad nowatorską technologią oczyszczania wody w firmie Voltea (www.voltea.com), gdzie wraz z całym zespołem przyczynił się do sukcesu tej firmy na forum międzynarodowym:

1. CNBC Bussiness wytypowało Voltea jako trzecią najbardziej nowatorską firme w Europie.
www.cnbcmagazine.com/story/europes-25-most-creative-companies/1182/1/
2. W gazecie „Volkskrant" została nominowana jako najbardziej innowacyjna technologia w Holandii
www.voltea.com/downloads/news/Article%20Volkskrant%2027-12-2010.pdf
3. Voltea została nominowana do wielu innych nagród, które znajdują się w poniższym linku:
www.voltea.com/news/awards/

Lista publikacji
1. E. Raińska, M. Biziuk, P. Bode, P. Długołęcki, K. Astel, An evaluation of endemic exposure of citizens living in near a Gdańsk Phosphatic Fertilizer Plant, Polish Journal of Environmental Studies 16 (2007) 243‐250
2. P. Długołęcki, K. Nymeijer, S. Metz, M. Wessling, Current status of ion exchange membranes for power generation from salinity gradients, Journal of Membrane Science 319 (2008) 214‐222.
3. P. Długołęcki, A. Gambier, K. Nijmeijer, M. Wessling, The practical potential of reverse electrodialysis as process for sustainable energy generation, Environmental Science and Technology 43 (2009) 6888–6894.
4. P. Długołęcki, K. Nijmeijer, B. Anet, S.J. Metz, M. Wessling, Ion transport limitations in ion exchange membranes at low salt concentrations, Journal of Membrane Science 346 (2010) 163‐171.
5. P. Długołęcki, J. Dąbrowska, K. Nijmeijer, M. Wessling, Ion conductive spacers for increased power generation in reverse electrodialysis, Journal of Membrane Science 347 (2010) 101‐107.
6. P. Długołęcki, P. Ogonowski, S.J. Metz, M. Saakes, K. Nijmeijer, M. Wessling, On the resistances of membrane, diffusion boundary layer and double layer in ion exchange membrane transport, Journal of Membrane Science 349 (2010) 369‐379.

Lista patentów
1. Apparatus for removal of ions, and a method for removal of ions - NL2005134 (C)
2. Apparatus for removal of ions, and a method for removal of ions  - EP2409955 (A1)
3. Apparatus for removal of ions, and a method for removal of ions - WO2011144638 (A1)
4. Spacer, cell and device for an ion-exchanging process and method therefore - EP2405994 (A2)
5. Method and device for membrane cleaning in electro-membrane processes - NL2002984 (C)

(Link do pracy doktorskiej: http://doc.utwente.nl/69120/1/Thesis_P_Dlugolecki.pdf)

Przemysław Wein

Przemyslaw WeinCzłonek Domu Polskiego w Amsterdamie, prawnik i znany wśród Polonii działacz, założyciel Polskich Związków Zawodowych w Holandii oraz Polskiego Punktu Podatkowego w BDO Holding BV.

Więcej…

Radek Prończuk

Radek PrończukUrodzony w Warszawie w 1975 roku. Absolwent Politechniki Warszawskiej Wydziału Inżynierii Lądowej. Od pięciu lat na stałe mieszkający w Holandii. Od 2007 współwłaściciel firmy FIRE STOP Holland BV zajmującej się projektowaniem, wykonawstwem oraz serwisem instalacji przeciwpożarowych – głównie tryskaczowych.

Więcej…

Regulamin Konkursu

Regulamin Konkursu

REGULAMIN KONKURSU POLAK ROKU W HOLANDII „POLONUS 2012"

 

Artykuł 1 - Postanowienia ogólne

§ 1.

Niniejszy Regulamin określa warunki, na jakich odbędzie się druga edycja konkursu Polak Roku w Holandii pod nazwą „Polonus 2012" przeprowadzana w drugiej połowie roku.

§ 2.

Organizatorem konkursu jest Fundacja Polonus założona w 2011 roku z inicjatywy:

Iniciatywa cieszy się pełnym poparciem Ambasady Polskiej Rzeczypospolitej w Hadze – www.haga.polemb.net

§ 3.

Celem wyborów jest promocja polskich osiągnię

oraz naszego doniosłego wkładu w życie współczesnej Holandii i tym samym budowanie pozytywnego wizerunku Polaków i Polonii. Mieszkający na terenie Holandii wybitni przedstawiciele narodu polskiego zostaną nagrodzeni za ich osiągnięcia oraz postawieni w świetle reflektorów.

Konkurs stanowi okazję do konsolidacji działań Polonii holenderskiej oraz podniesienia jej prestiżu w oczach społeczeństwa Królestwa Niderlandów, jak też do nawiązywania wzajemnych kontaktów biznesowych i kulturalnych pomiędzy obydwoma krajami.

§ 4.

Przewidziany jest wybór Polaka Roku przez niezależną Kapitułę w pięciu następujących kategoriach:

1. Biznes

2. Kultura

3. Nauka i Technika

4. Młody Polak Sukcesu

5. Honorowy Polonus – nagroda dla przedstawiciela środowiska niderlandzkiego za szczególne zasługi w integracji Polonii holenderskiej

Wyłoniony w danej kategorii zwycięzca otrzyma nagrodę tej kategorii.

§ 5.

Przewidziany jest również wybór Polaka Roku 2012 przez Publiczność w drodze głosowania przez internet. Zwycięzca otrzyma nagrodę Publiczności.

 

Artykuł 2 – Wybór przez Kapitułę

Dla każdej kategorii podane są następujące ogólne wymagania do zgłoszenia kandydatury:

BIZNES

Kandydatami mogą być osoby prowadzące co najmniej od trzech lat działalność gospodarczą w Holandii. Przedsiębiorcy odnoszący sukcesy widoczne we wskaźnikach wzrostu oraz rozpoznawalnością na rynku. Prowadzący współpracę gospodarczą lub handlową z Polską, tworzący nowe miejsca pracy czy budujący pozytywny wizerunek polskiej przedsiębiorczości w Holandii.

KULTURA

Kandydatami mogą być artyści lub twórcy działający na rzecz kultury polskiej, holenderskiej lub europejskiej, bądź organizatorzy wydarzeń kulturalnych widocznych na terenie Holandii.

NAUKA I TECHNIKA

Kandydatami mogą być osoby prowadzące badania naukowe lub w inny sposób wnoszące wkład w rozwój nauki i techniki w Holandii, budujące pozytywny wizerunek polskiego wysokiego poziomu naukowego.

MŁODY POLAK SUKCESU

Kandydatami mogą być osoby do 35 roku życia, które poprzez swoją działalność i osiągnięcia w wybitny sposób wyróżniły się na tle pokolenia młodych Polaków w Holandii.

HONOROWY POLONUS

Nagroda dla osób pochodzenia holenderskiego lub holenderskiej organizacji zasłużonej dla integracji Polaków w Holandii. Kandydatami mogą być Holendrzy lub organizacje holenderskie, działajce na rzecz Polaków lub Polonii w celu ich integracji w szerokim tego słowa znaczeniu, między innymi na polu zaspokajania potrzeb socjalnych, edukacyjnych, polepszania warunków pracy i mieszkaniowych, itp.).

§ 2.

Kandydatami do nagrody w kategorii Biznes, Kultura, Nauka i Technika, Młody Polak Sukcesu mogą zostać wyłącznie obywatele polscy lub polskiego pochodzenia mieszkający na terenie Królestwa Niderlandów.

