HolandiaNL

tvp-polonia
logo-tvp 1
twitter
Dutch-NetherlandsPolish (Poland)

Honorowy Polonus

Sponsorzy:

otto

HOLENDER ZASŁUŻONY DLA INTEGRACJI POLONII W HOLANDII.

Kandydatami mogą być Holendrzy lub organizacje holenderskie, działający na rzecz Polaków lub Polonii w celu ich integracji w szerokim tego słowa znaczeniu (potrzeby socjalne, edukacyjne, warunki pracy, mieszkaniowe, itp.).

Anastasia van der Werff-Podgórski

Anastazja Podgorska

Anastazja van der Werff-Podgórski zaangażowała się w 1981 w rozwój Fundacji HELP DE POLEN, której założycielami są jej rodzice - Dominik Podgórski i Gina Podgórski-Lukkien. W 1992 Anastazja została członkiem Komitetu Generała Maczka w Stadskanaal (gmina Stadskanaal, prowincja Groningen). W 1993 dzięki Anastazji, podczas odsłony pomnika ku pamięci poległych żołnierzy 1. Polskiej Dywizji Pancernej, zwanej dalej EPPD, na placu generała Maczka w Stadskanaal, przybylo 345 osób z Polski, Anglii, Belgii i Holandii. Anastazja zajmowała się sprawami organizacyjnymi - ustalaniem programu uroczystości, sporządzaniem raportów, opracowaniem tłumaczeń z języka polskiego na język angielski i holenderski, a także kontaktem z odpowiednimi organami miejscowej władzy. Asystowała swojemu ojcu, Dominikowi Pogórskiemu, podczas jego przemówienia poprzez tłumaczenie symultaniczne na język niderlandzki dla gości i widzów.

W dniu 12 kwiecień 1995 Anastazja zaangażowała się w różne uroczystości ku czci polskich wyzwolicieli w Borger (gmina Borger, prowincja Drenthe). 5 maja 1995 odbyła się uroczystość “Pamięci i Wyzwolenia” w Stadskanaal, w której uczestniczyło około 100 polskich kombatantów i gości. Podobnie jak w roku 1993 Anastazja pełniła różne funkcje związane z tym wydarzeniem. Dzięki jej kontaktom, oferownej pomcy i opiece, polscy goście mogli zatrzymać się u zaprzyjaźnionych rodzin.

W roku 1997 Anastazja zaangażowana była w akcję pomocy w związku z powodzią w Oławie. Dzięki współpracy z innymi Anastazja zorganizowała transport odzieży, kocy, innych podstawowych materiałow i mebli dla najbardziej potrzebujących. Przekazała także sumę pieniędzy burmistrzowi Olawy, zarówno z prywatnych funduszy, jak i od burmistrza Stadskanaal, pana J. Stavast.

12 kwietnia 1996 Anastazja przyczyniła się do nadania nazwy pomnikowi w Buinen (gmina Borger) „Poległych Żołnierzy Polskich”. Co roku odbywają się tam uroczystości upamiętniające poległych żołnieży polskich - Stanisława Bielenieca oraz Stanisława Kowalczyka. Od 1996 roku do chwili obecnej Anastzja zaangażowana jest w uroczystości upamiętniające, które odbywają się każdego roku w dniu 12 kwietnia.

W 1997 Komitet Upamiętniający w Buinen został wyróżniony odznaką Polskiego Orła w Koronie.

25 kwietnia 1997 odsłonięto w Winschoten (gmina Winschoten, prowincja Groningen) w obecności ówczesnej pani burmistrz, pani Vlietstra, pomnik batalionu Jagers van Podhaleplein (Łowcy z Podhala).

6 czerwca 1997 Anastazja wraz z ojcem Dominikiem Podgórskim brała czynny udział w obchodach uroczystości otwarcia aleji alei gen. Maczka w Ter Apel (gmina Vlagtwedde, prowincja Groningen).

26 i 27 października 1998 w programie zorganizowanym dla polskich weteranów wzięło udział 43 Polaków. Goście odwiedzili groby polskich żołnierzy w Alteveer, Ter Apel, Winschoten i niemieckim mieście Dörpen. Anastazja była wówczas gospodarzem i współorganizatorem uroczystości.

4 maja 2000 Anastazja rozpoczęła pracę nad wielkim koncertem ku pamięci dla 1300 osób w Pagecentrum w Stadskanaal. 4 maja 2005 przy wsparciu lokalnego kościoła postawiono pomnik w Dörpen. Anastazja była inicjatorem oraz mediatorem w rozmowach z przedstawcielami niemieckiej gminy. 23 listopada 2014 Anastazja wraz z innymi członkami komisji badawczej rozbitego Lancastera, podjęła współpracę w organizacji obchodów ku czci poległych członków załogi rozbitego samolotu. Anastazja przygotowała scenariusz uroczystości, która miała miejsce na cmentarzu, gdzie piloci samoltów Fly-by odpowiadali za wykonanie i nadzorowanie programu dnia.

11-18 kwietnia 2015, w trakcie polskiego tygodnia w Ter Apel (gmina Vlagtwedde, prowincja Groningen), Anastazja zadbała o uczczenie pamięci 1. Polskiej Dywizji Pancernej i generała Stanisława Maczka. We współpracy z Komitetem Wyzwolenia Ter Apel, przygotowano historczne wiadomości w formie wystawy i wykładu wraz z prezentacją filmu. Dzięki Anastazji i jej rodzinie odsłonięte zostały trzy tablice z informacjami o 1. Polskiej Dywizji Pancernej i o gen. Maczku.

12 kwietnia 2015 odbyły się uroczystości upamiętniające w Buinen, na które przybyło wielu zaproszonych gości, w tym z inicjatywy Anastazji uczniowie szkół podstawowej.

