Joanna Paszkiewicz- Jaegers, pisarka, dziennikarka, publicystka, zasłużony działacz kultury. Urodziła się w grudniu 1941 roku w Warszawie. Z domu rodzinnego wyniosła przekonanie, że „zanurzenie w kulturze" i pielęgnowanie języka daje szanse psychologicznego przetrwania. Dewiza ta odbiła piętno na jej pracy dziennikarskiej i pomogła przetrwać zarówno w PRL- owskiej rzeczywistości, jak i na obczyźnie.
Po ukończeniu w roku 1960 Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Warszawie, Joanna Paszkiewicz rozpoczęła studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego ( Sekcja Socjologii). Jako kierunek studiów obrała socjologię moralności, co umożliwiło jej bliższy kontakt z legedną polskiej etyki prof. Marią Ossowską i jej otwartym, relatywizującym sposobem widzenia zjawisk społecznych. Tuż po zakończeniu studiów Joanna Paszkiewicz rozpoczęła działalność dziennikarską w strukturach Spółdzielni Wydawniczej Prasa- Książka- Ruch, którą kontynuowała w piśmie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
Prasa Polska, a następnie w tygodniku pracy twórczej Radar, za pracę w którym w roku 1985 została odzanczona przez ministra Kultury i Sztuki odznaką „Zasłużony Działacz Kultury".
Na drodze ucieczki przed politycznym koniunkturalizmem, Joanna Paszkiewicz znalazła ujście dla swojego pióra w tematyce o charekterze czysto kulturalnym. Wyspecializowała się w pisaniu o plakacie, społecznym fotoreportażu oraz rysunku satyrycznym, co pociagnęło za sobą współpracę z Galerią Krytyków w Warszawie i samodzielną w niej orgazniację trzech pierwszych wystaw.
W roku 1986 Joanna Paszkiewicz poślubiła Jana Jaegersa- holenderskiego podróżnika, fotografa i tłumacza. Po półrocznych wahaniach przyjechała na stałe do Holandii i w myśl osobistego dogmatu - „praca artystyczna i dziennikarstwo to ponadnarodowe i ponadkulturowe dziedziny ludzkiej aktywności" rozpoczęła poszukiwnia nowych możliwości pracy dla kultury, których urzeczywistnieniem stała się działalność społeczna.
Od 1990 do 1997 roku prowadziła samodzielnie w bibliotece publicznej w Grijpskerk One Picture Gallery, w której zapraszała do wystaw wyłącznie zawodowych artystów. Od roku 1990 jest stałym współpracownikiem i publicystą pisma Biuletyn, wydawanego przez PNKV. Swoje teksty dla Biuletynu zgodnie z przekonaniem, że „polska mentalność, bardzo mocno zkorzeniona w języku w sytuacji emigracyjnej znajduje się w stałym, nieodwracalnym zagrożeniu" publikuje wyłącznie po polsku, co – jak podkreśla - jest i będzie jej „donkiszotową walką o zachowanie polszczyzny i polskiej tożsamości". Działalność publicystyczną Joanna Paszkiewicz prowadzi również na łamach pisma MCMulticultureel, dzielnicowej gazety De Lewenborger, gdzie co miesiąc publikuje całostronicowe wywiady oraz wydawanego przez Galerię Forma Aktua Pinakoptheek w Groningen kwartalnika Forma Aktueel, którego jest redaktorem naczelnym. Ponadto na koncie publicystki znajdują się utwory literackie, w tym zbiór reportaży Mój program na 24 godziny, Słowa w obcym języku - dwa holenderskie dzienniki, trzy opowiadania w tomiku zbiorowym Wereldplaatje, tomik krótkich tekstów prozą w wersji polskojęzycznej i niderlandzkojęzycznej Nederlandse Les – Lekcja Niderlandzkiego oraz wydany przed rokiem Kapelusz w kolorze dynastii. Publicystka bywa ponadto komisarzem wystaw plastycznych i jest udziałowcem Galerii Noord w Groningen.
Joanna Paszkiewicz pracuje, publikuje, wykonuje prace plastyczne, wciąż z tym samym nastawieniem – że granice są umowne, a sztuka i literatura są w stanie je przekraczać. Pani Joanna jest ambasadorem polskości w najwyższym tego słowa znaczeniu. Jej doskonałe literacko teksty, odznaczające się wyjątkową wrażliwością i zmysłem obserwacji od kilkunastu lat odbijają się gromkim echem zarówno w holenderskich, jak i polskich kręgach czytelniczych. Jej imponująca aktywność tak twórcy, jak i propagatora kultury służy za inspirację dla polsko-holenderskich środowisk twórczych. Dodatkowo arystyczny prestiż i wysoka pozycja zawodowa jest dla środowisk polonijnych godnym naśladowania i uznania przykładem woli i determinacji w kreowania życia na obczyźnie.