Kandydatami do nagrody Honorowy Polonus mogą zostać wyłącznie mieszkający na terenie Królestwa Niderlandów obywatele holenderscy lub holenderskiego pochodzenia albo też organizacje holenderskie z siedzibą i działalnością na terenie Holandii.

§ 3.

Z grupy kandydatów wyłączone są następujące osoby oraz członkowie ich rodzin :

Pracownicy polskich placówek dyplomatycznych oraz polskich organizacji międzynarodowych;

Członkowie zarządu Fundacji Polonus oraz wolontariusze aktywni przy organizacji wyborów;

Członkowie Kapituły.

§4.

Kandydaci poprzedniej edycji mogą ponownie zostać zgłoszeni do konkursu jedynie w sytuacji gdy zgłoszenie zostanie umotywowane nowymi osiągnięciami, które miały miejsce po poprzedniej edycji konkursu w której dana osoba brała udział.

§ 5.

Kandydaci mogą zostać zgłoszeni do konkursu przez:

  • Stowarzyszenia, związki lub inne organizacje;

  • Grupy Osób Indywidualnych składające się z co najmniej 10 osób;

  • Zwycięzców poprzednich edycji. Każdy zwycięzca posiada jednorazowe prawo zgłoszenia kandydatury.

Przy wypełnieniu kompletu dokumentów wyszczególnionych w § 7 należy zwrócić uwagę aby każde zgłoszenie zawierało umotywowane poparcie dla danej kandydatury przez:

  • Zarząd danej organzacji – przy zgłoszeniu kandydatury przez stowarzyszenia, związki lub inne organizacje;

  • Co najmniej 10 osób - przy zgłoszeniu przez Grupę Osób Indywidualnych;

  • Zwycięzcę poprzedniej edycji.

§ 6.

Przystępując do konkursu kandydat oświadcza pisemnie, iż:

  • Wyraża zgodę na kandydowanie;

  • Wyraża zgodę na przetwarzanie na potrzeby konkursu swoich danych osobowych umieszczonych w zgłoszeniu (zgodnie z ustawą ‘Wet van 6 juli 2000’, zawierającą przepisy dotyczące ochrony danych osobowych ‘Wet bescherming persoonsgegevens’).

Udział w konkursie oznacza jednocześnie zgodę kandydata na podanie imienia i nazwiska do publicznej wiadomości oraz umieszczenie kandydata wraz motywacją (opisem osiągnięć) na stronie internetowej Fundacji Polonus.

§ 7.

Do niezbędnego kompletu dokumentów zalicza się:

  1. Formularz zgłoszeniowy z podpisami

  • Członków zarządu stowarzyszenia, związku lub innej zgłaszającej organizacji, wraz z podaniem kontaktu do organizacji oraz nazwisk i imion wszystkich popierających członków zarządu;

  • Grupy przynajmniej 10 osób popierajacych kandydaturę wraz z podaniem nazwisk i imion wszystkich osób oraz numerów telefonów lub adresów elektronicznych;

  • Zwycięzcy poprzedniej edycji.

oraz z uzasadnieniem zgłoszenia (załącznik 1).

  1. Formularz ze zgodą kandydata na udział w wyborach oraz oświadczenie kandydata, iż wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych (załącznik 2).

Komplet wypełnionych dokumentów należy przesłać na:

Adres elektroniczny Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub na adres pocztowy:

Stichting Polonus

T.a.v. Sekretariat Kapituły

Postbus 80

3700 AB Zeist

§ 8.

Istnieje możliwość zgłoszenia kandydatów drogą elektroniczną poprzez stronę internetową www.polonus.nl

Właściwie wypełniony formularz na stronie zostanie automatycznie przesłany na adres elektroniczny Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Wpłynięcie zgłoszenia zostanie potwierdzone na podany adres elektroniczny zgłaszającego.

Po zgłoszenu drogą elektroniczną należy przesłać podpisany formularz zgody kandydata na udział w konkursie do sekretariatu drogą elektroniczna lub pocztową.

§ 9.

W danej edycji kandydat może być zgłoszony tylko w jednej kategorii.

Każda prawidłowo zgłoszona kandydatura zostanie umieszczona na stronie internetowej Fundacji Polonus www.polonus.nl przy danej kategorii.

§ 10.

W skład Kapituły konkursu wchodzą przedstawiciele organizacji polonijnych, działających na terenie Holandii. Ustala się maksymalną ilość dziesięciu członków Kapituły. Organizacje, które zdecydują się na wzięcie udziału w pracach Kapituły oddelegują do tej pracy jedną osobę z (zarządu) organizacji, która dysponuje jednym głosem.

Organizator zastrzega sobie prawo powołania do Kapituły osób spoza kręgu organizacji polonijnych.

§ 11.

Kapitule przewodniczy zaproszona przez zarząd Fundacji Polonus osoba pełniąca wysoką funkcję w polskich strukturach państwowych.

§ 12.

Zgłoszone kandydatury zostaną dopuszczone do konkursu po stwierdzeniu przez Sekretariat Kapituły dopełnienia formalości zgłoszeń. Wchodzący w skład sekretariatu wolontariusze mogą podejmować w razie pytań lub konieczności uzyskania dodatkowych informacji kontakt z osobami zgłaszającymi oraz z samymi kandydatami.

Sekretariat Kapituły jest uprawniony do odrzucenia zgłoszeń kandydatur niezgodnych z wymogami niniejszego Regulaminu.

§ 13.

W przypadku uzyskania przez organizatorów lub Kapitułę informacji o złożeniu fałszywych danych lub o naruszeniu prawa w jakikolwiek inny sposób lub też naruszeniu postanowień niniejszego Regulaminu, przysługuje jej prawo do wstrzymania się z przyznaniem tytułu do czasu wyjaśnienia wątpliwości, odmowy przyznania tytułu, podjęcia decyzji o nieprzyznawaniu tytułu w ogóle, bądź do podjęcia decyzji o przyznaniu tytułu na rzecz innego kandydata w danej kategorii.

§ 14.

Kapituła może z własnej inicjatywy (w ramach Konkursu) przyznać nagrodę specjalną osobie prywatnej lub osobie prawnej za całokształt działalności na polu współpracy polsko-holenderskiej.

§ 15.

Decyzja Kapituły konkursu jest podejmowana zwykłą większością głosów, przy braku możliwości wstrzymania się od głosu. W przypadku równej ilości głosów decyduje głos Przewodniczącego. Decyzja Kapituły nie podlega odwołaniu.

§ 16.

Terminy zebrań posiedzenia Kapituły zostaną ustalone i przekazane do wiadomości członkom Kapituły przynajmniej na 3 tygodnie przed datą posiedzenia.

§ 17.

Z obrad Kapituły zostaje sporządzony protokół, w którym członkowie Kapituły przedstawiają uzasadnienie dokonanego wyboru Polaka Roku 2012 w poszczególnych kategoriach.

 

Artykuł 3 – Terminy wyborów przrez Kapitułę

§ 1.

Konkurs zostaje ogłoszony w dniu 1 sierpnia 2012 roku.

Zgłaszanie kandydatów do sekretariatu Kapituły upływa z dniem 30 września 2012 roku.

§ 2.

Po upływie terminu składania zgłoszeń, Sekretarz Kapituły sporządza zestawienie prawidłowo zgłoszonych kandydatur oraz przedkłada materiał konkursowy Kapitule do dnia 7-go października 2012 r.

§ 3.

W przypadku jakichkolwiek zmian w danych kandydata, jest on zobowiązany poinformować o tym Sekretariat Kapituły niezwłocznie, nie dłużej niż terminie 7 dni, od dokonanej zmiany.