W latach 1993- 2015 przy współpracy z innymi członkami Komitetu Upamiejętniającemu Anastazja organizuje corocznie 4 maja Dzień Pamięci Narodowej w Stadskanaal. Tego dnia odbywa się Stille Tocht - Spacer Pamięci – spacer wzdłuż trzech zabytków w Stadskanaal (pomnik ruchu oporu, polskich wyzwoliceli i wywiezonych do obozów Żydów). Spacer Pamięci ma na celu upamiętnienie polskich weteranów oraz pozostałych ofiar II wojny światowej.

Podczas wymienionych powyżej uroczystości Anastazja witała Ambasadora RP w Holandii, wojskowego attache, oficerów oraz dowódców 11. Polskiej Dywizji Pancernej z Żagania, delegatów holenderkich sił zbrojnych, polskich stowarzyszeń, burmistrzów, weteranów oraz gości honorowych. Jako część Dziedzictwa Kulturowego Anastazja była zaangażowana w przygotowywanie projektu edukacyjnego. Jej celem jest ukształtowanie programu nauczania historii, tak aby uwzględniona została informacja o wkładzie polskich sił zbrojnych w wyzwolenie Holandii.

Stéphane Alonso i Thijs Papôt

Stephane Alfonso en Thijs Papot

Stéphane Alonso i Thijs Papôt mieszkali i pracowali wiele lat w Warszawie, jako korespondenci Holenderskich Mediów (NRC-Handelsblad i Wereldomroep.) Po powrocie do Holandii ze zdziwieniem zdali sobie sprawę z tego, że Polska jest w dalszym ciągu mało znana i nawet niepopularna w Holandii pomimo obecności wielu tysięcy polskich emigrantów zarobkowych i pomimo okresu rozkwitu Polski, który przez lata obserwowali z bliska i wielokrotnie o nim informowali.

Niebywały rozkwit Polski, po dwóch wiekach walk i niepowodzeń, który przez wiele lat obserwowali z bliska i o którym wielokrotnie informowali, stwierdzają, został dostrzeżony w Holandii tylko przez elitę. Polski sukces wydaje się być przyćmiony przestarzałymi stereotypami takimi jak: konserwatyzm, katolicyzm i alkoholizm.

Dlatego Stéphane Alonso i Thijs Papôt postanowili jeszcze raz umieścić Polskę w świetle jupiterów pisząc książkę, którą można potraktować jako lekcję o współczesnej Polsce. Uważają bowiem, że kraj zasługuje nie tylko na uwagę, lecz wymaga również objaśnień. „To ciągłe nasze wyjaśnianie stanowi część naszego psychologicznego podejścia”, brzmi wieloznacząca wypowiedź Andrzeja Wajdy, którą umieściliśmy w naszej książce.

Autorom udaje się sprostać temu zadaniu poruszając "istotne dla Polski tematy", jak na przykład: Kościół, Solidarność, stosunki polsko-żydowskie albo podejście do komunistycznej przeszłości. Również "pospolite tematy" takie, jak: migracja zarobkowa, konsumpcjonizm, rozwój sztuki kulinarnej, sport nie zostają pominięte. "Zmiana” jest słowem kluczowym. Polska to historia sukcesu, argumentują autorzy, ale nie unikają podania informacji o ciemnych jej stronach i odwiecznej debacie na temat kierunku, którym ma podążać. Napisać książkę o Polsce nie jest łatwym zadaniem, przyznają autorzy, ponieważ Polska jest krajem o skomplikowanej i trudnej historii. Obserwacje osób postronnych są krytycznie śledzone.

Mimo to autorom udało się ukazać zróżnicowany, ale zarazem trafny obraz Polski. Taka jest ocena zarówno holenderskich jak i polsko-holenderskich mediów: „Dziennikarsko literackie formy” (gazeta Trouw) „Ciekawe, krótkie opowiadania o współczesnej Polsce” (gazeta Nederlands Dagblad) składają się na książkę, która stanowi „przyjemną mieszankę własnych impresji i historii kraju” (Bol.com). Również strona Polonia.nl chwali dobre zintegrowanie formy i treści: „Te krótkie opowiadania są perełkami. Zgrabny styl, trafne wypowiedzi, troska o szczegół i doskonała analiza sprawiają, iż książkę czyta się z przyjemnością. Autorzy „zaserwowali” ją w sposób lekki i apetyczny. Za to należy im się komplement.”

„En nog is Polen niet verloren” (I jeszcze Polska nie zginęła) jest ponandto pierwszą holenderską publikacją o społeczeństwie polskim, obejmującą okres ponad 25 lat. „Polska jest krajem, który zasługuje na to, aby go poznać”, piszą we Wstępie. Ich książka jest niewątpliwie udaną inicjatywą.

Wim Willems

Wim Willems

Prof. Dr Wim Willems to pisarz, historyk i wykładowca renomowanego Uniwersytetu w Lejdzie. Wychował się w haskiej dzielnicy robotniczej. Swoją młodość udokumentował później w sposób szczegółowy w książkach Stadskind oraz Stadblues. Rezultatem jego wkładu w dorobek akademicki jest ponad 30 książek własnego autorstwa.