§ 4.

Spośród prawidłowo zgłoszonych kandydatów Kapituła wyłania trzech nominowanych w każdej kategorii do dnia 31 października włącznie, po czym niezwłocznie przekazuje nazwiska nominowanych osób do zarządu Fundacji Polonus. Wszyscy nominowani do nagrody otrzymają, w terminie 4 dni od momentu wyboru przez Kapitułę, pisemną informację o nominacji oraz zaproszenie na uroczystość wręczenia nagród.

§ 5.

Ogłoszenie zwycięzców w poszczególnych kategoriach oraz wyboru publiczności odbędzie sie w dniu 17 listopada 2012 r. podczas uroczystego wręczenia nagród, kończącego druga edycję konkursu „Polak Roku w Holandii". Nazwiska zwycięzców zostaną podane do publicznej wiadomości m.in. poprzez zamieszczenie ich na stronach internetowych Fundacji Polonus -www.polonus.nl, PNKV -www.pnkv.nl, VPNO -www.vpno.nl, OTTO www.ottoworkforce.eu oraz Ambasady Polskiej Rzeczypospolitej w Hadze www.haga.polemb.net, oraz innych mediów.

§ 6.

W przypadku, gdy osoba nagrodzona nie może odebrać nagrody w dniu 17 listopada, istnieje możliwość odebrania nagrody przez upoważnioną przez zwycięzcę osobę. Gdyby nie było to możliwe, nagroda może zostać odebrana w siedzibie Fundacji Polonus osobiście lub przez upoważnioną przez laureata osobę, bądź zostanie przesłana pocztą za pokwitowaniem odbioru.

 

Artykuł 4 – Wybory przez Publiczność oraz terminy

§ 1.

Wybory zostaną przeprowadzone w drodze głosowania przez internet na stronie www.polonus.nl

§ 2.

Publiczność może głosować na kandydatów przedstawionych na podanej stronie internetowej (ref. Art. 2 §9.).

§ 3.

Wybory odbędą sie w trzech etapach. Do drugiego etapu zostanie dopuszczonych piętnaście kandydatów z największą ilością głosów. Następnie trzech kandydatów z największą ilością głosów zostanie dopuszczonych do finału, w którym zostanie wyłoniony zwycięzca Publiczności.

§ 4.

Głosy oddane na poszczgólnych kandydatów zachowują wazność we wszystkich etapach.

§ 5.

Głosowanie przez internet zostanie przeprowadzone w okresie od początku października do 15 listopada 2012 roku włącznie. Dokładne terminy poszczególnych etapów zostaną uprzednio ogłoszone na stronie internetowej.

Piętnastu uczestników drugiego etapu otrzyma zaproszenie na uroczystość wręczenia nagród.

 

Artykuł 5 - Nagrody

§ 1.

Kapituła przyznaje nagrody w każdej kategorii. Kapituła posiada prawo do rezygnacji z przyznania nagrody bez konieczności podawania przyczyn.

§ 2.

Zarząd Fundacji Polonus przyznaje nagrodę w wyborach przez Publiczność. Zarząd posiada prawo do rezygnacji z przyznania nagrody bez konieczności podawania przyczyn.

§ 3.

Nagrodą w wyborach przez Kapitułę jak i Publiczność jest statuetka oraz dyplom udziału z podaniem tytułu.

§ 4.

Statuetka i dyplom nie podlegają wymianie na jakikolwiek inny ekwiwalent.

 

Artykuł 6 - Przepisy końcowe

§ 1.

Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany postanowień niniejszego regulaminu. Zmiany zostaną opublikowane na stronie internetowej www.polonus.nl

§ 2.

O sprawach nieuregulowanych w niniejszym regulaminie decyduje zarząd Fundacji Polonus.

§ 3.

Przesłane komplety dokumentów nie są zwracane nadawcom.

§ 4.

Organizator nie pokrywa poniesionych kosztów podróży i pobytu związanych z uroczystością wręczenia nagród.

§ 5.

Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia Konkursu.

§ 6.

Wszelkie spory mające związek (wynikające) z Wyborami Polaka Roku podlegają przepisom prawa holenderskiego.

Niniejszy Regulamin został zatwierdzony przez Zarząd Fundacji Polonus w dniu 11 lipca 2012 roku oraz opublikowany na stronie internetowej Fundacji Polonus (www.polonus.nl).

 

Zarząd Fundacji Polonus

Amsterdam, 11 lipca 2012 roku

Rony Haque

Rony HaqueRony Haque ma 56 lat. Jest mieszkanką Schiedamu. Od 1979 roku zatrudniona jako pracownik socjalny w tymże mieście, najpierw jako animator zajęć dla dzieci, a od 7 lat jako pracownik dzielnicowy w Stichting SWS Welzijn.

Więcej…

Nagroda Internautów
Zapraszamy do głosowania!

  1. Wciśnij przycisk pod zdjęciem wybranego kandydata
  2. Wpisz swój e-mail poniżej listy
  3. Naciśnij przycisk 'Głosuj na wybranego kandydata'
  4. Zostanie wysłany e-mail na podany adres z prośbą o potwierdzenie
  5. Po potwierdzeniu głos jest automatycznie dopisywany

Od poniedziałku 3 listopada statystyki zostaną ukryte. Zwycięzcę nagrody Internautów poznamy 15 listopada na gali Polonus 2014.

10 listopada o godzinie 24:00 ubiega termin składania głosów.

Nauka i Technika
Sławomir Magala
Sławomir Magala
Mirosław Lech Kamiński
Mirosław Lech Kamińsk
Kultura
Małgorzata Smółka
Małgorzata Smółka
Anna Chojnacka
Anna Chojnacka
Marcin Sieroń
Marcin Sieroń
Grzegorz Deptuła
Grzegorz Deptuła
Robert Szreder
Robert Szreder
Aleksandra Baltissen
Aleksandra Baltissen
Henryk Gajewski
Mirosław Lech Kamińsk
Młody Polak Sukcesu
Justyna Wachnicka
Justyna Wachnicka
Karolina Jagiełło
Karolina Jagiełło
Milosz Krasowski
Milosz Krasowski
Paweł Rosalski
Paweł Rosalski
Sylwia Kuć
Sylwia Kuć
Edmund Piunow
Edmund Piunow
Konrad Rybka
Konrad Rybka
Roger Martin Maluga
Roger Martin Maluga
Biznes
Ewa Szałwińska
Ewa Szałwińska
Kris Florek
Kris Florek
Wiesława Sąsiadek
Wiesława Sąsiadek
Anna Wojnarowska
Anna Wojnarowska
Luiza Zwierz
Luiza Zwierz
Dorota Klop – Sowińska
Dorota Klop – Sowińska
Wanda Brenders
Wanda Brenders
Honorowy Polonus
Franciszek Cornelis Konrad Ruczynski
franciszek Cornelis Konrad Ruczynski
Angelique van ’t Riet
Angelique van ’t Riet
Ankie Dockx
Ankie Dockx
Carol de Jong
Carol de Jong
Eric van Tilbeurgh
Eric van Tilbeurgh
Sonja Driessen
Sonja Driessen

Młody Polak Sukcesu

Sponsorzy:

t-mobile

Kandydatami mogą być osoby do 35 roku życia, które poprzez swoją działalność i osiągnięcia, w wybitny sposób wyróżniły się na tle pokolenia młodych Polaków w Holandii.

Teresa Jaskólska

Teresa JaskólskaMieszka w Holandii od 1989 roku. Ukończyła studia wyższe na kierunku informatyki i elektrotechniki na Uniwersytecie w Dreźnie (Niemcy).

Więcej…

Test pagina

Tom Gregorkiewicz

Tom GregorkiewiczUkończył studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Zaraz po studiach podjął pracę w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk i tam też obronił doktorat w roku 1980.

Od 1984 roku przebywa w Holandii. Krótki staż po-doktorancki w Laboratorium Fizycznym na Uniwersytecie Amsterdamskim, początkowo planowany na pół roku, przedłużył się nieco i w efekcie zakończył się stałym zatrudnieniem jako nauczyciel akademicki. W 2003 roku Uniwersytet Amsterdamski powierzył mu stanowisko pełnego profesora "Materiałów Optoelektronicznych".

Obecnie stoi na czele grupy badawczej około 15-stu magistrantów, doktorantów i młodszych pracowników naukowych. Prowadzi badania podstawowe w dziedzinie własności optycznych nanomateriałów oraz ich możliwych zastosowań praktycznych w fotonice i wysokowydajnych ogniwach słonecznych trzeciej generacji. Jest autorem ponad 200 prac naukowych, w tym również w najbardziej prestiżowych czasopismach z grupy Nature i około 100 zaproszonych wykładów. Pod jego opieką wypromowało się do tej pory 15 doktorantów.

Przez cały czas pobytu w Holandii utrzymuje żywe kontakty z polskim środowiskiem naukowym poprzez bezpośrednią współpracę badawczą oraz udział w polskich gremiach i konferencjach. W roku 2003 roku odebrał nominację profesorską z rąk prezydenta RP, na wniosek Instytutu Fizyki Molekularnej PAN z Poznania.

W życiu prywatnym jest ojcem czwórki (dorosłych) dzieci.

Tom Gregorkiewicz:
Nigdy nie planowałem wyjazdu z Polski i w tym sensie nie czuję się emigrantem, czy "polonusem", a po prostu Polakiem. Polska dała mi wykształcenie, a praca naukowa zawiodła mnie do Holandii. Tu na Uniwersytecie Amsterdamskim znalazłem świetne warunki do "spełnienia zawodowego" razem z innymi pracującymi tu wraz ze mną nie-Holendrami. Staram się, tak jak wielu innych polskich naukowców na całym świecie, wykorzystać swoją zawodową szansę nie zapominając o swoich "korzeniach". I to samo przekazuję moim dzieciom.

Tomasz Karawajczyk

Tomasz KarawajczykTomasz Norbert Karawajczyk urodził się w Legnicy. Ma 35 lat. Z żoną i trójką dzieci mieszka w Arnhem.
Wykształcenie: Wyższe magisterskie zdobyte we Wrocławiu na PWT, ukończył tam również podyplomowe studia dziennikarskie.
Prowadzi własne studio graficzne "Graphical Stroke"
Pedagog i dziennikarz od 9 lat mieszkający w Holandii.

Tomasz Norbert Karawajczyk to typowy społecznik oddany Polonii i to nie tylko holenderskiej.
Podyplomowe Studia dziennikarskie na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu pozwoliły Tomaszowi Karawajczykowi połączyć przyjemne z pożytecznym. Zdolności artystyczne realizuje w swojej firmie graficznej "Graphical Stroke" a warsztat dziennikarski przeniósł na płaszczyznę oświatową.
Po przyjeździe do Holandii w 2003 roku szybko znalazł swoje miejsce w życiu naszej Polonii, włączając się czynnie w prace społecznych placówek oświatowych, najpierw lokalnych a później organizacji ogólnokrajowych. Silnie zaangażowany w środowiskach polonijnych na rzecz krzewienia języka polskiego i kultury polskiej poprzez promocję i organizację spotkań ze znanymi osobami, gośćmi z Polski i całego świata (np. wizyta prof. Jerzego Bralczyka). W społeczności rotterdamskiej obecny od 2004 roku, najpierw jako wiceprzewodniczący szkoły, nauczyciel i grafik, a po przeprowadzce do Arnhem przyjaciel i webmaster Niderlandzko-Polskiego Centrum Kultury i Edukacji.

Od 2010 roku jako przedstawiciel Forum Polskich Szkół w Holandii reprezentuje Europę Zachodnią w Radzie Oświaty Polonijnej przy Ministerstwie Edukacji Narodowej powołanej przez MEN jako organ doradczy i opiniotwórczy.
Wyniesione doświadczenie z pracy w społecznych szkołach polonijnych wykorzystuje w pracach nad tworzeniem internetowego programu metodycznego "Włącz Polskę" dla nauczycieli i rodziców poza granicami Polski.
Związane z tym wyjazdy do Polski, nawiązane kontakty oraz niesamowite zaangażowanie na rzecz polonijnej oświaty społecznej, Tomasza oraz innych osób z niemal całego świata, zaowocowały powołaniem światowego Kongresu Oświaty Polonijnej. Wielomiesięczna, wytężona społeczna praca Komitetu Organizacyjnego, w którym zasiadał jako koordynator, webmaster i grafik zwieńczyło w czerwcu tego roku powołanie do życia tejże organizacji. Na pierwszym Zjeździe 24 czerwca w Pułtusku Tomasz Karawajczyk został wybrany z grona 60 przedstawicieli reprezentujących światową oświatę polonijną na stanowisko Sekretarza KOP. Kongres Oświaty Polonijnej to samorządna organizacja przedstawicieli oświatowych środowisk polonijnych i polskich poza granicami kraju. KOP jest ciałem konsultacyjnym, reprezentacyjnym i doradczym, mającym za zadanie wypracowywać koncepcje i rozwiązania wspierające rozwój oświaty polskiej za granicą, we współpracy z działającymi w Polsce instytucjami parlamentarnymi, rządowymi i pozarządowymi.

Każde działanie i inicjatywa Tomsza odnosi zamierzony sukces. Skuteczność w działaniu, umiejętność rozwiązywania konfliktów a jednocześnie bezkompromisowe dążenie do celu zjednały sobie przychylność środowisk polonijnych a także przedstawicieli polskich organizacji rządowych.
To dzięki jego trosce mówi się na całym świecie o najważniejszych wydarzeniach kulturalno-oświatowych Polonii w Holandii.
A dobre wzorce naszej holenderskiej Polonii wykorzystywane są w innych krajach. Tomasz zaszczepił np. pomysł znanego wszystkim w Holandii Wierszowiska - Festiwalu Poezji dla Dzieci, którego jest współorganizatorem - do Londynu (maj 2012).
Tomasz dociera również do środowisk holenderskich. Dzielnie z rodziną promują coroczny 'Marsz pamięci bitwy pod Arnhem", który ma miejsce w pierwszą sobotę września.
Tomasz nie zapomina o kraju swojego pochodzenia. Z typowym dla siebie zaagażowaniem przygotował i przeprowadził akcję promocyjną Finału Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy, organizowaną w Schiedamie przez NPC i księgarnię „ Kapitan Polek" w styczniu tego roku. Dzięki świetnemu pr do finału dołączyło szereg społecznych organizacji polonijnych, media oraz polskie firmy. Kilkugodzinna impreza w Schiedamie została ciepło oceniona przez Polaków, oraz wzbudziła szczere uznanie w holenderskim środowisku.
Tomasz jest świetną wizytówką Polski. Wytężoną pracę społeczną umiejętnie godzi z pracą we własnej firmie graficznej, wychowaniem trójki dzieci, troską o żonę Anię (laureata Polaka Roku 2011 z dziedziny Nauki i Techniki), dwóch kanarków i psa. Ich dom jest oazą polskości, gdzie przedstawiciele różnych krajów mogą zakosztować polskiej gościnności, zachwycić się polską kuchnią, a także, a może przede wszystkim, wzbogacić swą wiedzę o historię i losy Polski.