Od listopada 2005 Wim Willems wykłada historię społeczną na Uniwersytecie w Lejdzie. Jego specjalizacje obejmuje historię miasta Hagi w okresie od 1880 roku. Od tego czasu poszukuje on wraz z lokalnymi instytucjami sposobów na zaangażowanie jak największej liczby mieszkańców Hagi w proces spisywania historii ich miasta, sąsiedztwa, rodziny lub ich przeszłości w innych miejscach na świecie. Na początku tego wieku Wim Willems rozpoczął długoletnią serię w gazecie de Haagsche Courant na temat jego własnej przeszłości w Hadze. Doprowadziło to do wieczorów spędzonych w teatrze oraz spisania książek autobiograficznych oraz tomików z opowieściami jego czytelników. W 1997 napisał on wraz z Adriaan’em van Dis scenariusz sztuki Het water van Nederland gedronken, którą wielokrotnie wystawiano, a która później została sfilmowana przez argentyńskiego reżysera Karim’a Traïdia. Wielokrotnie organizował on również debaty na temat wielokulturowego społeczeństwa m.in. z Paul’em Scheffer w gazecie de Volkskrant. Obraz rozpoczął nie tylko grać ważną rolę w jego twórczości, ale również doprowadził go on do kontaktu z projektantami, kuratorami sztuki oraz innymi, wraz z którymi wiedza naukowa zostaje podana do uwagi większej publiczności. Te ambicje zostały również wyrażone poprzez jego angaż w serialach historycznych Plekken van herinnering nadawanych w lokalnej telewizji TV West.

Szczególna role w jego badaniach odgrywa Polska. To on jest autorem i wykonawca projektu na temat historii Polaków w Holandii. Inicjatywę te podjął, aby przeciwstawić się negatywnemu obrazowi Polaków wykreowanego przez holenderskie media. Negatywny obraz ten powstał przede wszystkim z braku niewiedzy na temat polskiej społeczności w Holandii. W ostatnich latach miała miejsce zmiana obrazu Polaków jako wyspecjalizowanych pracowników pożądanych w poszczególnych sektorach gospodarki holenderskiej na obraz nowych imigrantów sprawiających kłopoty. Aby udokumentować to zjawisko Willems rozpoczął w 2010 roku wraz z innymi historykami, dziennikarzami oraz studentami badania wkładu Polaków w rozwój holenderskiego społeczeństwa w okresie minionego wieku. Szczególną uwagę poświecono kilku rodzinom, które reprezentowały poszczególne okresy emigracji do Holandii. Ten projekt doprowadził do napisania książki Sto lat tęsknoty. Historia Polaków w Holandii, która odegrała znaczną rolę w debacie na temat integracji Polaków w Holandii. Książka została również przetłumaczona na język polski i wydana w 2014 roku poprzez wydawnictwo DiG z Warszawy pod tym samym tytułem.

Oprócz tego Wim Willems zorganizował w 2011 kurs Poolse Spoorzoekers w celu skontaktowania nowo przybyłych emigrantów z Polski z rodowitymi Holendrami, a także pokolenia młodszych z pokoleniem starszych Polaków i Holendrów. Wim Willems organizował takie kursy już wcześniej, aby zachęcić dwie generacje młodzieży imigrantów do poszukiwania zdjęć w albumach rodzinnych. Wszystkie zebrane i opisane zdjęcia zostały zawarte w Historisch Beeldarchief Migranten i były podstawą do napisania kilku książek, dokumentów i sztuk teatralnych. Ten schemat został powtórzony przy tworzeniu projektu Poolse Spoorzoekers. Zainteresowani m.in. młodzież, wzięli udział w kursie, podczas którego zostały zorganizowane poszukiwania zdjęć i dokumentów, które dokumentowały życie codzienne Polaków w Holandii.

Aktualnie Wim Willems jest zaangażowany w badania losu polskich i ukraińskich Żydów w przedwojennym Scheveningen. Koncentrując się na ich historii rodzinnej zwraca on uwagę na zapomniany rozdział holenderskiej i europejskiej historii. Poszukiwania śladów ich przeszłości w Holandii doprowadziły Willems’a na Ukrainę oraz do kilku polskich miejscowości. Premiera książki, nad którą Wim Willems pracuje, Tutaj mieszkaliśmy. Jak miasto odkrywa swoje żydowskie korzenie, odbędzie się 25 października 2015 w Kurhaus w Scheveningen.

Wilhelmus Jansen op de Haar

Wim JansenopdeHaar

Wim Jansen op de Haar jest nauczycielem j. niemieckiego w Aloysius College w Hadze. Oprócz tego zajmuje się on również promocją j. polskiego w tej szkole. Szkoła ta organizuje we współpracy z Ambasada RP w Hadze lekcje języka polskiego oraz kultury polskiej. Uczniowie j. polskiego odwiedzili rownież Warszawę, gdzie mogli pogłębiać różnice oraz podobieństwa pomiędzy Polską i Holandią. Na podstawie tych badań uczniowie stworzyli dziennik oraz fotoreportaż. Fotoreportaż posłużył również jako materiał do zorganizowania wystawy „Spotkanie”. Ambasador oficjalnie otworzył wystawę w Ambasadzie RP w Hadze oraz wręczył certyfikaty udziału w lekcjach j. polskiego uczniom w obecności ich rodziców oraz pozostałych bliskich. Wystawa ta po pewnym czasie została przeniesona do Aloysius College, a później do Publicznej Biblioteki w dzielnicy Segbroek w Hadze, gdzie wielu Polaków mieszka.

W lokalnych oraz krajowych gazetach, magazynach oraz w lokaljnej telewizji, telewizji TV West, radiu oraz w „Dzienniku Baltyckim” pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy na temat tego projektu. Projekt ten doprowadził również do nawiązania współpracy z wydzialem slawistyki Uniwersytetu w Amsterdamie (UvA).

Nie jest to jeszcze pewne czy i jak ten projekt dalej się rozwinie. Wiadome jest jednak to, że w przyszłości j. polski musiałby być częścią programu w holenderskich szkołach średnich. Zdawanie j. polskiego na holenderskiej “maturze” powinno być również możliwe. W końcu to dobra wiedza języka oraz kultury drugiego człowieka jest kluczem do obustronnego zrozumienia oraz owocnej współpracy.