Wanda Brenders

foto Wanda BrendersWanda Brenders urodziła się i wychowała w Polsce. Ukończyła Technikum Ekonomiczno-Handlowe w Poznaniu z bardzo dobrym wynikiem. Pracowała przez kilka lat w Poznaniu w prywatnych firmach handlowych. W Poznaniu poznała swego męża Hugo. Przed ośmiu laty zdecydowała się osiedlić z mężem w jego rodzinnej miejscowości Dongen w Holandii. W 2009 roku wspólnie z mężem założyła firmę Otwarte Drzwi. Pomysł utworzenia firmy zrodził się podczas udzielania pomocy znajomym w poszukiwaniu mieszkania i sposobu jego sfinansowania. Wanda Brenders rozpoczęła swoją drogę zawodową odwiedzając razem z mężem rodziny polskie. Mieli wtedy okazję poznać realia życia jej rodaków na emigracji zwłaszcza, jeżeli chodzi o zakwaterowanie. Widząc złe warunki mieszkaniowe Polaków Wanda Brenders postanowiła zaradzić tej sytuacji. W ramach działalności ich firmy od wielu lat pomaga Polakom w sektorze doradztwa finansowego, podatkowego i administracyjnego. Organizuje spotkania informacyjne dla Polaków na terenie całego kraju udzielając kompleksowych porad dotyczących wszystkich aspektów rynku mieszkaniowego w Holandii. Dzięki działalności Otwartych Drzwi co roku sto polskich rodzin jest dumnych z zakupu własnego mieszkania. Dzięki Wandzie Brenders sześć osób pochodzenia polskiego znalazło pracę w firmie Otwarte Drzwi. Głównym celem firmy jest dobro klientów i pracowników.

Obok pracy zawodowej udziela się społecznie zarówno w środowisku polskim jak i holenderskim. W tym czasie, gdy młodszy syn uczęszał do Szkoły Polskiej w Bredzie, zgłosiła się do pracy w Komitecie Rodzicielskim. Przez 3 lata wspólnie z gronem nauczycielskim i rodzicami dbała o zachowanie języka polskiego i kultury polskiej w rodzinach uczniów szkoły. W latach 2010, 2011 i 2012 sponsorowała szkołę. Jej firma Otwarte Drzwi zasponsorowała w 2013 roku Wierszowisko czyli ogólnokrajowy festiwal polskiej poezji dziecięcej. Wanda Brenders była członkiem Jury Konkursu Plastycznego w 2013 roku. Również w tym okresie firma zasponsorowała młodym polskim zawodnikom kolarskim: Przemysławowi Kasperkiewiczowi i Grzegorzowi Habie całoroczny pobyt i możliwość treningu w Holandii. Ponadto firma wspierała finansowo organizowany w Tilburgu Halowy Turniej Piłki Nożnej E&A CUP w 2012 i 2013 roku. Firma sponsoruje od dwóch lat VV Dongen Klub Piłkarski dla Dzieci i Młodzieży.

Wanda Brenders przyczyniła się do poprawy waruków życia Polaków w Holandii. Dzięki jej pracy i staraniom bardzo wiele rodzin polskich posiada własny dom. Także dzięki niej znalazło pracę sześć osób pochodzenia polskiego. Wanda Brenders wspiera działalność kulturalną i sportową dzieci i młodzieży polskiej i holenderskiej.

Nauka i Technika

Sponsorzy:

hollandzorg

Kandydatami mogą być osoby prowadzące badania naukowe lub w inny sposób wnoszące wkład w rozwój nauki i techniki w Holandii, budujący pozytywny wizerunek polskiego wysokiego poziomu naukowego.

Wywiad z Anną Chojnacką- kandydatką na Polaka Roku 2014 w kategorii Kultura.

Anna ChojanckaZ jego ekipą wspięliśmy się na szczyt Kilimanjaro w ciągu zaledwie 48 godzin, co jest równocześnie rekordem świata dla grupy. Była to dosyć niebezpieczna ekspedycja, z uwagi na zagrożenie, którym jest choroba wysokościowa, czyli niedotlenienie organizmu.

Agnieszka Steur: Jak zareagowała Pani na wiadomość o nominacji do Nagrody Polaka Roku w Holandii?
Anna Chojnacka: To był wielki zaszczyt, szczególnie z uwagi na to, że tak duża część mojej książki jest o Polsce, o polskiej historii i o polskich korzeniach. Ta powieść, to po części historia nas wszystkich; tych, którzy dobrowolnie i nie do końca dobrowolnie musieli opuścić ojczyznę i odnaleźć się w nowej sytuacji. Polonus jest wielkim uznaniem dla tych wszystkich, którzy codziennie pracują nie tylko nad własną przyszłością, ale także swoim działaniem sprawiają, że wizerunek Polaka jest pozytywny i wszechstronny.

AS: W listopadzie weźmie Pani udział w organizowanym przez "Opzij" spotkaniu 100 najbardziej wpływowych kobiet w Holandii. Jak wygląda zwykły dzień jednej z tych kobiet, Pani dzień?
ACh: Od jakiegoś czasu udaje mi się dni zaczynać spokojnie; najlepiej jeszcze zanim wszyscy wstaną. W ten sposób mam możliwość ustawić swoje priorytety na ten dzień; co dziś jest najważniejsze, co chcę osiągnąć z każdego spotkania lub np. sesji pisania. Ważne jest by wiedzieć, dlaczego i jaki jest nasz cel, gdy czegoś się podejmujemy. Za dużo rzeczy, które robimy codziennie irytuje nas, kosztuje nas czas i energię a tak naprawdę nie wiemy, dlaczego tak za wszystkim biegniemy. Z takim podejściem udaje mi się coraz częściej wszędzie uczestniczyć na 100%.

AS: „ De Poolster" jest Pani pierwszą książką, która zdobyła wiele pozytywnych recenzji. To książka z wieloma elementami autobiograficznymi, zdradzi Pani, o czym będzie kolejna powieść?
ACh: Kolejna powieść ma tymczasowy tytuł "Guru" i jest to non-fictie. Jest to sprawozdanie z mojej drogi od momentu, gdy zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane pięć lat temu, o moim sposobie "walczenia" z chorobą oraz o spotkaniu z Wimem Hofem (Iceman). Z jego ekipą wspięliśmy się na szczyt Kilimanjaro w ciągu zaledwie 48 godzin, co jest równocześnie rekordem świata dla grupy. Była to dosyć niebezpieczna ekspedycja, z uwagi na zagrożenie, którym jest choroba wysokościowa, czyli niedotlenienie organizmu. Chcę przekazać to, czego się nauczyłam oraz podzielić się moimi doświadczeniami, z których część jest uniwersalna, bo wszyscy musimy sobie dawać radę z wyzwaniami losu, a malutka część być może bardziej extremalna, ponieważ nie każdy wybiera, jako rozwiązanie wspinanie się na szczyt lodowych gór w krótkich spodenkach.

Zwyciężczyni przysługuje teraz tytuł "największego znawcy ortografii w Hadze".

Karolina JagielloKarolina Jagiełło (12 lat) wygrała w Holandii ortograficzny konkurs dla młodzieży, pokonując tym samym 30 holenderskich finalistów.