Poza tym Wim Jansen op de Haar jest również aktywny w Polskiej Szkole w Hadze. Szkoła ta jest członkiem Forum Polskich Szkół w Holandii. Jego aktywność w życiu Polskiej Szkoły rozpoczęła sie 7 lat temu, gdy jego córka zaczęła uczęszczać na lekcje w tej szkole. Przez pewien okres był on sekretarzem zarządu szkoły, a obecnie pełni funkcje przewodniczącego. Już niedługo Polska Szkoła w Hadze zmieni swoją lokację na Laakkwartier w Hadze, gdzie wielu Polaków mieszka. To tam własnie grupa aktywnych wolontariuszy będzie kontynować nauczanie języka polskiego i polskiej kultury.

Kandydaci w kategorii Honorowy Polonus

HOLENDER ZASŁUŻONY DLA INTEGRACJI POLONII W HOLANDII.

Kandydatami mogą być Holendrzy lub organizacje holenderskie, działający na rzecz Polaków lub Polonii w celu ich integracji w szerokim tego słowa znaczeniu (potrzeby socjalne, edukacyjne, warunki pracy, mieszkaniowe, itp.

Stéphane Alonso i Thijs PapotStephane Alfonso en Thijs Papot

Stéphane Alonso i Thijs Papôt to byli korespondenci zagraniczni (gazety NRC-Handelsblad i rozgłośni Wereldomroep), którzy wykorzystując atrakcyjne reportaże, opisują w książce "En nog is Polen niet verloren" (I jeszcze Polska nie zginęła) jak Polska, w ciągu ostatniej dekady, odzyskała miejsce w centrum Europy. Ta dobrze przyjęta książka jest (krytycznym) wyznaniem miłości do Polski i jednocześnie udaną próbą przekazania pozytywnego obrazu Polski i informacji o niej. Recenzje: „Dziennikarsko i literackie formy” (gazeta Trouw) „Ciekawe, krótkie opowiadania o współczesnej Polsce” (gazeta Nederlands Dagblad) tworzą książkę, która stanowi „przyjemną mieszankę własnych impresji i historii kraju” (Bol.com). Książka ta otwiera drzwi do Polski dla szerokiej publiczności holenderskiej.

Więcej…

Anastasia van der Werff-Podgórski

Anastazja Podgorska

Anastazja van der Werff-Podgórski kierując się zasadami, których nauczyła się od swojego ojca Dominika Podgórskiego, żołnierza I dywizji pancernej generała Władysława Stanisława Maczka, przekazuje testament "poległych polskich żołnierzy, ofiar w II wojnie światowej" kolejnym pokoleniom. Jest współorganizarką corocznych obchodów wyzwolenia Buinen, Ter Apel i Stadskanaal przez polskich żołnierzy. Działa w trzech komitetach honorowych ku pamięci, gdzie wspólnie z organizatorami, mieszkańcami i uczniami szkół przygotowuje obchody uroczystości. Jej udział w organizacji obchodów (już od 20 lat) jest świadectwem niezmiernego zaangażownia w trosce o to, aby pamięć o polskich wyzwolicielach nie uległa zapomnieniu. Właśnie dzięki temu zasługuje na wielke uznanie w oczach polonii holenderskiej.

Więcej…

Wim WillemsWim Willems

Wim Willems bez wątpienia zasługuje na tytul Honorowego Polonusa. Jako pisarz, historyk oraz wykładowca renomowanego uniwersytetu w Lejdzie udawadnia on już od ponad trzydziestu lat swoje zainteresowanie polskim społeczeństwem w Holandii. Jest on m.in. autorem książki Sto lat tęksnoty. Historia Polaków w Holandii, inicjatorem kursu Poolse Spoorzoekers oraz badań losu polskich i ukrainskich Żydów w Scheveningen. Te projekty, tak jak i sam autor, stanowią most pomiędzy polską diasporą w Holandii, a Holendrami, który przybliża do siebie obie strony. Jego działalność na rzecz Polonii zasługuje bez wątpienia na uznanie oraz wynagrodzenie przez Polaków.

Więcej…

Wilhelmus Jansen op de HaarWim JansenopdeHaar

Wilhelmus Jansen op de Haar ma imponujące zasługi w krzewieniu polskiej kultury i języka  na przestrzeni ostatnich wielu lat. Z ogromnym zaangażowaniem promuje on  język polski wśród holenderskiej młodzieży. Dzięki jego determinacji i zaangażowaniu dyrekcja i zarząd szkoły Aloysius College w Hadze miały pełne wsparcie w realizacji tego skomplikowanego projektu. Szczególne osiągnięcia Wim odnotował w dziedzinie naboru uczniów do programu pilotażowego. Wraz z rektorem szkoły doprowadził do rozpowszechnienia wiedzy na temat programu w Hadze, uczestniczył w tworzeniu programu nauczania, organizował wizytę studyjną uczniów i grona pedagogicznego szkoły w Polsce oraz przygotował program działania na następne lata. Był i jest gorącym orędownikiem wprowadzenia języka polskiego na holenderską „maturę”.

Więcej…

Rony Haquerony hague

Rony Haque to osoba bardzo oddana sprawom Polaków mieszkających w Schiedamie i okolicznych miejscowościach takich jak Vlaardingen czy Rotterdam Delfshaven. Rony wspiera dwujęzyczne wychowanie polskich dzieci, a jej głos w tej sprawie słyszany jest w gminie, szkołach i innych holenderskich placówkach oświatowych. Jej zaangażowanie w problematykę dwujęzyczności przekształca się też w konkretne działania, czego przykładem może być projekt z grudnia 2014 roku "Dwujęzyczność - dwukulturowość Twoim atutem". Rony wspiera również inicjatywy poprawiające sytuację Polaków na holenderskim rynku pracy oraz sprzyja wszelkim przejawom życia społecznego. Uroczystość z okazji 5lecia WOŚPu w Schiedamie, w styczniu bieżącego roku, może być tego przykładem.

Więcej…

Stichting Kienkeurigkienkeurig

Fundacja Kienkeurig wspomaga (zarówno materialnie jak i finansowo) już od 23 lat opiekę zdrowotną w Chojnicach, a szczególnie opiekę paliatywną, opiekę nad młodszymi pacjentami chorymi na raka oraz opiekę nad niepełnosprawnymi dziećmi. Na dzień dzisiejszy priorytetem fundacji jest wsparcie projektu budowy hospicjum. Mimo tego, iż nie jest to celem fundacji, fundacja zorganizowała w 2011 Dzień Polski w Kaatsheuvel w celu poprawienia wizerunku Polaków, stymulowania obustronnego porozumienia, wyeliminowania uprzedzeń, sporstowania nieporozumień oraz podkreślenia polskiego wkładu w rozwoj holenderskiego społeczenstwa. Ponadto w czerwcu 2015 fundacja zorganizowala zbiórke pieniedzy na rzecz projektu budowy hospicjum.

Więcej…

ARGA

Stichting ARGA

Han, Karl en Sander z fundacji Aircraft Research Group Achterhoek (ARGA) zajmują się bardzo ciekawym ‘hobby’: odnajdywaniem i badaniem szczątków samolotów strąconych w regionie Achterhoek. Interesują ich wraki samolotów, ale przede wszystkim drogi życiowe pilotów, którzy siedzieli za ich sterami. Po latach badań fundacja ARGA stworzyła sporą i unikatową kolekcję oraz posiadła ogromną wiedzę w tejże tematyce. To właśnie Han, Karl i Sander odnaleźli szczątki dwóch polskich samolotów z czasów II Wojny Światowej! W ten sposób każdy zestrzelony samolot odnajduje po wielu latach swoje miejsce i swoich pilotów, a każdy pilot odzyskuje na zawsze swoje –ciężko wywalczone– miejsce w historii, upamiętniając bohaterskie postawy polskich pilotów walczących pod holenderskim niebem.

Więcej…

Fundacji Kienkeurig

kienkeurig

Jos Collard, założyciel Fundacji Kienkeurig, oraz przewodniczący fundacji, Albert Menheere, są honorowymi obywatelami miasta Chojnice. Jos Collard został w 2011 również odznaczony przez ówczesną królową Beatrix Orderen Oranje Nassau. W tym samym roku sama fundacja została nagrodzona nagrodą Filantropa Roku w Chojnicach. W 2013 zaś Jos Collard otrzymał rownież od ówczesnego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Dzięki balkonikom oraz wózkom elektrycznym ufundowanym przez Kienkeurig wiele niepełnosprawnych mieszkańców Chojnic jest w stanie znowu się poruszać. Fundacja wspomaga rownież Stowarzyszenie młodszych osób chorych na raka oraz dzieci niepełnosprawne fizycznie i umysłowo poprzez finansowanie therapii pooperacyjnych dzieci oraz adaptacji miejsc mieszkalnych dla niepełnosprawnych. W 2014 oraz 2015 fundacja zdołała dotrzeć do wielu znanych polskich i holenderskich przedsiębiorców w celu wspólnej zbiórki pieniędzy na budowę hospicjum w Chojnicach. W towarzystwie tym znajdowali sie m.in. zwycięzcy wcześniejszych edycji Polonusa. W czerwcu 2015 odbyła się zorganizowana przez fundacje zbiórka pieniędzy na budowę wcześniej wspomnianego hospicjum. Fundacja zaaranżowała również rozmowę z dyrektorem Biura Pracy oraz burmistrzem i obecnymi holenderskimi oraz polskimi biurami pośrednictwa pracy. Celem rozmowy było omówienie ewentualniej możliwości zorganizowania szkoleń dla bezrobotnych mieszkanców Chojnic i ich zatrudnienia w firmach holenderskich. Fundacja zorganizowała rownież akcję społeczną podczas corocznego Aniołowa Chojnickiego, podczas którego zdołala podarować € 1900 Fundacji TPH z Chojnic. TPH jest inicjatorem budowy chospicjum i fundacja, która otrzymała kapitał startowy oraz parcele od gminy Chojnice na realizację tego projektu. Niestety kapitał ten nie jest wystarczający, aby pokryć wszystkie wydatki budowy. TPH tworzą wolontariusze, którzy na dzień dzisiejszy oferują pomoc osobą, które wybrały własny dom jako miejsce własnej śmierci. Kienkeurig wspomaga ich finansowoo raz materialnie poprzez dostarczanie niezbędnych materiałów, łóżek, materaców, czy samochodów, którymi wszystkie te rzeczy zostają dostarczone. W tym momencie istnieje 50 pacjentów w sektorze opkieki paliatywnej. Narodowy Fundusz Zdrowia pokrywa zaledwie koszty opieki nad 10 pacjentami. Kienkeurig podziwia wkład wszystkich wolontariuszy oraz dwóch lekarzy, którzy rownież udzielają pomocy na podstawie wolontariatu. Dlatego też fundacja wspiera rownież finansowo szkolenia wolontariuszy oraz coroczne wybory „Wolontariusza Roku”.

Rony Haque

rony hague

Rony Haque to Schiedamka z krwi i kości, która od ponad 35 lat pracuje na jego rzecz. Ponieważ my- Polacy stanowimy istotną grupę mieszkańców tego miasta, Rony "zaopiekowała się" nami, wkładając w tę opiekę całe serce i zaangażowanie, a polska grupa stała się wręcz jej zawodową specjalizacją.