Wywiad przygotowali Sofia Steur (10lat) i Gerard Steur (12lat)

Karolino, na początku chcielibyśmy Ci bardzo pogratulować tak ogromnego sukcesu. Zajęcie pierwszego miejsca w dyktandzie dla ósmoklasistów w Hadze, to wspaniałe osiągnięcie, szczególnie dla kogoś, kto nie urodził się w Holandii.

Gerard: Jak długo mieszkasz w Holandii?

Karolina: Cztery lata. Przyjechałam tutaj z Międzyrzecza.

Zosia: Czy w chwili, gdy przyjechałaś do Holandii znałaś już język niderlandzki, czy dopiero tutaj zaczęłaś się go uczyć?

Karolina: Dopiero tutaj zaczęłam się uczyć.

Gerard: W jakim języku mówi się u Ciebie w domu?

Karolina: Pół na pół, mówimy po holendersku i po polsku.

Zosia: Słyszałam, że bardzo lubisz czytać książki. W jakim języku je czytasz?

Karolina: Też po polsku i po holendersku.

Zosia: Jak wyglądało to dyktando?

Karolina: Pisaliśmy je około godziny i to był tekst o Van Goghu. Dyktando nie było takie trudne, ale były trzy słowa, nad którymi musiałam się zastanowić, np. czy powinno być t czy d. Trzy słowa prawie wszyscy mieli źle. Gdy się dowiedziałam, że wygrałam byłam bardzo, bardzo szczęśliwa, bo ja na prawdę się tego nie spodziewałam. Gdy przyszłam do mojej klasy akurat była pauza, prawie nikogo nie było, tylko nauczyciel i troje dzieci. Pokazałam certyfikat i nagrodę na książki dla szkoły. Wtedy pan pytał; Serio? Naprawdę nie wierzył. Gdy przyszli moi koledzy i koleżanki, wtedy wszyscy zaczęli krzyczeć; Ojejku! Naprawdę? Wygrałaś! Przyniosłam tort i każdy dostał kawałek. Było fajnie!

Zosia: Czy masz w domu jakieś zwierzątko?

Karolina: Mam kota i rybki, a dokładniej; trzy złote rybki i 3 glonojady. Mamy też okropne ptaki w ogrodzie. Gdy nasz kot wyjdzie do ogrodu, strasznie za nim ganiają.

Gerard: Znasz jakieś inne języki?

Karolina: Czasem dla żartu mówimy z koleżankami po angielsku. Acha, jeszcze uczyłam się w grupie 7, czyli rok temu, francuskiego.

Zosia: Zdradź nam proszę, jak można tak dobrze nauczyć się ortografii w obcym języku?

Karolina: To jest bardzo trudne pytanie. Nie wiem jak mogłabym na to odpowiedzieć. Trzy lata temu byłam w innej szkole i tam musiałam codziennie dwie godziny spędzać w innej klasie, tam uczyłam się holenderskiego. To było bardzo dużo pracy. Nawet jeśli nie wszystko rozumieliśmy musieliśmy pracować i tak codziennie przez pół roku. No i wtedy już całkiem nauczyłam się holenderskiego. Potem mogłam być w zwykłej klasie.

Gerard: Czy jesteś równie dobra w ortografii polskiej? Która jest trudniejsza?

Karolina: Myślę, że ortografia polska jest trudniejsza. Tutaj w Holandii jest tylko a,b, c, a w języku polskim a, ą, b, c, ć - to jest znacznie trudniejsze. Ale jak się po polsku umie, to znów nie jest aż tak trudne, ale myślę, że polska ortografia jest dla mnie trudniejsza.

Gerard: Skończyłaś właśnie szkołę podstawową, co dalej? Do jakiej szkoły średniej idziesz?

Karolina: Idę do gimnazjum, będę tam uczęszczać przez 6 lat. Bardzo chcę się uczyć łaciny i greki. Potem chciałabym zostać lekarzem, albo adwokatem. Kim, zobaczę później, mam jeszcze kilka lat, by zdecydować. Teraz jeszcze nie muszę wiedzieć. Za 2 lub 3 lata będę już wiedzieć. Teraz nie mogę jeszcze powiedzieć.

Zosia: Bardzo dziękujemy Ci za ten wywiad.

Wywiad przygotowali Sofia Steur (10lat) i Gerard Steur (12lat)

Wywiad z Krisem Florkiem – kandydatem na Polaka Roku 2014 w kategorii Business.

Kris FlorekZależy mi na tym aby pokazać Holendrom i innym mieszkańcom Europy, że Polak potrafi. Nominacja do tej nagrody to potwierdzenie, że to co robię jest doceniane przez moich rodaków.

Magdalena Dijkstra-Engel: Jak to jest zostać nominowanym na Polaka Roku w kategorii Business?
Kris Florek: Nominacja do tak prestiżowej nagrody jak Polak Roku to wielki zaszczyt. Od wielu lat moim celem jest promowanie Polski. Zależy mi na tym aby pokazać Holendrom i innym mieszkańcom Europy, że Polak potrafi. Nominacja do tej nagrody to potwierdzenie, że to co robię jest doceniane przez moich rodaków. Wyróżnieniem dodatkowym dla mnie jest również to, że znalazłem się w wybitnym gronie nominowanych osób, które są przykładem dla innych Polaków, którym brak wiary w siebie lub nadziei, że mogą coś zmienić.

MD: W ciągu kilku lat osiągnął Pan tak wiele. Czy było w tym trochę szczęścia, czy to jednak wynik ciężkiej pracy i determinacji?
KF: Do Holandii przyjechałem w 2005 roku jako biedny student, który tak jak większość rodaków rozpoczął życie na obczyźnie od prostych prac. Nie mogłem liczyć na wsparcie od rodziny, która sama ledwo wiązała koniec z końcem, więc byłem pozostawiony sam sobie. Jednak nigdy nie odbierałem tego jako przeciwność losu, a jako motywację do działania. To sprawiło, że pracę przy sprzątaniu toalet szybko zmieniłem na taką na budowie, gdzie przyszedł mi pomysł na pierwszy interes. Tym sposobem otworzyłem firmę budowlaną Klussenbedrijf Florek. Wiedziałem też, że tyle samo energii, co w rozwój własnego interesu muszę włożyć w naukę języka holenderskiego, bo to sprawi, że stanę się wiarygodny dla tutejszych kontrahentów. 2009 rok to data powstania marki Florek Onderhoud BV i firmy Roll Flow oraz spełnienie mojego największego marzenia czyli kupna domu. To też czas wytężonej pracy i inwestycji również w pomoc ludziom, w dużej mierze Polakom, z którymi współpracuje w moich firmach. Determinacja pomogła mi w ostatnich latach zająć się tym, czym pasjonowałem się od dawna czyli szkoleniem, motywacją oraz inspirowaniem innych ludzi, którzy chcą osiągnąć sukces i potrzebują wskazówek. Wierzę, że to dopiero początek moich osiągnięć i czekam z otwartymi rękami na kolejne wyzwania, bo wiem, że z odpowiednim nastawieniem jestem w stanie osiągnąć każdy cel. Czy było w tym trochę szczęścia? Myślę, że moim ogromnym szczęściem są ludzie, którzy mnie otaczają. Ich wsparcie, pozytywna energia i dobre słowo były nieocenione w trudnych chwilach. W codziennym działaniu czuję też palec Boski.

MD: Jak przebiega droga od pomysłu do realizacji? Czy realizuje Pan wszystkie swoje pomysły?
KF: Aby zrealizować pomysł zdecydowanie potrzebny jest do tego odpowiedni plan. Staram się być konsekwentny w tym co robię. Dlatego kiedy przychodzi mi jakiś pomysł na biznes to zawsze zaczynam od stworzenia listy, która zawiera korzyści jakie przyniesie dla innych. Zdecydowanie też przykładam się do opracowania strategii, która obejmuje wszystkie możliwe przeszkody w realizacji pomysłu i opracowuje plan jak ich uniknąć. Z sukcesem udaje mi się prowadzić dwie firmy z branży budowlanej, dzięki, którym posiadłem wiedzę dotyczącą prowadzenia biznesu, którą dzielę się z innymi. Dlatego od kilku lat jestem również mentorem i coachem wielu przedsiębiorców. Na podstawie swoich osiągnięć stworzyłem model, który jest używany jako „mapa”, która ułatwia osiągnięcie wyznaczonych celów. Kilkuletnie doświadczenie w biznesie pokazało mi, że nie wszystkie pomysły muszą być realizowane. Czasem jest dobrze mieć o czym marzyć.

Wywiad z Miłoszem Krasowskim – kandydatem na Polaka Roku 2014 w kategorii Młody Polak Sukcesu.

Milosz KrasowskiOd razu mówię, że ten obraz rzeczy można jak najbardziej zmienić poprzez aktywną promocję Polski i jej kultury, ale nie przez krytykę tego jak jest. Należy dawać dobry przykład, że Polacy są narodem solidnym i potrafiącym osiągać sukcesy.

Malgorzata Tomys: Na wstępie bardzo gratuluje nominacji od Polonusa w kategorii Młody Polak Sukcesu 2014 w Holandii! Jak pan na to zareagował?

Miłosz Krasowski: Witam, bardzo dziękuję za gratulacje, jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Gdy dostałem wiadomość o nominacji do nagrody od Polonusa bardzo się ucieszyłem, jednak nie byłem w pełni świadomy wartości tego wyróżnienia. Dopiero gdy sobie uświadomiłem jakie osiągnięcia ma każda z nominowanych osób, zdałem sobie sprawę z tego jakim ogromnym wróżnieniem jest szansa bycia nominowanym. Bardzo się z tego cieszę i ten stan szczęścia utrzymuje się u mnie do tej pory.

MT: Myślę, ze śmiało możemy powiedzieć, ze jest Pan bardzo młodym człowiekiem sukcesu. Jaka jest pana recepta na sukces?

MK: W życiu mam jeszcze wiele celów, które bym chciał zrealizować i nie pomyślałbym, że już na tak wczesnym etapie zostanę dostrzeżony jako człowiek sukcesu. Dziękuję!

Moją dotychczasową receptą- strategią jest ciężka i systematyczna praca. Bez samodzielnego wysiłku nie jest możliwe osiągnięcie żadnego sukcesu. Ponadto istotną rzeczą pomagającą w osiągnięciu sukcesu jest obserwacja otaczających nas ludzi. Często ci, których chcielibyśmy najchętniej pozbyć się z naszego życia, gdyż nas nie lubią i wiecznie krytykują, dostarczają nam motywacji żeby nad sobą pracować i osiągnąć sukces. Ponadto otoczenie potrafi nam dostarczyć informacji na temat czym zajmuje się większość. Osiągnięcie sukcesu wiąże się z dokonaniem czegoś co się wyróżnia, coś co jest rzeczą niepospolitą. Naturalnie więc, chcąć osiągnąć sukces, nie można podążać za większością, gdyż osoby sukcesu należą do mniejszości. Ja od lat trzymam się zasady „rób jak wszyscy, a będziesz żył jak wszyscy”, która pozwola mi ocenić podejmowane przeze mnie decyzje pod względem „popularności” wśród otaczających mnie ludzi.

MT: Skąd się wziął pomysł na połączenie lotnicze z Groningen do Gdańska? Tym bardziej, ze jest pan z Wrocławia ;)

MK: Pomysł na takie połączenie wziął się z tego powodu, że w okolicy Groningen nie było żadnego taniego połączenia lotniczego z Polską. Najbliższym lotniskiem obsługującym takie połączenia było Eindhoven, które jest tak daleko od Groningen, że niektórzy szybciej dojeżdzali do domów w Polsce samochodami, niż lecąc samolotem z Eindhoven. Decyzja o lotach do Gdańska była natomiast podjęta na podstawie szczegółowych analiz statystycznych wykonanych przeze mnie przy współpracy z kadrą zarządzającą lotniskiem w Groningen. Efektem analiz był raport który stworzyłem dla lotniska w Groningen i który jasno wykazał, że najwięcej chętnych na loty z Groningen chciałoby latać do Gdańska. Jako że jestem z Wrocławia, żałuję że analiza nie wskazała Wrocławia jako najbardziej perspektywicznej destynacji, gdyż ułatwiłoby mi to podróże między Polską a Holandią. Jednak najważniejszym moim celem było znalezienie połączenia lotniczego, które nie służyłoby mi, ale największej liczbie osób mieszkających w północnej Holandii.


Każdy naród musi borykać się ze stereotypami.
Najłatwiej ponoć być Polakiem w Azji. Dla mieszkańców Japonii, Chin czy Korei Polska jest na tyle egzotycznym krajem, że jedyne, co im się z nim kojarzy, to Chopin. A to skojarzenie jest na tyle miłe, że właściwie nie ma wstydu, można uśmiechnąć się sympatycznie i uznać kontakt międzykulturowy za nawiązany. Wszystko jedno, że po chwili nasi uroczy, skośnoocy rozmówcy będą się dopytywać, czy w Polsce ubieramy się w kimona albo czy mieszkamy w iglo.

MT: Z czym według pana kojarzy się typowy Polak Holendrowi? Jak według pana są postrzegani Polacy w Holandii?

MK: Jako że aktualnie przebywam w Pekinie na wymianie studenckiej, mogę śmiało stwierdzić, że ma Pani rację. Polska w Azji jest bardzo mile widziana, o wiele lepiej niż kraje Europy Zachodniej, takie jak Holandia. To właśnie w Chinach spotkałem już kilku Azjatów, którzy wiedzieli gdzie jest Polska i Warszawa, ale mieli trudności ze skojarzeniem miejsca moich studiów- Holandii. Azjaci cenią Polaków za zrozumienie ich kultury, która ma wiele cech wspólnych z Polską, ze względu na to że kraje takie jak Chiny i Wietnam, podobnie jak Polska, należały do bloku krajów socjalistycznych. Ponadto, Polska jest krajem który nigdy nie skolonizował żadnego państwa w Azji, przez co wiele obywateli państw Azjatyckich nie ma złych skojarzeń z Polską. W końcu, Polska jest uznawana za kraj europejski, a więc za kraj który jest atrakcyjny dla wielu Azjatów. Te zalety powinny być niewątpliwie wykorzystane przez Polaków, którzy mają ułatwioną drogę na rozwinięcie biznesu, na przykład w Chinach, które są już największą gospodarką świata.
Natomiast, tak kolorowo już nie jest w Holandii, gdzie część Holendrów ceni nas za pracowitość, a część nie potrafi nas zaakceptować. Przyczyn tego stanu rzeczy może być wiele, jednak moim zdaniem największą tego przyczyną jest fakt, iż po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004, nagle przyjechała do Holandii ogromna liczba Polaków, większość z nich z małych, często zubożałych miejscowości. Dla wielu z nich, emigracja do Holandii, była pierwszą podróżą za granicę, przez co nie mieli oni stycznością z innymi kulturami i nie była świadoma tego, że coś co jest akceptowane w Polsce, nie musi być akceptowane w Holandii. Doprowadziło to do tego, że wiele Holendrów po prostu nie była w stanie zrozumieć Polaków, ich zwyczajów, często nas krytykując za inne zachowanie. Dodam że przed 2004 rokiem, większość Polonii stanowili ludzie często wykształceni, pochodzący z dużych miast, a opinia o Polakach była lepsza niż dzisiaj. To wszystko się zmieniło w ostatnich latach i doszło do tego, że powstały dwie grupy Polaków- świadoma i nieświadoma. Ta pierwsza, świadoma obcej kultury holenderskiej, doskonale asymiluje się z Holendrami będąc za to doceniana przez Holendrów. Jednak zauważyłem, że ta pierwsza grupa często niestety krytykuje Polskę i innych Polaków z drugiej grupy nieświadomych, zamiast starać się im pomagać. Przez to grupa ludzi nieświadomych często nigdy nie jest w stanie zrozumieć dlaczego nie są akceptowani przez Holendrów, co sprawia że ci Polacy jeszcze bardziej zamykają się na integrację z Holendrami, będąc przez nich negatywnie postrzegani.