Wyrazem uznania za jej pracę na rzecz lokalnej Polonii było zgłoszenie Rony do konkursu Polonusa w 2011 roku w kategorii Honorowy Polonus. I chociaż Rony nie została laureatką, to Gala Polonusa pozostaje dla niej niezapomnianym wieczorem. Sam zaś konkurs wykorzystała do promocji naszego kraju wśród swoich znajomych.

Okres między rokiem 2011 a 2015 to cztery lata dalszej, intensywnej pracy Rony na rzecz Polaków. Kontynuacja projektów poprzednich jest bardzo ważna, ponieważ cały czas spełniają one swoje zadanie. Ponadto docierają do większej grupy odbiorców oraz są udoskonalane. Rony nie byłaby jednak sobą, gdyby w tym czasie nie powstały nowe, ciekawe i bardzo ważne inicjatywy z jej udziałem.

Od stycznia bieżącego roku Rony pracuje w WOT (Wijkonderstueningsteam) Schiedam Centrum-West. WOT skupia profesjonalistów, którzy mają za zadanie wspierać mieszkańców gminy. Jest to nowe miejsce (drugie obok wijkcentrum w dzielnicy Oost), w którym Polacy mogą otrzymać pomoc. Do Rony zgłasza się też coraz więcej Polaków z gmin sąsiednich, jak np. Vlaardingen i Rotterdam Delfshaven. Pomimo, że obszar pracy Rony to Schiedam, nie zostają oni nigdy bez pomocy.

Rony nie zgadza się ze sterotypami i uprzedzeniami. Ma odwagę głośno przeciwstawiać się przekłamaniom. Ale dostrzega też problemy. Widząc je, nie pozostaje jednak bierna, lecz próbuje się z nim zmierzyć. Przykładem może tu być startujący właśnie program wsparcia rodzin, a przede wszystkim dzieci, pochodzących z (polskich) rodzin alkoholików. Rony wie, jak ważne jest posiadanie pracy. Dlatego wspiera inicjatywy w tym kierunku. Przy współpracy z Pear People, w lutym bieżącego roku, rozpoczął się właśnie w Schiedamie projekt oferujący (darmowe) szkolenie oraz gwarancję pracy dla polskich opiekunek poporodowych. Spotkał się on z niesamowitym wręcz zainteresowaniem naszych pań. Możemy spodziewać się już wkrótce całej grupy wyszkolonych polskojęzycznych opiekunek. Polscy rodzice, próbujący wychowywać w Holandii swoje dziecko dwujęzycznie, mają w Rony wielkiego sprzymierzeńca. Przy każdej okazji podkreśla ona rolę języka ojczystego i przekonuje wszystkich, również tych związanych zawodowo z holenderską oświatą, że obniżanie jego rangi jest szkodliwe. Jest przekonana, że dwujęzyczność to dar, nie obciążenie, a jej głos jest słyszany w gminie, szkołach i innych holenderskich placówkach oświatowych. Zaangażowanie Rony w problematykę dwujęzyczności przekształca się też w konkretne działania. Między innymi dzięki niej mógł odbyć się w Schiedamie, w grudniu 2014 roku, projekt dla polskiej młodzieży "Dwujęzyczność - dwukulturowość Twoim atutem". Przeprowadzone przez panią Anetę Nott-Bower, specjalistkę od dwujęzyczności z Bilingual House z Manchesteru, warsztaty były tym cennieniejsze, iż skierowane do młodzieży, dla której nie ma niestety zbyt wielu polonijnych ofert. Sam projekt był również dobrym przykładem współpracy holenderskiej SWS Welzijn z polonijnymi organizacjami FPSN i NPC. Z inicjatywy Rony odbywają się od kilku lat w wijkcentrum Oost spotkania polskich mam. Prowadzone są one w zdecydowanej większości po polsku, o co bardzo zabiegała. "Macierzyństwo to takie emocje, że można o nim rozmawiać jedynie w swoim języku"- tak twierdzi. Spotkania te, to jednak nie tylko pogaduszki. To również konkretne działania. Wiosną odbyły się spotkania informacyjne na temat Loverbys oraz warsztaty "Jak nauczyć córki mówić nie" . Tuż przed wakacjami mamy zostały zaproszone przez radnego Mario Stama do zwiedzenia urzędu gminy oraz do wspólnej rozmowy na tematy ważne dla polskich mieszkańców Schiedamu.

Innym ciekawym polskim projektem w Schiedamie jest coroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja ta, która pięć lat temu odbywała się w jednej, wynajmowanej sali i trwała 3 godziny, rozrosła się do imponujących rozmiarów i jest jednym z najważniejszych wydarzeń polonijnych w Holandii. Dzięki osobistemu poparciu i zaangażowaniu Rony sztab dysponuje teraz całym budynkiem, przez 2 pełne dni, nie płacąc za to grosza. Ponad dziesięć tysięcy euro zebrane na szczytny cel, świetna zabawa kilkuset osób, podziw Holendów obserwujących imprezę - to efekty ostatniej wspólnej pracy Rony i nas Polaków z XXII Finału, który odbył się 11 stycznia 2015 roku. (Dla porównania : w 2011 przyszło około 100 osób, a zebrano około 1400euro.)

Rony ceni sobie bardzo pracę społeczną i stara się ją stymulować. To na jej zaproszenie, 30 stycznia 2015, z okazji jubileuszu 5 lecia WOŚP w Schiedamie, spotkali się wolontariusze WOŚP na symbolicznej lampce wina. Wagi wydarzeniu dodała obecność Pani Konsul Małgorzaty Pacek. Wyszedł z tego przemiły wieczór, ze wspomnieniami, tortem i szampanem.

Niestety nie sposób wymienić wszystkich działań Rony. Podkreślmy więc, że chociaż to "tylko" jej praca zawodowa, to oddanie z jaką ją wykonuje, zasługuje na nasze uznanie.

Fundacja ARGA

ARGA

Każdy z nas tworzy historię na swój sposób, każdy z nas ma lub miał przodków, którzy swoją postawą tworzyli historię współczesną, o których można przeczytać w różnych publikacjach, poznać w muzeach, itp. Są jednak zdarzenia nadal owite ciszą i nimbem tajemnicy.

Żyjemy w Holandii, w czasie gdy dużo i chętnie się mówi i pisze o polskich pancerniakach Gen. S. Maczka oraz komandosach Gen. S. Sosabowskiego, a w tym samym czasie milczy o pilotach walczących w Holandii, w poszczególnych polskich dywizjonach RAFu. Pilotach, którzy niejednokrotnie podejmowali ogromne ryzyko patrząc śmierci prosto w oczy oraz często ginęli w samotności z pełną świadomością tego, że oto nadbiegł kres ich życia... Pilotach, o których premier Winston Churchill powiedział słynne słowa: "Never in the field of human conflict was so much owed by so many to so few” (Nigdy w dziejach ludzkich konfliktów tak liczni nie zawdzięczali tak wiele tak nielicznym). Jak to się stało, że zapomnieliśmy o tych bohaterskich polskich pilotach? A może jednak to stwierdzenie jest przedwczesne?

Han, Karl i Sander z Fundacji Aircraft Research Group Achterhoek (ARGA) są żywym dowodem na to, że powyższe stwierdzenie nie jest do końca prawdziwe. Tych trzech holenderskich pasjonatów zajmuje się bardzo ciekawym ‘hobby’: odnajdywaniem i badaniem szczątków samolotów strąconych w regionie Achterhoek. Wszystko zaczęło się w 1976 roku, kiedy jeszcze jako młodzi chłopcy znaleźli pierwsze części rozbitego samolotu. Połączenie pasji z wiedzą historyczną doprowadziło w końcu do założenia w 2003 roku Fundacji ARGA. Wspólnie tworzą zgrany i doświadczony zespół, który prowadzi swa działalność w dość unikatowym stylu. Nie interesują ich same przedmioty z tamtych czasów (wraki samolotów), ale przede wszystkim pragnienie poznania życiowej drogi osób, które siedziały za sterami danego samolotu.

Nie dziwne, że po tylu latach badań ARGA stworzyła sporą i unikatową kolekcje oraz posiadła ogromną wiedzę w tejże tematyce. Jest jeszcze jedna rzecz: To właśnie Han, Karl i Sander odnaleźli szczątki dwóch polskich samolotów z czasów II Wojny Światowej!

Pierwszą maszyną był samolot Mustang Mk III z “Warszawskiego” Dywizjonu 316, którym w 1944 roku latał znany polski pisarz i dowódca 316 Dywizjonu – Bohdan Arct.

Drugim odnalezionym samolotem (również z 316 Dywizjonu RAF) pilotowanym przez Stanisława Zycha i Eugeniusza Dyrmont-Jussewicza była maszyna, którą obdwaj piloci z ułańską fantazją zaatakowali niemiecki transport amunicji oraz paliw z bardzo bliskiej odległości. Wybuch był tak potężny, że ich samolot został poważnie uszkodzony i runął na ziemię w okolicach Duiven. W tym właśnie miejscu ARGA zlokalizowała i wydobyła szczątki tej maszyny. W trakcie badań odnaleziono ten jeden jedyny, najbardziej upragniony element: cześć poszycia silnika, na którym widniała polska szachownica lotnicza. Pierwsza i jak dotychczas jedyna odzyskana na terenie Holandii. Ten element jest obecnie perłą kolekcji Fundacji ARGA. Wspólnie z historią tego wydarzenia element ten jest świadkiem bohaterskiej postawy polskich pilotów walczących pod holenderskim niebem.

Właśnie w ten sposób każdy zestrzelony samolot odnajduje po wielu latach swoje miejsce i swoich pilotów, a każdy pilot odzyskuje na zawsze swoje – ciężko wywalczone – miejsce w naszej wspólnej historii. Fakt, że Fundacja składająca się z tylko trzech osób osiągnęła ten cel, jest oczywiście powodem dla którego została nominowana do tytułu Honorowego Polaka roku 2015.

Polecamy również wywiad: http://www.pracus.nl/84-artykul.html

Honorowy Polonus

Sponsorzy:

HOLENDER ZASŁUŻONY DLA INTEGRACJI POLONII W HOLANDII.

Kandydatami mogą być Holendrzy lub organizacje holenderskie, działający na rzecz Polaków lub Polonii w celu ich integracji w szerokim tego słowa znaczeniu (potrzeby socjalne, edukacyjne, warunki pracy, mieszkaniowe, itp.

photoSonja Driessen

Sonja Driessen stworzyła w roku 2012 telefoniczny system informacyjny w 9 językach. Migranci mogą uzyskać tam informację w swoim ojczystym języku. Największą grupą odwiedzającą Punkt Informacyjny są Polacy. Razem z systemem telefonicznym została wydana darmowa kieszonkowa broszurka informacyjna, którą promowała w 7 europejskich krajach. Sonja uważa, iż migranci udający się do Holandii w celach zarobkowych powinni być dobrze poinformowani o swoich prawach i obowiązkach. Sonja stała się specjalistą na temat prawa pracy, ubezpieczenia, edukacji i mieszkania, ale rozwiązuje też bardziej kompleksowe problemy. Więcej…