MT: Co można zrobić żeby tę sytuację zmienić i czy jest to możliwe?
MK: Od razu mówię, że ten obraz rzeczy można jak najbardziej zmienić poprzez aktywną promocję Polski i jej kultury, ale nie przez krytykę tego jak jest. Należy dawać dobry przykład, że Polacy są narodem solidnym i potrafiącym osiągać sukcesy. W ten sposób możemy złamać negatywne stereotypy krążące po Holandii, zwiększyć zaufanie Holendrów do Polaków, a tym samym sprawić że Holendrzy będą chcieli się z nami integrować. Doskonałym przykładem aktywnego promowania Polski jest Pan Mariusz Soltanifar, twórca portalu LinkToPoland. Poprzez nagłaśnianie każdego drobnego i wielkiego sukcesu Polski, poczynając od rocznicy pierwszych wolnych wyborów w Polsce, a kończąc na złotym medalu olimpijskim Kamila Stocha, daje znać społeczności holenderskiej, że Polacy są w stanie osiągnąć wiele. Pan Mariusz zmienił diametralnie opinię o Polsce już nie jednemu z Holendrów, za co jestem mu ogromnie wdzięczny. Jeżeli ilość takich osób jak Pan Mariusz będzie się zwiększać, to już niedługo opinia o Polakach zacznie się zmieniać na lepsze, co aktualnie dzieje się w Niemczech. Niemcy aktualnie uważają Polskę za solidnego partnera, który potrafi coś osiągnąć. Efektem tego jest wzrost wartości marki narodowej Polskii i rosnąca sprzedaż polskich produktów, poczynając od autobusów Solaris, a kończąc na nowoczesnych oknach firmy Drutex, co pozytywnie przyczynia się do rozwoju gospodarczego Polski. Dlatego apeluję do was, Polacy, starajcie się dawać jak najlepszy przykład o naszym kraju, a wszyscy na tym skorzystamy- będzie nam sie żyło lepiej i przyczynimy się do wzrostu marki narodowej Polski.

Wywiad z prof. Robertem Szrederem - kandydatem na Polaka Roku 2014 w kategorii Kultura.

Robert SzrederTu pomału, jak to zwykle w obcym kraju bywa, wspinałem się po stopniach powrotów na estrady. Tu wreszcie dałem, jako jedyny artysta koncert w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości zaproszony przez tą prestiżową organizację.

Agnieszka Steur: Jak zareagował Pan na wiadomość o nominowaniu Pana do Polonusa?
Robert Szreder: Wiadomość o mianowaniu mnie do Nagrody Polaka Roku w Holandii sprawiła mi wiele radości i jest niewątpliwie wielkim wyróżnieniem. Mieszkam tutaj od 40 lat i kraj ten stał się moją drugą ojczyzną. Tu w 1969 roku zdobyłem nagrodę na prestiżowym konkursie muzycznym Fundacji Gaudeamus. W Polsce moja już rozkwitła międzynarodowa kariera zakończyła się niestety nieco wymuszonym wyjazdem właśnie do Holandii. Tu pomału, jak to zwykle w obcym kraju bywa, wspinałem się po stopniach powrotów na estrady. Tu wreszcie dałem, jako jedyny artysta koncert w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości zaproszony przez tą prestiżową organizację. Zdając sobie sprawę, że wielu Polaków zasługuje w Holandii na to wyróżnienie, tym bardziej cenny jest dla mnie wybór, jako kandydata do tej nagrody właśnie w tym kraju.

AS: Jak wygląda zwykły dzień profesora Roberta Szredera?
RS: Moj standartowy tydzień dzieli się właściwie na dwie części. W zasadzie poniedziałek, wtorek i środa to dni poświecone pracy na mojej uczelni w Conserwatorium w Maastrichcie. Zaczynam często o 11.00 a wychodzę wieczorem. W mojej klasie skrzypiec studiuje ponad 20 młodych skrzypków na studiach Bachelor i Master z 18 krajów - często tak odległych jak Meksyk, Azerbejdżan, Japonia, Brazylia czy nawet Kirgistan. Co godzina pojawia sie inny młody artysta o zupełnie innej mentalności, psychice i z każdym pracuję nad repertuarem, który właśnie przygotowuje. Jest to wspaniała i fascynująca praca - a możliwość dzielenia się moimi doświadczeniami zdobytymi na estradach świata, daje naprawdę wiele satysfakcji i zadowolenia. Jednocześnie wspaniale jest obserwować - co staram się stymulować- jak Ci młodzi ludzie poznają się, zawierają przyjaźnie obalając narosłe w przeszłości animozje - a nierzadko wrogość pomiędzy krajami, z których pochodzą. Często rozmawiamy w tej, jak ktoś to nazwał, naszej międzynarodowej " rodzinie", w której są również młodzi uzdolnieni skrzypkowie z Polski. Reszta tygodnia to pobyt w domu - przygotowywanie programu, spotkania zawodowe czy domowy wypoczynek a również wyjazdy do pracy w jury konkursów, gościnne profesury w innych uczelniach bądź master klasy.

AS: Muzyka jest językiem ponad wszystkimi, czy koncertując na całym świecie dostrzega Pan różnice w odbiorze Pańskiego repertuaru?
RS: Chyba nie. Choć w zasadzie jestem dzisiaj głownie trenerem, to patrząc w przeszłość trudno mi powiedzieć, czy publiczność na moich koncertach była tak rożna i czy odbiór różnił sie od siebie. Oczywiście z wielkim sentymentem grałem, bądź nagrywałem w Polsce - zwłaszcza pierwsze występy po wieloletniej nieobecności w kraju były dla mnie wielkim przeżyciem i wzruszeniem. Jednakże grając na estradach tak rożnych krajów i kontynentów jak kraje europejskie a także na przykład Stany Zjednoczone, Wenezuela, Tunezja, Chiny, Egipt, Jordania miałem szczęście spotykać wrażliwą i entuzjastyczną publiczność. Często ważny był dobór programu. Oprócz jak najlepszego przygotowania technicznego - codzienne treningi - najważniejsze były emocje zawarte w utworach i moje własne uczucia, którymi dzieliłem sie z publicznością w czasie koncertów. Bo to chyba najważniejsze - osobista kreacja artystyczna. Byłoby mi przykro, gdyby ktoś po koncercie wyszedł i powiedział - to dobry, bądź nawet świetny skrzypek mając na myśli tylko rzemiosło, gdyż nie o to w sztuce i w relacji artysta-publiczność chodzi.

Newsletter

Wykorzystaj poniższe słowo do weryfikacji antyspamowej.*
polonus

Przy współpracy

Patronat medialny