Angelique van t RietAngelique van ‘t Riet

Angelique van ‘t Riet dzięki swoim inicjatywom: gazeta poPolsku, radio internetowe, tv internetowa, w namacalny sposób łączy dwie kultury, łącząc tym samym dwie narodowości: Polaków i ich gospodarzy Holendrów. Jest to niezmiernie ważne dla nas i naszych rodaków przybywających do Holandii. Tworząc platformę wiedzy o życiu i pracy w Holandii dla Polaków nie zapomniała o atutach polskich imigrantów i ich wkładzie w budowanie holenderskiej gospodarki. Działa na rzecz integracji Polaków w Holandii, aby nasi rodacy byli traktowani na równi z innymi i odnajdowali należne im miejsce w społeczeństwie holenderskim. Więcej…

Foto Ankie DockxAnkie Dockx

Ankie Dockx od 24 lat organizuje letnie wakacje dla polskich dzieci ze Świętochłowic. Dzieci w wieku od 8 do 12 lat pochodzą z ubogich rodzin. Środowisko w którym mieszkają jest poważnie zanieczyszczone wydobyciem węgla i często są to dzieci z poważnymi problemami zdrowotnymi. Co roku przyjeżdża do Holandii od 20 do 30 dzieci i kilku opiekunów. W opiekę nad przyjezdnymi zaangażowanych jest od 80 do 100 wolontariuszy. Do tej pory skorzystało z wakacji około 600 dzieci dzięki gościnności około 400 rodzin. Ankie leży na sercu dobro dzieci robi wszystko co możliwe aby poprawić ich sytuacje życiową i perspektywy na przyszłość. Więcej…

Carol de JongCarol de Jong

Carol de Jong, manager oddziałów Pont Meyer w Amsterdamie, jako jedyny zintegrował pracowników i właścicieli polskich firm budowlanych. Pokazał, że warto działać w grupie i się jednoczyć, pomagać i wspierać aby osiagnąć wspólny sukces. Organizowane przez niego i jego firme wieczory dla przedstawicieli polskich firm budowlanych wpisały się na stałe w ich kalendarze. Treningi dla właścicieli firm, czas jaki im poświęca aby pokazać jak należy zarządzać firmą, spowodowały, iż Carol stał się ojcem, kolegą, doradcą, czasem ostatnią deską ratunku dla wielu polskich firm budowlanych w Amsterdamie i nie tylko Więcej…

Eric van TilbeurghEric van Tilbeurgh

Eric van Tilbeurgh jest człowiekiem, którego działalność i pasja pozwoliła na zrehabilitowanie polskich żołnierzy walczących w Holandii oraz na przyznanie im najwyższych holenderskich odznaczeń państwowych. Mimo, iż nie ma polskich korzeni, jako nastolatek zainteresował się losami polskich żołnierzy. Ich heroizm, duch walki i odwaga stała się dla niego inspiracją do poznania ich losów oraz gromadzenia eksponatów związanych z Polskimi Siłami Zbrojnymi na Zachodzie. Obecnie jest posiadaczem największej prywatnej kolekcji eksponatów związanych z 1 Samodzielną Brygadą Spadochronową generała Sosabowskiego. Więcej…

Foto Frans RuczynskiFranciszek Cornelis Konrad (Frans) Ruczynski

Frans Ruczynski jest od 1997 roku przewodniczącym Muzeum imienia Generała Maczka. Na początku fundacja liczyła 3 osoby ale dzięki panu Fransowi urosła do ponad 50 wolontariuszy. Pan Ruczynski posiada wielką wiedzę o historii i o wkładzie polskich żołnierzy w walkach w trakcie II wojny światowej. Swoją wiedzę przekazuje z dużą werwą i w ten sposób motywuje innych i wzbudza zainteresowanie wielu osób sprawą polską. Ma wiele kontaktów w kręgu polskich weteranów, nie tylko w Holandii, ale również w Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii. Jego sieć jest tak wielka, że ludzie z daleka, od Kanady do Polski z niej korzystają. Więcej…

Rony Haque

Rony HaqueRony Haque ma 56 lat. Jest mieszkanką Schiedamu. Od 1979 roku zatrudniona jako pracownik socjalny w tymże mieście, najpierw jako animator zajęć dla dzieci, a od 7 lat jako pracownik dzielnicowy w Stichting SWS Welzijn.

Więcej…

Christien Dekkers i Wim Kouters

Christien DekkersWim Kouters

Christin Dekkers i W. Kouters są założycielami Fundacji, która udziela pomocy w Polsce i współpracuje z wsią Pszczew, która już lata otrzymuje wsparcie nie tylko finansowe. Do najważniejszych należy pomoc dla szkoły, rok po roku wakacje polskich dzieci w Holandii, indywidualna pomoc dla biednych rodzin oraz pomoc dla niepełnosprawnych.

Więcej…

Thomas Peeters

Thomas PeetersJest emerytowanym nauczycielem języka niemieckiego. Ma 81 lat. Znany wśród Polaków (i nie tylko) na terenie Bredy – miasta, w którym żyje. Już jako chłopiec zetknął się z Polakami. W jego domu rodzinnym w czasie wojny polscy żołnierze gen.

Więcej…

Albert Menheere

Albert MenheereMieszka w Middelburgu. Ma 65 lat. Obecnie emerytowany. Przed przejściem na emeryturą był kierownikiem Voedingsdienst van Zorgcentra. Z racji swojej pracy zawodowej nawiązał kontakty ze Stowarzyszeniem Kienkeurig, które od 15 lat współpracuje z Towarzystwem Przyjaciół Hospicjum w Chojnicach.

Więcej…

Sponsorzy

Przy współpracy

Patronat medialny